29 lutego 2016

♥ Review: 'Be the miracle: 50 lessons for making the impossible possible' by Regina Brett.


"Mam nadzieję, że niniejsza książka pomoże wam zaakceptować siebie takimi,
jakimi jesteście, a po jej przeczytaniu zapragniecie być najlepsi, jak potraficie,
żeby uczynić niemożliwe możliwym. Nie wszystko możemy zrobić, a tego, co zrobić
możemy, nie możemy zrobić idealnie, ale to nic. Wystarczy, że postawimy pierwszy krok,
właśnie tu i właśnie teraz. Wystarczy, że postawimy pierwszy krok, a odmienimy świat."

Regina Brett


"Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym" to książka, którą zainteresowałam się ze względu na to, że poleca ją wiele osób, nie tylko z blogowego świata mody w którym się obracam, ale też z kręgu moich znajomych. Ponadto, zaintrygował mnie sam tytuł oraz ciekawy opis na tylnej okładce. To ostatecznie zdecydowało, że sięgnęłam po nią podczas wizyty w księgarni.  

Twórcą tego poradnika jest Amerykanka Regina Brett, autorka międzynarodowego bestsellera pt. "Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu" i felietonistka dziennika "Plain Dealer" wydawanego w Cleveland w stanie Ohio. Brett to dwukrotna finalistka Nagrody Pulitzera w dziedzinie reportażu. Jej artykuły zostały wyróżnione wieloma nagrodami, m.in. National Headliner Award za felietony o raku piersi w 1999 i 2009 roku. Ponadto, pisarka prowadzi własną audycję radiową The Regina Brett Show, w której rozmawia ze słuchaczami w stacji WKSU, filią National Public Radio w północno-zachodnim Ohio. 

Książka jest zbiorem pięćdziesięciu inspirujących lekcji o tym, jak niewiele trzeba, aby na lepsze zmienić życie swoje czy innych ludzi. To przewodnik budzący w nas natchnienie, motywujący do działania. Każdy rozdział to zupełnie inna historia, zebrane w jednym tomie tworzą poradnik, który pomaga dostrzec oraz docenić siłę zmian nazywanymi przez autorkę małymi cudami.

Ten życiowy przewodnik ujął mnie wieloma wzruszającymi historiami, z których można wynieść mnóstwo lekcji. Dzięki nim sporo udało mi się zrozumieć, dostrzec co robiłam źle w stosunku do samej siebie, a tym bardziej w stosunku do innych ludzi. Dowiedziałam się, że niewiele trzeba, aby odnaleźć szczęście czy sprawić dobry uczynek. Nawet nie mając milionów na koncie, mamy ogromny wpływ na świat. Dodam też, że autorka zaskoczyła i zainteresowała mnie również kilkoma ciekawostkami z życia słynnych ludzi, m.in. Elvisa Presleya, Michaela Jordana, J. K. Rowling, Beethovena, Winstona Churchilla, Julii Roberts, Thomasa Edisona, Walta Disneya, Van Gogha czy Abrahama Lincolna. Nie zdradzę Wam szczegółów, ale zapewniam, że będziecie w szoku. Innym plusem książki jest również to, że została napisana prostym językiem, dzięki czemu szybko się ją czyta. Dodatkowo, pomaga w tym estetyczna czcionka. Muszę jednak zaznaczyć, że poradnik ten nie jest dla każdego. Myślę, że osobom niewierzącym nie przypadnie on do gustu, z tego względu, że niemal na każdym kroku autorka wspomina o Bogu. Zdaniem Brett to dzięki wierze w Stwórcę udaje nam się przebrnąć przez życie. 

Podsumowując, książka "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym", zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ze względu na wiele pozytywnych historii, które sprawiają, że człowiek znacznie bardziej docenia swoje życie i to, co posiada. Ponadto, uczy nas szacunku, cierpliwości, wytrwałości, wiary oraz tego, w jaki sposób pomóc innym, a także samemu sobie. Dlatego też, jeśli chcecie się o tym przekonać, to z całego serca zachęcam Was do przeczytania tego motywującego poradnika. 

26 lutego 2016

♥ Lovely second hand.


Dobry wieczór! :) Dzisiaj mam dla Was kolejny post z serii "cuda z drugiej ręki"! ;) To dosłownie kilka rzeczy, które udało mi się zdobyć podczas dwóch wizyt w sh. Od dłuższego czasu nawet w takim miejscu staram się opanować przed nabywaniem ubrań czy dodatków w dużych ilościach tylko dlatego, że są w atrakcyjnych cenach. Sięgam po to, co mi potrzebne, po to, co przyciąga oryginalnością i po to, o czym kiedyś marzyłam w minionych sezonach, a czego nie udało mi się wówczas kupić. Nigdy nie jestem zła, kiedy po jednej czy dwóch godzinach intensywnego buszowania zostaję tylko z jedną, interesującą rzeczą. Zawsze cieszy mnie ta jedna, zdobyta "perełka", za którą musiałabym zapłacić znacznie więcej w tradycyjnych sieciówkach. Dzięki temu naprawdę wiele udaje mi się zaoszczędzić i nadal modnie wyglądać (chyba). ;) Zresztą zobaczcie sami!

ASOS, H&M

Różowy krótki top marki Asos z szerokimi rękawami zwrócił moją uwagę ze względu na kolor oraz krój. Plusem jest też gładka faktura, która pozwala na dobranie przeróżnych naszyjników. Bluzka świetnie będzie się prezentowała w towarzystwie spodni, szortów czy spódnic z wysokim stanem. Dodam, że kupiłam powyższe cudo nowe - z metką. Natomiast jeśli chodzi o spódnicę, można było ją dostać kilka sezonów wcześniej w H&M. Ja swoją oczywiście dorwałam w sh. Zachwyciła mnie zdobieniem z cekinów oraz koralików. Marzyła mi się taka już dużo, dużo wcześniej, jednak ceny w sieciówkach były zdecydowanie wygórowane. To spowodowało, że wolałam poczekać na to, aż poszczęści mi się w sh. ;)

H&M, LULU GUINNESS

Sweterek (H&M) o intensywnym odcieniu czerwieni, podobnie jak powyżej wymieniona spódnica również był na mojej liście. Jednak w sieciówkach nie mogłam znaleźć odpowiedniego rozmiaru w atrakcyjnej cenie ani też idealnego kroju, który sprawiłby, że ubranie świetnie będzie leżało. Z pomocą "przyszedł" sh. ;) Zaś torebka to prawdziwa perełka! Mam ogromną słabość do tego typu akcesoriów. Co prawda posiadam już dwie czarne torebki - jedną dosyć pojemną, drugą futrzaną (odpowiednią raczej na okres zimowy), ale ze względu na wygodę najbardziej cenię sobie te o wielkości i na tak długim łańcuszku jak powyżej. Szukałam klasycznej, ale zabawne zapięcie w kształcie ust zupełnie mi nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, sprawia, że dodatek nabiera uroku i oryginalności, a to lubię! Z ciekawości sprawdziłam w sieci markę - Lulu Guinness i doznałam lekkiego szoku, jeśli chodzi o wartość prezentowanych tam torebek. Dlatego też, napisałam wcześniej, że to dla mnie prawdziwa perełka, bo normalnie raczej nie wydałabym takich pieniędzy na torebkę. Stać byłoby mnie może po pół roku odkładania, ale mam znacznie ważniejsze wydatki. ;) Poza tym, od czego mam sh? ;)

NEW LOOK, ATMOSPHERE

Na koniec dwie pary sandałków na niewysokich koturnach. Jedne marki New Look, drugie Atmosphere. Obuwie to, udało mi się kupić nowe! :) Wprawdzie mam dość sporo butów na lato, ale w większości to szpilki, które nie nadają się na dłuższe spacery. Mam nadzieję, że powyżej przedstawione zastąpią je w takich sytuacjach, ponieważ lubię się czuć kobieco i modnie, a sportowe obuwie mi tego nie daje w stu procentach. Mam nadzieję, że coś wpadło Wam w oko. ;) Miłego wieczoru życzę! :)

21 lutego 2016

♥ OOTD: Speak up for others, especially when they aren’t present to speak up for themselves.


"Wiele razy w życiu powinnam była się za kimś ująć, ale tego nie zrobiłam.
(...)
Wciąż jeszcze słyszę swoje milczenie. Nieustannie dźwięczy mi w uszach.
A ty słyszysz swoje? Zbyt wielu z nas milczy.
(...)
Dlaczego nie reagujemy? Boimy się, że nie mamy racji. Boimy się wyjść
przed szereg. Boimy się, że na tym ucierpimy. Ale nasze milczenie skazuje
innych na dalsze cierpienia. Wielebny Allan Boesak z Republiki Południowej
Afryki, który walczył z apartheidem, powiedział kiedyś, że gdy u kresu
naszych dni staniemy przed Bogiem, żeby osądził nasze życie, Bóg zapyta:
"Gdzie Twoje rany?". Zbyt wielu z nas odpowie: "Nie mamy żadnych ran".
A wtedy Bóg zapyta: "Więc nie znalazłeś nic, o co warto było walczyć?".

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Witam! :) Dokładnie po dwóch tygodniach przerwy, powracam do Was z kolejną propozycją zimowego zestawu. Dzisiaj postawiłam na granat, ecru oraz odcienie szarości, czyli stonowane kolory, które tworzą całkiem miłe dla oka trio. Wybrałam jasny, bardzo ciepły płaszcz, który kupiłam kiedyś w sh. Pamiętam, że jak go zobaczyłam przez witrynę lokalu, wiedziałam, że musi być mój! Cena była powalająca, bo równie dobrze mogłabym kupić nowe okrycie wierzchnie w większości sieciówek za kwotę, którą wydałam. Jednak nie mogłam oprzeć się jego ciekawemu krojowi oraz barwie. Ze względu na dół płaszcza a la bombka, dobrałam dopasowane spodnie (inny typ zaburzyłby proporcje dokładając kilku kilogramów). Natomiast, aby dodać sobie parę centymetrów, postawiłam na skórzane botki na słupku. Jeśli chodzi o dodatki, padło na małą grafitową torebkę, wełniany kapelusz, rękawiczki oraz spore, wyraziste kolczyki. Mam nadzieję, że ta niedzielna stylizacja przypadła Wam do gustu nie tylko pod względem stylistycznym, ale i kolorystycznym. Życzę dobrej i spokojnej nocy! :)

16 lutego 2016

♥ You can help.


DKMS akcja w Nowym Sączu
Źródło: http://twojsacz.pl/21-lutego-akcja-rejestracji-dawcow-szpiku-dla-nikoli-marcina-i-innych-chorych/


Hej! :) Tym razem przychodzę do Was z zupełnie innym postem - ogłoszeniem. Mianowicie, pragnę Was poinformować, że już w najbliższą niedzielę, czyli 21 lutego w godzinach 10:00 - 16:00 w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu odbędzie się rejestracja potencjalnych dawców szpiku kostnego dla dwójki chorych na białaczkę dzieci: 10-letniej Nikolki i 6-letniego Marcinka. Organizatorem tego wydarzenia jest Fundacja DKMS Polska z Warszawy przy wsparciu Urzędu Miasta Nowego Sącza oraz MOK. Podobna akcja miała miejsce 7 lutego w Kadczy, Gołkowicach Górnych, Łącku oraz Mogilnie. Wówczas zarejestrowało się niemalże 1500 osób! :) Mam nadzieję, że w weekend ta liczba będzie jeszcze większa! Z całego serca zachęcam Was do włączenia się w tę akcję. O tym, kto i jak może zostać dawcą, przeczytać na oficjalnej stronie DKMS (klik). Ponadto, znajdziecie tam informacje na temat dwóch metod pobierania krwiotwórczych komórek macierzystych, czyli pobrania z krwi obwodowej jak i pobrania z talerza kości biodrowej. Dzisiaj Twojej pomocy potrzebuje Nikola i Marcin, jutro możesz potrzebować jej Ty. Pamiętaj, dobre uczynki wracają do nas. :) Dobrej nocy i do zobaczenia! :)

07 lutego 2016

♥ OOTD: Everyone matters to somebody.


"John Wood nie ma aktu urodzenia, chyba że brać pod uwagę
czarną wysłużoną Biblię, której karty o złotych brzegach kryją
dowód jego pochodzenia i obietnicę jego dziedzictwa. Nie wie nawet,
ile ma lat. Mniej więcej siedemdziesiąt lat temu pewna kobieta znalazła
noworodka w nowojorskim śmietniku. Zabrała go do domu, nadała mu imię
i wychowała najlepiej, jak potrafiła. To dziecko, które wyjęła ze śmieci,
uczyniło pomoc bezdomnym swoją życiową misją. Przez ponad dwadzieścia lat
John pracował w City Mission w Cleveland, gdzie robił wszystko, od gotowania zupy
po słanie łóżek, w imię miłości do ludzi, którzy czują się zupełnie niekochani.
- Skończyłem wśród bezdomnych - powiedział John, rozbawiony tą ironią losu.
- Całe moje życie to jeden wielki cud.
(...)
Każdy jest dla kogoś ważny. Tego uczą siebie albo innych wszyscy w City Mission."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym".


Cześć! :) Na ten niedzielny wieczór mam dla Was kolejną zimową stylizację. Co prawda, pogoda dzisiaj była typowo wiosenna (przynajmniej na południu Polski), jednak minusowe temperatury mają powrócić. W związku z tym, jeszcze nie czas, aby rzucić w kąt ciepłe płaszcze, kozaki czy akcesoria zimowe. Niestety. Bardzo nad tym ubolewam i mam nadzieję, że to ostatni tego typu zestaw w tym półroczu. Zdjęcia zostały wykonane miesiąc temu, więc niech Was nie zdziwi to, że jestem tak opatulona. ;) Dzisiaj tak ubrana pewnie bym się zagotowała. Jeśli chodzi o samą stylizację, zdecydowałam się na połączenie czerni z kolorem kamelowym - moim ulubionym odcieniem brązu. Jako okrycie wierzchnie wybrałam krótki, lecz ciepły płaszcz wykonany z bardzo przyjemnego materiału. Na dół ubrałam ciemne, zwężane spodnie o długości 7/8, które świetnie współgrają ze skórzanymi kozakami na obcasie. Dodatki, na jakie się zdecydowałam to futrzana torebka oraz czapa, które kilkakrotnie prezentowałam na blogu. Ponadto, dwustronny, szeroki szal, skórzane rękawiczki oraz srebrno-czarne wyraziste kolczyki, które również mogliście już zobaczyć. Mam nadzieję, ze zestaw przypadł Wam do gustu. Miłego wieczoru! :)

01 lutego 2016

♥ Second hand is so great!


Dobry wieczór! :) W końcu udało mi się zebrać w jedną całość zdobycze lumpeksowe z ostatnich kilku miesięcy. W związku z tym zapraszam Was do ich obejrzenia. Koniecznie dajcie znać co przypadło Wam do gustu. Ciekawa jestem również czy Wy odwiedzacie miejsca tego typu, czy macie szczęście do wyszukiwania perełek lub też rzeczy, których w danym momencie potrzebujecie. A może brak Wam cierpliwości bądź szczęścia? Czy też po prostu omijacie szerokim łukiem second hand'y, ponieważ nie interesuje Was odzież z drugiej ręki? Mam nadzieję, że jest wprost przeciwnie. Dlaczego? Ponieważ oprócz zaoszczędzenia sporej kwoty, możecie zyskać o wiele więcej! ;) Miłego oglądania!

H&M

MISS SELFRIDGE , ATMOSPHERE, ELITE

ZARA


29 stycznia 2016

♥ OOTD: If you want to see a miracle, be the miracle.


"Ale czy w każde urodziny nie mogłoby się spełniać jedno nasze marzenie?
Czy mamy za wysokie wymagania? Wiem, wiem, "Nie moja wola, lecz Twoja
niech się stanie". Jak powiedział Bóg w filmie: "Chcesz zobaczyć cud?
To sam bądź cudem". To dobra rada dla wszystkich śmiertelników. Zamiast
szukać dowodów na działalność Boga w różnych magicznych sztuczkach,
odnajduj je w każdej chwili. Zamiast szukać cudów zesłanych z nieba, odnajduj
je w sobie. Zamiast szukać nieba gdzieś indziej, stwórz własny kawałek nieba
tu i teraz. Zamiast szukać śladów obecności Boga w gorejącym krzewie,
błyskawicy albo płaczącej figurce, bądź obecny, a doświadczysz Boga wszędzie.
Za każdym razem, kiedy dojdzie do tragedii albo pojawi się problem, którego
nie potrafimy rozwiązać, pytamy: "Gdzie jest Bóg?". Wyobraź sobie tylko,
co by się stało, gdybyśmy wszyscy poczuli się do odpowiedzialności i powiedzieli:
"Bóg jest tutaj. Jest we mnie, jest w tobie". Bóg jest w każdym z nas, w każdej
tragedii i każdym problemie. To my musimy odnaleźć w sobie największą
światłość i miłość, by stać się cudem. Właśnie tu i właśnie teraz."


Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Witam Was serdecznie! :) Przed weekendem pragnę pokazać Wam zdjęcia autorstwa niesamowitej Kasi Rosiek - miłośniczki fotografii, która zawalczyła o to, aby pasja stała się jej pracą. Bardzo cieszy mnie to, że mogę tak napisać, ponieważ z całego serca wierzyłam w sukces Kasi i mocno jej kibicowałam. Znamy się od kilku lat, zatrudnione byłyśmy w jednej firmie. Jedna drugiej opowiedziała o swoich zamiłowaniach i oto w ten sposób od czasu do czasu umawiamy się na zdjęcia. Moje poprzednie stylizacje sfotografowane przez Kasię możecie zobaczyć tutaj, tutaj oraz tutaj. Ponadto, dużo więcej prac, które wyszły spod jej ręki znajdziecie na blogu oraz fanpage'u, które prowadzi. Jeśli szukacie fotografa na wesele, studniówkę czy też inną okoliczność, to z czystym sumieniem polecam Wam właśnie Kasię! Dodam, że obecnie na jej stronie internetowej na Facebook'u, organizowany jest konkurs, w którym możecie wygrać sesję narzeczeńską! Wracając do stylizacji, po raz kolejny postawiłam na pastele, które uwielbiam i w których świetnie się czuję. Bazą jest tutaj błękitna, rozkloszowana sukienka, którą kupiłam w sh. Natomiast jako okrycie wierzchnie wybrałam różową, ciepłą kurtkę o charakterze ramoneski. W tym samym kolorze dobrałam wełniany kapelusz (tak samo jak kiecka, pochodzi z drugiej ręki), naszyjnik i zegarek. Poza tym, zdecydowałam się na lawendową torebkę, kolorowe kolczyki utrzymane w pastelowych barwach, czarne botki oraz rajstopy. Zdjęcia zostały wykonane jesienią, więc niech Was nie zdziwi ten krótki rękaw, a co za tym idzie, gołe ramiona. ;) Mam nadzieję, że zestaw jak i zdjęcia przypadły Wam do gustu. Życzę miłego dnia oraz weekend'u! :)

27 stycznia 2016

♥ Giveaway: Win 30% discount to Top Secret!



Hej! :) Dzisiaj mam dla Was szybki konkurs, w którym macie możliwość zgarnięcia 30% zniżki na najnowszą kolekcję marki Top Secret. Wygraną można wykorzystać tylko na produkty pochodzące z kolekcji SS'16, które znajdziecie w zakładce "Nowości" na stronie internetowej sklepu. Rabat można zrealizować nie tylko online, ale też w salonach stacjonarnych. Konkurs trwa od dzisiaj tj. 27.01.16 r. do 29.01.16 r. (piątek), do godz. 9:00.  Zabawa organizowana jest przeze mnie. Firma TS nie jest współorganizatorem. Aby wziąć udział w konkursie należy pod tym postem zostawić komentarz ze swoim adresem e-mail oraz dodać mojego bloga do obserwowanych. Zwycięzca zostanie wybrany losowo. Skontaktuję się ze szczęśliwcem drogą mailową (monika.basiaga@gmail.com). W wiadomości dostanie on swój unikalny kod rabatowy do wykorzystania do 31.01.16 r. (niedziela). Bardzo proszę nie otwierać wiadomości od innego nadawcy. Zdarza się niestety, że na adresy mailowe uczestników przychodzą podejrzane wiadomości, głównie zawierające wirusy, więc bądźcie w tej kwestii czujni! Proszę też, aby pod tym postem znalazły się same zgłoszenia konkursowe. W razie pytań śmiało piszcie na powyżej wymienionego przeze mnie maila. Poniżej przedstawiam Wam kilka propozycji z najnowszej kolekcji marki Top Secret. Miłego dnia życzę! :)

23 stycznia 2016

♥ New in: accessories.



Cześć! :) Podobnie, jak tydzień temu, prezentuję Wam tzw. "haul zakupowy". Tym razem padło na same akcesoria. Większość z nich dorwałam oczywiście na wyprzedaży. Zapraszam do obejrzenia i życzę dobrej nocy oraz udanej niedzieli! :)

19 stycznia 2016

♥ OOTD: Instead of treating people the way you want to be treated, treat people the way they want to be treated.


"Większość z nas dorastając, poznała złotą regułę: Nie czyń drugiemu,
co tobie niemiłe. Traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany.
Brzmi dobrze, ale to wcale nie musi być najlepsza strategia. Zbyt często
robimy dla innych to, czego sami pragnęlibyśmy na ich miejscu,
podczas gdy oni mogą nie docenić naszych intencji.
(...)
Traktuj ludzi tak, jak chcą być traktowani. To, co jest ważne dla nas,
nie musi być najważniejsze dla tego, komu staramy się pomóc.
Nauczyłam się po prostu pytać: W czym mogę ci pomóc?
(...)
A może wszyscy to potrafimy - wystarczy tylko zrozumieć,
czego potrzebują inni."


Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Dobry wieczór! :) W porównaniu do dwóch ostatnich zestawów, dzisiaj proponuję Wam coś znacznie cieplejszego, a co za tym idzie zdecydowanie bardziej odpowiedniego na aktualnie panującą pogodę. Jako okrycie wierzchnie wybrałam płaszcz przed kolano w kolorze pudrowego różu. To chyba najdłuższe wdzianko na zimę, jakie mam. Obawiałam się, że osobę taką, jak ja - niegrzeszącą wzrostem, będzie skracał. Jednak jakoś tego nie zauważyłam. Za to odczuwam, jak bardzo jest ciepły dzięki swojej długości i przylegającemu krojowi. W związku z tym, że lubię połączenie pasteli z klasyczną czernią, wybrałam dodatki właśnie w tym nieśmiertelnym kolorze. Mam tutaj na myśli skórzane botki na słupku, rękawiczki z kokardą, dwustronny szal oraz futrzaną torebkę, której pewnie już macie dość, bo pokazuję ją po raz kolejny, ale tak się złożyło, że świetnie pasuje mi do wybranej dzisiaj czapy. Ponadto, na dół założyłam ciemne dżinsy, które jakiś czas temu kupiłam w sh za kilka złotych. Spodnie idealne dopasowane na długość jak i w pasie. Szczęście do tego elementu garderoby mam tylko w lumpeksach. W tradycyjnych sieciówkach ciężko trafić mi na odpowiedni rozmiar, dlatego właśnie uwielbiam sh! :) Mam nadzieję, że dzisiejszy zestaw wpadł Wam w oko. Życzę dobrej nocy! Spokojnej również, ale nie wiem czy taka będzie po wygranej naszych piłkarzy ręcznych. :D Pozdrawiam! :)

16 stycznia 2016

♥ Shopping time!



Witam! :) Tym razem mam dla Was kilka nowości ze znanych sieciówek. Kupiłam je w bardzo atrakcyjnych cenach. Kilka udało mi się upolować na wyprzedaży, jedną zakupiłam taniej dzięki kuponowi rabatowemu z Facebook'a, a pozostałe w regularnej, lecz dobrej cenie. Pierwszą inwestycją była brzoskwiniowa bluza z rękawem 3/4, która zachwyciła mnie kolorem, wytłaczanym wzorem oraz przyjemnym materiałem. Świetnie prezentuje się w towarzystwie opalenizny. Kolejnym zakupem była biżuteria, a konkretnie dwie pary kolczyków. Jedne w pastelowej kolorystyce, drugie w czarno-białej. Uwielbiam tak wyraziste dodatki! Mam do nich słabość. Następnie udało mi się upolować czarną koszulkę z ciekawym napisem, która również ma rękaw o długości 3/4. Świetnie sprawdza się w pracy, w której mam obowiązek noszenia czarnej góry. ;) Ponadto, zainwestowałam w białą, zdobioną czapkę z pomponem. Myślałam, że w moim wieku nie założę czegoś takiego, ale kiedy ją przymierzyłam, bardzo przypadła mi do gustu. Poza tym, jest ciepła i ze względu na swój kolor pasuje do wielu różnych okryć wierzchnich. Przedstawiłam ją w tym poście: klik. Natomiast jedne z kolczyków zobaczycie tutaj: klik. Myślę, że powyższe rzeczy dostaniecie jeszcze w salonach. :) Ciekawa jestem czy coś szczególnie przypadło Wam do gustu. Dajcie znać na co aktualnie polujecie. Miłego wieczoru! :)

13 stycznia 2016

♥ OOTD: Adjust your own oxygen mask before helping others or you'll be of no use to anyone – including you.


"Przeprowadziłam kiedyś wywiad z psychologiem z Cleveland Clinic
do audycji radiowej o stresie. Doktor Michael McKee powiedział w nim
coś, co utkwiło mi w pamięci: "Nie stosuj wobec siebie innej miary.
Musisz traktować siebie tak samo dobrze, jak wszystkich innych".
(...)
Kobiety od zawsze bagatelizują własne potrzeby i ignorują swój ból.
Nieustannie stosujemy wobec siebie inną miarę. Stawiamy siebie
na ostatnim miejscu. Nikogo innego nie traktujemy tak fatalnie
jak siebie. Jak to zmienić? Co zrobić, żeby najpierw założyć maskę
tlenową sobie samej? Po pierwsze, daj sobie na to zgodę. Niech to będzie
oficjalne pozwolenie na to, by lepiej o siebie zadbać. Sama musisz
się o siebie zatroszczyć - to ty za to odpowiadasz, nikt inny.
 (...)
Arystoteles dzielił świat na myślenie, czucie i działanie. Zdaniem doktora
McKee, żeby dobrze radzić sobie ze stresem, trzeba dokonać zmian
w każdej z tych dziedzin. Mój ulubiony cytat z Arystotelesa brzmi:
"Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy". Spróbuj wyrobić
w sobie nawyk kochania siebie tak samo mocno, jak wszystkich
pozostałych. Najpierw załóż maskę tlenową sobie, bo wtedy
wszystkim wokół będzie się trochę łatwiej oddychać."


Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Hej! :) Tak jak zapowiadałam ostatnio, przygotowałam dla Was stylizację nawiązującą do folku. Uwagę skupiają tutaj na sobie trzy elementy związane z tym terminem, czyli torebka (na pomysł której wpadłam całkiem niedawno), chusta (po babci) oraz nowoczesna koszulka z frędzlami. Wszystko to wyróżnia się oczywiście motywem kwiatowym. Natomiast pozostałe części garderoby posiadają gładką fakturę. Jako okrycie wierzchnie ponownie wybrałam pelerynę, lecz tym razem w kolorze beżu. Ponadto, ubrałam granatowe spodnie o długości 7/8, do których dopasowałam sznurowane kozaki. Dodatkowo postawiłam na kapelusz. Nie przestraszcie się braku szalika, rękawiczek czy zdjęć w samej koszulce. Wtedy panowały temperatury, przy których można było sobie na to pozwolić. Mam nadzieję, że zestaw przypadł Wam do gustu. Życzę miłego dnia! :)

11 stycznia 2016

♥ The winner is...



Wczoraj zakończył się konkurs organizowany z inicjatywy marki Firmoo, w którym do wygrania była wybrana para kompletnych okularów korekcyjnych lub przeciwsłonecznych, a także 5 kuponów o wartości 10$. W rozgrywce wzięło udział dziewięć osób. Bardzo Wam dziękuję za chęci oraz gratuluję głównemu zwycięzcy oraz pozostałej piątce, która zgarnia zniżki. Mam nadzieję, że tego typu zadań pojawi się więcej na moim blogu. Teraz sprawdźcie, czy wygraliście! :)

08 stycznia 2016

♥ Project: Folk bag.



Cześć! :) Dzisiaj pragnę Wam przedstawić najnowszy projekt, a właściwie drobną przeróbkę. Jak widać na zdjęciu, to niewielka torebka w kwiaty kojarzące się z folkiem. Na pomysł jej stworzenia wpadłam po tym jak dostałam bluzkę z powyższym motywem. Jako że miała poszerzane, transparentne rękawy nie przypadła mi do gustu. Stwierdziłam jednak, że sam materiał mi się przyda. Wówczas przypomniałam sobie, że gdzieś w szafie mam cekinową torebkę, którą również otrzymałam i podobnie jak bluzkę, zatrzymałam do przeróbki. W wypadku tego dodatku, nie spodobało mi się połączenie kolorystyczne, ale uznałam, że szkoda go wyrzucać skoro jest dobrej jakości, ma działający zamek i łańcuszek o odpowiadającej mi długości. Właśnie z połączenia tych dwóch "nieprzydatnych" mi rzeczy powstało powyższe "dzieło". Na samym końcu możecie zobaczyć zdjęcie przedstawiające dokładnie z czego została wykonana. Podoba Wam się efekt? Już wkrótce pokaże Wam dzisiejszą bohaterkę w stylizacji, jako jeden z elementów folkowych. Dobrej nocy życzę! :)

06 stycznia 2016

♥ Promtimes.co.uk dresses.


Dobry wieczór! :) Wkrótce rozpocznie się okres studniówkowy, w związku z tym przygotowałam dla Was post z kilkoma propozycjami kreacji balowych. Pochodzą one ze sklepu internetowego Promtimes.co.uk, który jest jednym z czołowych firm on-line na świecie, oferujący suknie i sukienki. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, ponieważ sklep posiada bardzo szeroki wachlarz propozycji. Mianowicie, poza kieckami studniówkowymi, macie możliwość zakupu kreacji koktajlowych, wieczorowych, a nawet sukni ślubnych. Ponadto, wyodrębniona jest również kategoria z przecenionymi produktami. Osobiście jestem zwolenniczką delikatnych i lekkich materiałów typu koronka czy szyfon. Nie przepadam natomiast za przepychem, akceptuję tylko drobne elementy w postaci cekinów czy kryształków, ale rozłożonych punktowo, ewentualnie w jednym miejscu, lecz minimalistycznie. Ponadto, uwielbiam kobiece, czasem dziewczęce kroje nie odsłaniające zbyt wiele. Przeglądając poniższe sukienki, przekonacie się o tym. Postawiłam na dwa modele: krótkie (znajdziecie je tutaj: klik) oraz długie (więcej tutaj: klik). Zapraszam do obejrzenia! :)

klik / click

Powyższa kreacja zachwyciła mnie piękną koronką, krojem (dekoltem w serce oraz falistym wykończeniem u dołu), a także kolorem, który świetnie podkreśli ciemną karnację / opaleniznę, szczupłą sylwetkę oraz będzie współgrał z szeroką paletą barw.

klik / click

Sukienka o ciemnoniebieskim kolorze ze względu na swoją wyrazistość będzie pasowała do osób o ciemnej, jak i jasnej karnacji. Można do niej dobrać dodatki srebrne, złote, beżowe, czarne lub czerwone. Ma zabudowaną górę, odkrywa tylko nogi, więc swobodnie będą się w niej czuły dziewczyny, które nie przepadają za kreacjami na ramiączkach czy też tymi bez.

klik / click

Beżowa kiecka zarezerwowana jest tylko dla osób o ciemnej karnacji. Blada skóra będzie się z nią niestety zlewała. Dodatki jakie można tutaj dobrać powinny być w kolorze srebrnym, złotym, czarnym, czerwonym, błękitnym, kobaltowym czy też w odcieniach różu.

klik / click

Do założenia czerwieni kolor skóry nie ma znaczenia. Podobnie jak ciemnoniebieski czy kobalt, jest barwą wyrazistą. Najlepiej współgra z czernią, beżem, złotem, srebrem czy kobaltem. Ponadto, pasuje do blondynek, brunetek, szatynek czy rudych.

klik / click

Powyższa sukienka zachwyciła mnie morskim kolorem, dopasowanym krojem, koronką oraz delikatnymi cekinami. Będą do niej pasowały beżowe, czarne, srebrne, złote lub czerwone dodatki.

klik / click

Granat, jako stonowany kolor przeznaczony jest dla osób o ciemnej karnacji. Dobrze będzie wyglądał w towarzystwie srebra, złota, beżu, czerwieni czy pudrowego różu.

klik / click

Ta suknia wpadła mi w oko ze względu na kolor, krój oraz połączenie materiałów. Jasny róż również zarezerwowany jest dla ciemnej karnacji. Blade osoby będą wyglądały w niej mdło. Najlepiej do niej dopasować złote, srebrne, błękitne, kobaltowe, czarne czy lawendowe dodatki. Odważni mogą wybrać czerwone.

klik / click

Powyższa kreacja spodobała mi się ze względu na krój, kolor oraz zdobienie. Warto dopasować tutaj srebrne dodatki, ewentualnie czarne. Przy kobalcie karnacja nie ma znaczenia, ponieważ to wyrazisty kolor.

klik / click

Miętowy kolor uwielbiam nie od dziś. Dlatego też tak bardzo upodobałam sobie tę suknię. Będzie do niej pasowała czerń, srebro, złoto, beż, kobalt, jasny róż lub lawenda. Ciekawie skomponuje się też z czerwienią. To kolejny model, który przeznaczony jest dla dziewczyn o ciemnej karnacji.

klik / click

Ta suknia nawiązuje trochę do greckiego stylu, dlatego też tak bardzo mnie zachwyciła. Ponadto, świetnie wygląda tutaj połączenie bieli ze złotem oraz zdobienie gorsetu. Właśnie ze względu na to, najlepiej będzie wyglądała w towarzystwie złotych dodatków czy też beżowych.

klik / click

Powyższy model mogliście już zobaczyć wcześniej w kobaltowym kolorze. Tutaj żywa czerwień, która pasuje do każdej kobiety bez względu na kolor włosów czy skóry. Przez zdobienie przy dekolcie, świetnie będzie z nią współgrało srebro.

Dajcie znać czy któraś z przedstawionych sukienek szczególnie przypadła Wam do gustu. Ciekawa jestem czy Wasze kreacje już czekają na bal studniówkowy i na jakie modele postawiłyście w tym roku lub też w przeszłości. Napiszcie koniecznie! :)
______________________________________________________
*post powstał we współpracy z Promtimes.co.uk / *post arose in cooperation with Promtimes.co.uk