27 listopada 2018

♥ Dedicante.



Opis producenta

Dedicante to marka stworzona z myślą o osobach, dla których biżuteria to coś więcej niż dodatek do ubioru. Wysokiej jakości biżuteria ze stali szlachetnej. Grawerowana na życzenie klienta, z własnym zdjęciem lub napisem. Chcesz podarować bliskiej osobie prezent, który wyrazi coś więcej? Teraz na subtelnej bransoletce, naszyjniku lub nieśmiertelniku możesz wyrazić to co dla Ciebie ważne. Data, symbol, imię czy też zdjęcie ukochanej osoby… - ogranicza Cię tylko Twoja własna wyobraźnia!


Moja opinia

Biżuteria wykonana jest bardzo solidnie. Natomiast wizualnie, przykuwa uwagę minimalistycznym charakterem oraz uroczymi, delikatnymi symbolami. Właśnie te cechy najbardziej lubię i cenię w dodatkach. Dlatego mój wybór był prosty. Zdecydowałam się na komplet z koniczyną, która mam nadzieję, przyniesie mi szczęście. Poza tym, postawiłam na znak miłości oraz puzzel, oznaczający jedność z drugą osobą, bliskość, zgodę oraz harmonię. Myślę, że celebrytki Dedicante będą mi często towarzyszyć, urozmaicając przy tym moje stylizacje. Dodam, że to świetny prezent dla fanek subtelnej, ale i efektownej biżuterii. Zwłaszcza, że jest ku temu okazja, bo zbliżają się Mikołajki oraz Gwiazdka.

17 listopada 2018

♥ OOTD: Polka dots.



Hej! :) Przygotowałam dla Was kolejny 'total black look'. Jak zapewne zauważyliście, bardzo lubię zestawy, w których ten kolor pojawia się solo. Jednak by nie było zbyt nudno, wybieram elementy wyróżniające się co nieco. W tym wypadku, skupiłam się na wciąż popularnym trendzie, jakim są sztuczne perły. Pod ich charakter, dobrałam dziewczęcą bluzkę w groszki, którą połączyłam ze spódnicą z eko skóry, urozmaiconą o modny eyelet. Na koniec, wybrałam równie rozchwytywany w tym sezonie, medalion. Resztę elementów już doskonale znacie. Mam nadzieję, że podoba Wam się ten zestaw. Życzę udanego weekend'u! :)

14 listopada 2018

♥ Karl Lagerfeld For Her.



Opis producenta

Karl Lagerfeld for Her to owocowo-kwiatowe perfumy, których twórcami są Serge Majoullier oraz Christine Nagel. Ich subtelność, zmysłowość i lekkość przypadnie do gustu wielu kobietom. Zapach odznacza się luksusem w stylu znanego na całym świecie projektanta mody. Fantazyjna kompozycja skrywa w sobie delikatne nuty owoców i kwiatów, ale zaskakuje intrygującymi nutami drzewnymi czy piżma. Karl Lagerfeld to charakterystyczny, niepowtarzalny styl, który jednocześnie spełnia kryteria wyrafinowanej elegancji i klasyki zinterpretowanej w śmiały i nowoczesny sposób. W takim właśnie stylu utrzymany jest zapach dla Niej.

Kategoria: zielono-kwiatowa

Nuty zapachowe:
nuta głowy: limonka, brzoskwinia
nuta serca: róża, magnolia, plumeria
nuta bazy: piżmo, ambra

Pojemność: 25 ml, 45 ml, 85 ml.

Cena: W zależności od pojemności, od ok. 40 zł do ok. 190 zł.

Moja opinia

Jak zwykle zacznę od kwestii wizualnej. Flakon oraz jego papierowe opakowanie, charakteryzują się bardzo prostą kolorystyką i szatą graficzną, która oprócz nazwiska twórcy perfum, zawiera jego wizerunek. Dodam, że buteleczka jest dosyć ciężka, ale przy tym niesamowicie solidna i poręczna. Poza tym, wygląda elegancko i nieco luksusowo. Chociaż przyznam, że nie do końca podoba mi się a la diamentowe zdobienie znajdujące się wokół atomizera. Trochę kojarzy mi się z kiczem, szczególnie, że wykonane jest z plastiku. Jeśli chodzi o zapach, jest on bardzo kobiecy, nieinwazyjny. To typowo kwiatowo-owocowe połączenie, które zachwyciło mnie podczas pierwszego testowania w drogerii i dlatego zdecydowałam się na ich zakup. Są idealne na lato - sprawdzają się na co dzień, jak i od święta. Ponadto, wyróżniają się wydajnością. Mimo to, daję im wielki minus za nietrwałość - utrzymują się maksymalnie dwie godziny. Bardzo żałuję, zwłaszcza, że zapach jest piękny i miałam nadzieję, że w końcu znalazłam swój ideał. Po takim twórcy, jak Karl Lagerfeld spodziewałam się lepszej jakości. Co do ceny perfum, jest ona wysoka, więc jeśli chcecie je przetestować, to warto czyhać na promocje. Wspomnę jeszcze o ich dostępności. Stacjonarnie spotkałam się z nimi w Drogerii Hebe. Poza tym, można je znaleźć w wielu sklepach internetowych. Dajcie znać jaki zapach jest Waszym ulubionym. Życzę dobrej nocy! :)

11 listopada 2018

♥ FYY store.



FYY store jest producentem, a nie sprzedawcą! Dlatego oferuje Wam artykuły najwyższej jakości w rozsądnej cenie! Ich fabryka została założona w 1998 roku i po dziesięcioleciach poświęcenia oraz innowacji ukształtowała się, jako dojrzała sieć Selektywno-Produkcyjno-Egzaminacyjno-Sprzedażowo-Pocztowa. Jako ogólnoświatowa marka koncentruje się bardziej na jakości każdego produktu. Bycie przyjaznym dla środowiska jest podstawową zasadą, którą podkreślają przez cały czas. Dla każdego artykułu, który produkują i wystawiają na sprzedaż, wysoki poziom jest zapewniony dla kupującego. Dla wszystkich swoich stałych i potencjalnych klientów, dostarczana jest pierwsza klasa usług posprzedażowych, wydajności i odpowiedzialności.


09 listopada 2018

♥ OOTD: Leopard print.



Witam serdecznie! :) Dzisiaj mam dla Was kolejny jesienny zestaw. Główną rolę pełni w nim spódnica w panterkę. Szczerze, przyznam się, że nie przepadam za tym wzorem, o czym zresztą wspominałam niejednokrotnie. Jednak chciałam poeksperymentować i zobaczyć, jak ten nieco kontrowersyjny element garderoby, będzie wyglądał w łagodnym połączeniu z czernią. Stwierdziłam, że efekt jest całkiem niezły. ;) Najbardziej zależało mi właśnie na zachowaniu delikatności. Mam nadzieję, że udało mi się osiągnąć ten cel. Dodam, że dobrze czułam się w powyższej spódnicy. Jednak, ostatecznie stwierdziłam, że zwierzęce wzory nie są dla mnie. Nie zdołał mnie nawet przekonać aktualnie związany z nimi trend, który po raz kolejny wrócił do łask, jak bumerang. W związku z tym spódnica ma już nową właścicielkę. Dajcie znać, jakie Wy macie zdanie na temat tego typu motywów. Życzę Wam miłego wieczoru i udanego weekend'u! :)

07 listopada 2018

♥ From second hand.


Cześć kochani! :) Tym razem przygotowałam dla Was zestawienie rzeczy, które udało mi się kupić podczas kilku ostatnich wizyt w sh. W końcu dawno nie było takiego wpisu. Wszystko za sprawą zmiany trybu pracy, ale też ograniczenia się w robieniu zakupów. ;) Powrócę jednak do głównego tematu dzisiejszego wpisu, zapraszając Was do obejrzenia poniższych zdobyczy.

Marks & Spencer

Element garderoby w kratkę zwaną vichy, zamarzył mi się krótko po tym, jak pojawił się na wielu stronach modowych. Przyznam szczerze, że mierzyłam sporo rzeczy o wspomnianym wzorze, jednak nic nie leżało tak dobrze, jak bym chciała. Do czasu znalezienia powyższej bluzki. Prócz modnego motywu, wyróżnia się też rozchwytywanym krojem.

Denim & Co.

Dżinsy z dziurami znalazła moja mama. Wykonane są one z grubego materiału i na dodatek mają świetny krój, dzięki czemu leżą bardzo dobrze. Mogliście je zobaczyć w jednym z ostatnich zestawów.

New Look

Marynarka w drobną pepitkę również była na mojej liście. Jednak w żadnym sklepie nie znalazłam swojego ideału. Zwłaszcza, że ceny co poniektórych były nieadekwatne do jakości. Powyższa ma odpowiednią długość - nie za krótka, nie za długa. Dodam, że kupiłam ją w rozmiarze większym niż noszę, ale bez problemu udało się ją przerobić. Efekt możecie zobaczyć w poprzednim wpisie.