
Opis producenta
Codzienna pielęgnacja cienkich, zniszczonych lub farbowanych włosów? Odżywka KISSY jest dla Ciebie! Nawilża i dodaje miękkość, ale nie obciąża. Owoce Pitanga, dostarczają Twoim włosom niezbędnych składników odżywczych, a ekstrakt z korzenia Uyaku zapobiega ich wypadaniu i dba o mikrobiotę. KISSY ułatwi rozczesywanie, nada objętości i ochroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników dzięki filtrowi UVB.
Skład: Woda, Gliceryna, Alkohol cetylostearylowy, Chlorek behentrimoniowy, Kokaprylan, Olej Moringa/Uwodornione estry oleju Moringa, Ekstrakt z owoców goździkowca jednokwiatowego, Polikwaternium-37, Alkohol izopropylowy, Monogliceryd kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego oksyetylenowany 7 molami tlenku etylenu, Oktinoksat, Polyester-37, Uwodorniony polidecen, Chlorek hydroksypropylotrimoniowy guaru, Hydrolizat protein z kukurydzy, Hydrolizowane proteiny pszenicy, Alkohol tridecylowy oksyetylenowany 6 molami tlenku etylenu, Hydrolizat protein soi, Tokoferol, Lecytyna, Palmitynian askorbylu, Stearynian glicerolu, Oleinian glicerolu, Ekstrakt z korzenia lindery ostrolistnej, Filtrat z fermentacji korzenia rzodkwi przez bakterie Leuconostoc, Fenoksyetanol, Etyloheksylogliceryna, Propanediol, Benzoesan sodu, Sorbinian potasu, Zapach, Alkohol benzylowy, Tetrametyloacetyloktahydronaftaleny, Kwas cytrynowy, Wodorotlenek sodu, Czerwień koszenilowa.
Pojemność: 250 ml
Cena: regularna ok. 38 zł, promocyjna ok. 25 zł
Moja opinia
Standardowo zacznę od opakowania. Zostało wykonane z plastiku i charakteryzuje się cukierkową szatą graficzną. Przy tym jest ona minimalistyczna i czytelna, a to dzięki wyrazistym czcionkom, których użyto do przedstawienia tylko najważniejszych informacji - w języku polskim, jak i angielskim. Poza tym, pudełeczko jest poręczne i solidnie wykonane, ale twarde, co utrudnia wydobywanie produktu, kiedy ten się już kończy. Na dodatek, jest nieprzezroczyste, więc nie mamy możliwości kontrolowania zużycia kosmetyku wzrokowo, a jedynie po jego wadze. Plusem opakowania jest to, że łatwo się otwiera, jak i zamyka na tzw. "klik" oraz posiada odpowiedni otwór dozujący. Ponadto, zajmuje trochę miejsca w łazienkowej szafce, a tym bardziej w kosmetyczce. Jeśli chodzi o odżywkę, ma ona bardzo ładny słodko-owocowy zapach, jasnoróżowy kolor oraz gęstą konsystencję. Dzięki temu dobrze rozprowadza się na włosach, przy czym nie spływa między palcami. Warto dodać, że równie świetnie się spłukuje i nie plącze kosmyków. Efekt, jaki uzyskujemy po użyciu tego kosmetyku, to nawilżone, miękkie, gładkie, lśniące i niepuszące się włosy, które łatwo się rozczesuje. Poza tym, nie są one obciążone, lecz lekkie i sypkie. Co istotne, powyższa odżywka nie podrażnia, ani nie uczula i jest dosyć wydajna. Jednak nie zgodzę się z producentem, że nadaje objętości. W moim przypadku włosy są bardziej oklapłe i wyglądają, jakby było ich mniej. Nie zauważyłam też różnicy w wypadaniu włosów. Jeśli chodzi o cenę, to uważam, że mimo wydajności, jest ona nieco za wysoka, więc warto wypatrywać promocji. Co do dostępności, to nie mam żadnych zastrzeżeń, ponieważ produkt znajdziecie stacjonarnie w drogeriach Rossmann oraz kilku sklepach internetowych. Plus za wegańską formułę, nietestowanie na zwierzętach, filtr UV oraz trzy kluczowe grupy składników używane w świadomej pielęgnacji włosów (proteiny, emolienty, humektanty).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
♥
Thank you very much for all comments.