"John Wood nie ma aktu urodzenia, chyba że brać pod uwagę
czarną wysłużoną Biblię, której karty o złotych brzegach kryją
dowód jego pochodzenia i obietnicę jego dziedzictwa. Nie wie nawet,
ile ma lat. Mniej więcej siedemdziesiąt lat temu pewna kobieta znalazła
noworodka w nowojorskim śmietniku. Zabrała go do domu, nadała mu imię
i wychowała najlepiej, jak potrafiła. To dziecko, które wyjęła ze śmieci,
uczyniło pomoc bezdomnym swoją życiową misją. Przez ponad dwadzieścia lat
John pracował w City Mission w Cleveland, gdzie robił wszystko, od gotowania zupy
po słanie łóżek, w imię miłości do ludzi, którzy czują się zupełnie niekochani.
- Skończyłem wśród bezdomnych - powiedział John, rozbawiony tą ironią losu.
- Całe moje życie to jeden wielki cud.
(...)
Każdy jest dla kogoś ważny. Tego uczą siebie albo innych wszyscy w City Mission."
Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym".
czarną wysłużoną Biblię, której karty o złotych brzegach kryją
dowód jego pochodzenia i obietnicę jego dziedzictwa. Nie wie nawet,
ile ma lat. Mniej więcej siedemdziesiąt lat temu pewna kobieta znalazła
noworodka w nowojorskim śmietniku. Zabrała go do domu, nadała mu imię
i wychowała najlepiej, jak potrafiła. To dziecko, które wyjęła ze śmieci,
uczyniło pomoc bezdomnym swoją życiową misją. Przez ponad dwadzieścia lat
John pracował w City Mission w Cleveland, gdzie robił wszystko, od gotowania zupy
po słanie łóżek, w imię miłości do ludzi, którzy czują się zupełnie niekochani.
- Skończyłem wśród bezdomnych - powiedział John, rozbawiony tą ironią losu.
- Całe moje życie to jeden wielki cud.
(...)
Każdy jest dla kogoś ważny. Tego uczą siebie albo innych wszyscy w City Mission."
Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym".
Cześć! :) Na ten niedzielny wieczór mam dla Was kolejną zimową stylizację. Co prawda, pogoda dzisiaj była typowo wiosenna (przynajmniej na południu Polski), jednak minusowe temperatury mają powrócić. W związku z tym, jeszcze nie czas, aby rzucić w kąt ciepłe płaszcze, kozaki czy akcesoria zimowe. Niestety. Bardzo nad tym ubolewam i mam nadzieję, że to ostatni tego typu zestaw w tym półroczu. Zdjęcia zostały wykonane miesiąc temu, więc niech Was nie zdziwi to, że jestem tak opatulona. ;) Dzisiaj tak ubrana pewnie bym się zagotowała. Jeśli chodzi o samą stylizację, zdecydowałam się na połączenie czerni z kolorem kamelowym - moim ulubionym odcieniem brązu. Jako okrycie wierzchnie wybrałam krótki, lecz ciepły płaszcz wykonany z bardzo przyjemnego materiału. Na dół ubrałam ciemne, zwężane spodnie o długości 7/8, które świetnie współgrają ze skórzanymi kozakami na obcasie. Dodatki, na jakie się zdecydowałam to futrzana torebka oraz czapa, które kilkakrotnie prezentowałam na blogu. Ponadto, dwustronny, szeroki szal, skórzane rękawiczki oraz srebrno-czarne wyraziste kolczyki, które również mogliście już zobaczyć. Mam nadzieję, ze zestaw przypadł Wam do gustu. Miłego wieczoru! :)








