
Opis producenta
W 15 minut do efektu Glass Skin! Koreańska maska z wodą ryżową, beta-glukanem i ekstraktem z yuzu rozświetla cerę, intensywnie nawilża i koi. Żel celulozowy doskonale przylega do skóry, dostarczając składniki tam, gdzie są najbardziej potrzebne - Twój rytuał glow w najlepszym wydaniu.
Skład: Woda, Wodny ekstrakt z otrębów ryżowych, Gliceryna, Glikol dipropylenowy, Glikol butylenowy, 1,2-Heksanediol, Kwas hialuronowy, Skwalan, Ekstrakt z owoców yuzu, Uwodorniony olej rycynowy oksyetylenowany 60 molami tlenku etylenu, Beta-glukan, Betaina, Karbomer, Alantoina, Trietanoloamina, Guma ksantanowa, Etyloheksylogliceryna, Wersenian disodu, Trigliceryd kaprylowo-kaprynowy, Lizat fermentacyjny Lactobacillus, Ekstrakt z wąkroty azjatyckiej, Ekstrakt z korzenia lukrecji gładkiej, Ekstrakt z kory morwy białej, Ekstrakt z korzenia rdestu wielokwiatowego, Ekstrakt z korzenia tarczycy bajkalskiej, Ekstrakt z błyskoporka szczeciniastego, Ekstrakt z nasion sezamu indyjskiego, Ekstrakt z korzenia piwonii białej, Ekstrakt z korzenia arcydzięgla olbrzymiego, Ekstrakt z korzenia perełkowca żółtawego, Ekstrakt z korzenia pluskwicy groniastej, Trehaloza, Propanediol, Zapach.
Pojemność: 23 ml
Cena: regularna: ok. 9 zł, promocyjna ok. 5 zł
Moja opinia
Jak zwykle zacznę od opakowania. Zostało wykonane z plastiku i charakteryzuje się bardzo przyjemną dla oka szatą graficzną. Mowa o biało-różowej kolorystyce w stylu dziewczęcym, jak i glam, a także motywie maski oraz prostych i wyrazistych czcionkach. Wykorzystano je do przedstawienia tylko najważniejszych informacji - głównie w języku angielskim. Natomiast z tyłu znajdziemy wiadomości po polsku. Poza tym, saszetka nie zajmuje wiele miejsca w łazienkowej szafce, czy też kosmetyczce, jest poręczna, solidnie wykonana i posiada nacięcia po bokach, dzięki czemu łatwo ją otworzyć. W środku znajduje się esencja oraz silnie nasączona maska wykonana z włókna naturalnego, która wyróżnia się brzoskwiniowym kolorem oraz bardzo ładnym zapachem. Jej minusem jest to, że ciężko ją rozłożyć, ponieważ mocno się klei. Jak już się to uda, to świetnie przylega do twarzy i nie zsuwa się z niej, a to dzięki żelowi celulozowemu. Ponadto, jest dobrze wykrojona, trwała i miękka. Wg producenta warto najpierw wmasować esencję, a następnie zaaplikować maskę na ok. 15 minut. Ja trzymam ją do czasu aż wyschnie, a dopiero później używam ekstraktu. Tkaninę ściąga się bezproblemowo. Co ważne, produkt nie podrażnia, nie uczula, nie zapycha, ani pozostawia uczucia lepkości. Wręcz przeciwnie - koi, rozświetla i nawilża, ale nie jest to jakiś spektakularny efekt i przyznam, że od tej marki spodziewałam się czegoś lepszego. Efekt, jaki otrzymujemy po użyciu tego kosmetyku, to miękka, gładka, odżywiona i promienna skóra. Minus za wprowadzenie klienta w błąd poprzez nazwę "żelowa maska", gdzie dotyczy to konsystencji, a nie tkaniny. Plus za nietestowanie na zwierzętach i biodegradowalny materiał produktu. Jeśli chodzi o jego dostępność, to stacjonarnie znajdziemy go tylko w drogeriach Rossmann. Poza tym, w kilku sklepach internetowych. Co do ceny, to uważam, że jest co prawda przystępna, ale warto wypatrywać promocji. Na dodatek, w cenie regularnej możemy kupić dwie maski o lepszym działaniu. Bardziej polecam Wam inną, ale też od Kimoco (tutaj recenzja), czy też firmy Mediheal (tutaj recenzja) lub moją ulubioną, przy której zostaję - od Conny (tutaj recenzja).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
♥
Thank you very much for all comments.