Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lopping Moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lopping Moda. Pokaż wszystkie posty

07 lutego 2016

♥ OOTD: Everyone matters to somebody.


"John Wood nie ma aktu urodzenia, chyba że brać pod uwagę
czarną wysłużoną Biblię, której karty o złotych brzegach kryją
dowód jego pochodzenia i obietnicę jego dziedzictwa. Nie wie nawet,
ile ma lat. Mniej więcej siedemdziesiąt lat temu pewna kobieta znalazła
noworodka w nowojorskim śmietniku. Zabrała go do domu, nadała mu imię
i wychowała najlepiej, jak potrafiła. To dziecko, które wyjęła ze śmieci,
uczyniło pomoc bezdomnym swoją życiową misją. Przez ponad dwadzieścia lat
John pracował w City Mission w Cleveland, gdzie robił wszystko, od gotowania zupy
po słanie łóżek, w imię miłości do ludzi, którzy czują się zupełnie niekochani.
- Skończyłem wśród bezdomnych - powiedział John, rozbawiony tą ironią losu.
- Całe moje życie to jeden wielki cud.
(...)
Każdy jest dla kogoś ważny. Tego uczą siebie albo innych wszyscy w City Mission."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym".


Cześć! :) Na ten niedzielny wieczór mam dla Was kolejną zimową stylizację. Co prawda, pogoda dzisiaj była typowo wiosenna (przynajmniej na południu Polski), jednak minusowe temperatury mają powrócić. W związku z tym, jeszcze nie czas, aby rzucić w kąt ciepłe płaszcze, kozaki czy akcesoria zimowe. Niestety. Bardzo nad tym ubolewam i mam nadzieję, że to ostatni tego typu zestaw w tym półroczu. Zdjęcia zostały wykonane miesiąc temu, więc niech Was nie zdziwi to, że jestem tak opatulona. ;) Dzisiaj tak ubrana pewnie bym się zagotowała. Jeśli chodzi o samą stylizację, zdecydowałam się na połączenie czerni z kolorem kamelowym - moim ulubionym odcieniem brązu. Jako okrycie wierzchnie wybrałam krótki, lecz ciepły płaszcz wykonany z bardzo przyjemnego materiału. Na dół ubrałam ciemne, zwężane spodnie o długości 7/8, które świetnie współgrają ze skórzanymi kozakami na obcasie. Dodatki, na jakie się zdecydowałam to futrzana torebka oraz czapa, które kilkakrotnie prezentowałam na blogu. Ponadto, dwustronny, szeroki szal, skórzane rękawiczki oraz srebrno-czarne wyraziste kolczyki, które również mogliście już zobaczyć. Mam nadzieję, ze zestaw przypadł Wam do gustu. Miłego wieczoru! :)

13 stycznia 2016

♥ OOTD: Adjust your own oxygen mask before helping others or you'll be of no use to anyone – including you.


"Przeprowadziłam kiedyś wywiad z psychologiem z Cleveland Clinic
do audycji radiowej o stresie. Doktor Michael McKee powiedział w nim
coś, co utkwiło mi w pamięci: "Nie stosuj wobec siebie innej miary.
Musisz traktować siebie tak samo dobrze, jak wszystkich innych".
(...)
Kobiety od zawsze bagatelizują własne potrzeby i ignorują swój ból.
Nieustannie stosujemy wobec siebie inną miarę. Stawiamy siebie
na ostatnim miejscu. Nikogo innego nie traktujemy tak fatalnie
jak siebie. Jak to zmienić? Co zrobić, żeby najpierw założyć maskę
tlenową sobie samej? Po pierwsze, daj sobie na to zgodę. Niech to będzie
oficjalne pozwolenie na to, by lepiej o siebie zadbać. Sama musisz
się o siebie zatroszczyć - to ty za to odpowiadasz, nikt inny.
 (...)
Arystoteles dzielił świat na myślenie, czucie i działanie. Zdaniem doktora
McKee, żeby dobrze radzić sobie ze stresem, trzeba dokonać zmian
w każdej z tych dziedzin. Mój ulubiony cytat z Arystotelesa brzmi:
"Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy". Spróbuj wyrobić
w sobie nawyk kochania siebie tak samo mocno, jak wszystkich
pozostałych. Najpierw załóż maskę tlenową sobie, bo wtedy
wszystkim wokół będzie się trochę łatwiej oddychać."


Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Hej! :) Tak jak zapowiadałam ostatnio, przygotowałam dla Was stylizację nawiązującą do folku. Uwagę skupiają tutaj na sobie trzy elementy związane z tym terminem, czyli torebka (na pomysł której wpadłam całkiem niedawno), chusta (po babci) oraz nowoczesna koszulka z frędzlami. Wszystko to wyróżnia się oczywiście motywem kwiatowym. Natomiast pozostałe części garderoby posiadają gładką fakturę. Jako okrycie wierzchnie ponownie wybrałam pelerynę, lecz tym razem w kolorze beżu. Ponadto, ubrałam granatowe spodnie o długości 7/8, do których dopasowałam sznurowane kozaki. Dodatkowo postawiłam na kapelusz. Nie przestraszcie się braku szalika, rękawiczek czy zdjęć w samej koszulce. Wtedy panowały temperatury, przy których można było sobie na to pozwolić. Mam nadzieję, że zestaw przypadł Wam do gustu. Życzę miłego dnia! :)

21 lutego 2015

♥ OOTD: You're never fully dressed without a smile!


'Don't sink the boat when you lose hope
I keep you alive
But baby you're never fully dressed without a smile...'

Sia -  'You're never fully dressed without a smile'



Witam po krótkiej przerwie :) Nadarzył się wolny weekend, a w prezencie piękna, słoneczna pogoda, więc w rezultacie powstał dzisiejszy materiał zdjęciowy na nowy post z kolejną już stylizacją. Tym razem postawiłam na odcienie beżu i brązu, burgund, jasny róż oraz złoto w postaci sztucznej biżuterii. Upolowany ostatnio w sh, włochaty sweterek o kilka rozmiarów za duży, jest ostatnio moim ulubieńcem. Dobrałam do niego rurki w kolorze wina i muszę przyznać, że spodobało mi się to połączenie kolorystyczne. Na wierzch zarzuciłam pelerynę, w podobnym odcieniu dopasowałam torebkę, a botki wybrałam w kolorze kamelowym. Chodzi się w nich niczym w drewniakach, a jeden fałszywy ruch może sprawić, że skręcimy kostkę, ale cóż, lubię je! Jak wspomniałam na początku, pogoda była cudowna, jednak nie obyło się bez komplikacji! Wiejący wiatr sprawiał, że moje włosy stały się kompletnie nieposłuszne i latały na wszystkie strony, a słońce świeciło pięknie, ale tak mocno, że mrużyłam oczy prawie za każdym razem, kiedy robiono mi zdjęcie. Dlatego też do portretu uginałam nogi w kolanach, żebym nie wyjść z zamkniętymi czy płaczącymi oczami. Na dodatek mój "fotograf" wyższy o półtorej głowy zostawił mi swój cień na pamiątkę na niemalże każdym zdjęciu, ale i tak bardzo się cieszę się z tego dnia, rezultatu i powrotu tutaj :) Dobrej nocy!

14 stycznia 2015

♥ OOTD: Take my hand and let's walk together.


"Is­tnieje tyl­ko jed­na dro­ga do in­nych ludzi - dro­ga serca."

Phil Bosmans


Dzisiejsza stylizacja to powrót do elegancji i kobiecości, występującej w postaci skórzanych kozaków na obcasie, dopasowanego płaszcza w kolorze kamelowym, filcowego kapelusza oraz pojemnej torby. Tym razem, w powyżej wymienionych elementach garderoby postawiłam na odcienie brązu. Całość rozjaśniłam akcesoriami zimowymi w kolorze ecru. Ponadto, dobrałam tutaj zwężane dżinsy z wysokim stanem, które uwielbiam oraz pozłacane kolczyki. Mam nadzieję, że podoba Wam się moja propozycja. Dobrej nocy! :)

04 października 2014

♥ After Summer...


Witam Was serdecznie w ten zimny, ponury, ale jakże miły weekend. Jak ostatnio zapewne zauważyliście, bardzo "szaleję" ze stylizacjami, zapominając o innych tematach, które nie raz przewijały się na blogu. Tak więc, dzisiaj dla odmiany pokażę Wam sporo "nowości", które uzbierały się podczas ostatnich kilku miesięcy. Głównie jest to wynik letnich wyprzedaży, ale nie tylko. Wiele z poniżej zaprezentowanych rzeczy mieliście już okazję zobaczyć na blogu, jako elementy niektórych stylizacji. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

MOHITO

Na pierwszy rzut pójdą koszulki. Powyższą kupiłam na wyprzedaży. Spodobał mi się napis,
ozdobny a la naszyjnik oraz kolor. W związku z tym, że w mojej pracy wymagany jest czarny ubiór,
to ucieszyłam się na jej zakup podwójnie. Najlepiej prezentuje się u mnie w zestawieniu
z czarną spódniczką o złotym, barokowym wzorze, czarnymi rurkami czy też dżinsami.

SINSAY

Kolejny T-shirt również dorwałam na wyprzedaży, w bardzo okazyjnej cenie, bo za 9,99 zł.
Tutaj też spodobał mi się nadruk. Szczerze, cudów się nie spodziewałam za taką kwotę.
Myślałam, że wytrzyma kilka prań i wyląduje w koszu, ale jednak się myliłam!
Do pracy, jak i na co dzień jest idealna!

CARRY

Następna zdobycz, również pochodzi z wyprzedaży. Koszulka ta, z przodu jest zwyczajna,
dlatego pokazuję Wam wyjątkowy jak dla mnie tył - odkryte plecy w postaci anielskich skrzydeł.

12 listopada 2012

♥ New in. I'm almost ready for early winter...

Lopping Moda || Top Secret

Małymi kroczkami zbliża się zima... Niestety. Dlatego też pomału i spokojnie uzupełniam szafę w cieplejsze rzeczy, choć tego nienawidzę. Oj nie, nie chodzi oczywiście o zakupy głuptaski! To uwielbiam! Mam raczej na myśli nadchodzącą porę roku. Jestem zmarzluchem, kocham lato, więc dlatego jest to dla mnie taka udręka... Mogłabym codziennie chodzić w sukienkach, spódnicach i szortach. W rzeczach zwiewnych, lekkich, cienkich i wygodnych.

Za spodniami nie przepadam, ale muszę się na pewien czas ugiąć, lecz tylko rurkom i legginsom, które są alternatywą właśnie dla spodni. Ostatnio udało mi się zdobyć na wyprzedaży beżowe - widoczne na zdjęciu firmy Top Secret. Kupiłam je ze względu na kolor, ponieważ idealnie będą pasować do przedstawionego wyżej długiego sweterka ozdobionego złotą nitką.

Dodam, że ja nigdy nie jestem gotowa na zimę i raczej nie będę, bo ja człowiek lata jestem! ;)

♥

Winter is coming... Unfortunately. Because of that I am trying to change my wardrobe, so I am buying warmer clothes. I hate it! Oh, and I am not talking about shopping of course silly! I adore it! I am talking about winter. Awful season for me. I am a big fan of summer which I adore. I could wear dresses, skirts, short every day. Comfortable things I mean.

I am not a big fan of trousers. Sometimes I can only accept skinny jeans or trousers and leggins. A few days ago I bought this one in beige colour from sales. I choose them beacuse of colour which fitted to this coral sweater.

Oh, and I am not ready for winter and I will never be because I am a person of summer! ;)

30 października 2012

♥ New in. Cape.

Lopping Moda

Peleryny w tym jak i w zeszłym sezonie są jednym z hitów jesieni. Dla mnie był to 'must have', ponieważ miałam już dość płaszczy, które co roku królują na ulicach. Tak więc jest to bardzo dobra alternatywa dla osób, które chciałyby wyglądać oryginalnie, wyjątkowo ale równie swobodnie i wygodnie jak we wspomnianym płaszczu. Postawiłam na elegancki krój o niebanalnym kołnierzu, stonowaną barwę oraz ciepły materiał. Czuję się w niej naprawdę świetnie i gdyby nie to, że jesień żegna nas tak szybko, to mogłabym w niej chodzić każdego dnia! Moim zdaniem jest to idealny wybór na chłodne, jesienne dni. Co o tym myślicie? :)

Tutaj przedstawiam Wam propozycje znalezione w sieci. Może coś wpadnie Wam w oko. Która najbardziej? :)