29 kwietnia 2026

♥ Miya: Krem naprawczy do nocnej regeneracji z neuropeptydami. / Miya: Repair cream for overnight regeneration with neuropeptides.

Opis producenta

NeuroNIGHT to naprawczy krem do nocnej regeneracji, który działa w zgodzie z naturalnym rytmem skóry. Stymuluje procesy zachodzące podczas snu, intensywnie odżywia, wygładza i przywraca skórze równowagę po całym dniu. Bogata, kremowa formuła o zapachu inspirowanym aromaterapią koi zmysły, odpręża i wprowadza w stan głębokiego relaksu przed snem. Skóra stopniowo się rozluźnia, odzyskuje komfort i „efekt dobrostanu” – rano wygląda na wypoczętą, gładką i promienną. Krem przeznaczony jest do pielęgnacji twarzy, szyi, dekoltu oraz okolic oczu. Odpowiedni do każdego rodzaju skóry, w tym wrażliwej – szczególnie polecany do skóry suchej, dojrzałej, zmęczonej i zestresowanej. Zaawansowana formuła z neuropeptydami, kwasem GABA i ekstraktami z alg wspiera nocną regenerację, poprawia strukturę skóry, wygładza zmarszczki mimiczne i przywraca jej elastyczność.


Skład:
 Woda, Mieszanina estrów kwasów kaprylowego i kaprynowego z alkoholami z oleju kokosowego, Gliceryna, Skwalan, Cytrynian stearynianu gliceryny, Alkohol cetylowy, Trójgliceryd kaprylowo-kaprynowy, Kwas gamma-aminomasłowy, Dipeptide diaminobutyroyl benzylamide diacetate, Acetyl heksapeptyd-3, Hydrolizowany alginian sodu, Olej z nasion czarnej porzeczki, Ekstrakt z korzenia nawrotu purpurowego, Tokoferol, Guma ksantanowa, Karbomer, Wodorotlenek sodu, Zapach, Glikol kaprylowy, Cytrynian trietylu, Monogliceryd kwasu kaprylowego, Alkohol benzylowy, Kwas benzoesowy, Tetrametyloacetyloktahydronaftaleny, Octan linalilu, Octan geranylu.

Pojemność: 50 ml

Cena: regularna ok. 50 zł, promocyjna ok. 32 zł


Moja opinia

Standardowo zacznę od opakowania. Zostało wykonane z papieru i charakteryzuje się biało-fioletową szatą graficzną z dodatkiem srebra. Ilość informacji znajdująca się na pudełeczku jest całkiem spora, ale przedstawiona za pomocą wyrazistych i czytelnych czcionek. Dodam, że wiadomości zostały podane tylko w języku polskim. Poza tym, kartonik jest poręczny i zajmuje trochę miejsca w łazienkowej szafce, czy też kosmetyczce. Jeśli chodzi o bezpośrednie opakowanie na krem, sytuacja wygląda bardzo podobnie, z tym, że zostało wykonane z plastiku, a jego szata graficzna jest bardziej minimalistyczna. Na dodatek posiada przezroczystą nakrętkę, którą ściąga się, jak i zakłada z dużą łatwością. Ponadto, wyposażone jest w higieniczną i wygodną w użyciu pompkę. Jedyny minus to nietransparentna buteleczka, która nie pozwala na kontrolowanie zużycia kosmetyku. Jeśli o niego chodzi, ma on jasnoróżowy kolor, bardzo ładny, owocowy zapach (który faktycznie kojarzy się z aromaterapią), a także rzadką konsystencję. Warto wspomnieć, że dobrze uwalnia się z opakowania, nie zapycha pompki i nie powoduje jej zacinania. Poza tym, nie spływa między palcami, świetnie się rozprowadza, całkiem nieźle wchłania, daje ukojenie i możliwość relaksu. Efekt jaki otrzymujemy po użyciu tego kremu, to gładka, elastyczna, odżywiona, nawilżona i nieco promienna skóra. Dodam, że to kosmetyk, który nie podrażnia, nie uczula i nie pozostawia tłustego filmu. Ponadto, nie zapycha, nie roluje się i jest bardzo wydajny. Wystarczą dwie niepełne pompki na pokrycie twarzy, szyi i dekoltu. Jeśli chodzi o cenę, to uważam, że jest nieco przesadzona, więc warto wypatrywać promocji. Co do dostępności, nie mam zastrzeżeń, ponieważ stacjonarnie produkt znajdziemy w wielu znanych drogeriach, jak np. Rossmann, Hebe, Natura, czy też Super-Pharm, a także wielu sklepach internetowych. Plus za polskie pochodzenie marki, nietestowanie na zwierzętach oraz wegańską formułę w 98% pochodzenia naturalnego. Ogólnie jestem dosyć zadowolona z tego kremu, ale nie do końca odpowiada mi jego konsystencja i opakowanie, którego nie mamy możliwości otworzyć, by zużyć kosmetyk w 100%. Poza tym, liczyłam na znacznie lepszy rezultat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.



Thank you very much for all comments.