Opis producenta
Cukrowy peeling do ciała OnlyBio z maliną nordycką. Zawarty w formule ekstrakt z maliny nordyckiej uelastyczni skórę, przywróci jej gładkość i odpowiednie, głębokie nawilżenie. Zmysłowy zapach maliny wprowadzi Cię w znakomity nastrój i otuli swoją słodyczą!
Skład: Sacharoza, Sól himalajska, Gliceryna, Olej z pestek brzoskwini, Poliglukozyd laurylowy, Olej z nasion malin, Wyciąg z owoców maliny moroszki, Olej z nasion słonecznika, Krzemionka, Alkohol benzylowy, Kwas benzoesowy, Kwas dehydrooctowy, Tokoferol, Zapach.
Pojemność: 200 ml
Cena: regularna ok. 19 zł, promocyjna ok. 13 zł
Moja opinia
Jak zwykle zacznę od opakowania. Zostało wykonane z plastiku i charakteryzuje się cukierkową szatą graficzną ze względu na połączenie różnych odcieni różu z bielą, elementy holograficzne oraz motyw maliny. Ponadto, etykieta jest dosyć prosta i przede wszystkim czytelna. Umieszczono na niej tylko najważniejsze informacje w języku polskim, a to za pomocą kilku różnych, ale wyrazistych czcionek. Dodam, że tubka jest poręczna, solidnie wykonana, zajmuje trochę miejsca w łazienkowej szafce, a tym bardziej kosmetyczce oraz otwiera się, jak i zamyka z dużą łatwością na tzw. "klik". Poza tym, pod nakrętką znajduje się całkiem spory otwór, który pozwala na odpowiednie dozowanie produktu. Jeśli o niego chodzi, ma on żółty kolor, bardzo ładny, słodko-owocowy, relaksujący zapach oraz lekką, żelową konsystencję, zawierającą drobinki peelingujące. Co ważne, po otwarciu kosmetyk sam nie uwalnia się z opakowania i nie spływa między palcami, a mimo to nie jest zbyt wydajny. Początkowo miałam wrażenie, że jest tam więcej żelu, niż peelingu. W każdym razie, na plus zasługuje to, że dosyć dobrze się rozprowadza i świetnie zmywa. Jednak muszę przyznać, że wolę bardziej gęste peelingi cukrowe o zbitej konsystencji, które wygodniej się rozprowadza i są skuteczniejsze w usuwaniu martwego naskórka. Powyższy produkt radzi sobie dobrze w tej kwestii, ale moim zdaniem jest za delikatny. Warto jednak podkreślić, że efekt, jaki uzyskujemy po jego użyciu, to gładka, miękka i nieco nawilżona skóra bez podrażnień i przesuszeń, co zawdzięczamy olejom zawartym w składzie. Ponadto, to kosmetyk, który nie pozostawia tłustego filmu, nie uczula i przygotowuje skórę na kolejny etap pielęgnacji. Jeśli chodzi o jego cenę, to uważam, że można kupić coś lepszego w tej kwocie. Poza tym, średnio oceniam dostępność, ponieważ produkt stacjonarnie znajdziemy tylko w drogeriach Rossmann. Poza tym, w kilku sklepach internetowych. Plus za polskie pochodzenie marki, wegańską formułę zawierającą 98% składników pochodzenia naturalnego oraz nietestowanie na zwierzętach.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
♥
Thank you very much for all comments.