Hej! :) Dzisiaj mam dla Was zestaw, który idealnie sprawdzi się na co dzień. Wszystko za sprawą wygodnych dżinsów, jak i butów oraz lekkiej kurtce. Wyjątek stanowi tutaj dziewczęca i nieco elegancka bluzka koszulowa, a także torebka, które dodają chociaż odrobinę uroku temu "zwyklakowi". Mam nadzieję, że podoba Wam się to połączenie stylów. Życzę miłego wieczoru oraz udanego wskoku do nowego tygodnia. :)
24 marca 2019
22 marca 2019
♥ Vianek: odżywczy krem pod oczy. / Vianek: nourishing eye cream.
Opis producenta
Krem intensywnie pielęgnujący okolice oczu, zawiera składniki o działaniu odżywczym. Olej sojowy, z pestek moreli i rokitnikowy, bogate w witaminy, wykazują właściwości antyoksydacyjne i wzmacniające. Ekstrakt z szyszek chmielu zapobiega przedwczesnemu starzeniu skóry. Krem może być stosowany pod makijaż.
Sposób użycia: Dozę kremu nanieś na skórę w okolicach oczu i delikatnie wklepuj do całkowitego wchłonięcia.
Skład: Woda, Olej sojowy, Kokaprylan, Olej z pestek moreli, Stearynian sorbitanu, Monostearynian gliceryny, Ekstrakt z szyszek chmielu, Gliceryna, Kwas stearynowy, Alkohol cetylostearylowy, Lecytyna, Olej rokitnikowy, Octan tokoferylu, Guma ksantanowa, Alkohol benzylowy, Perfumy, Kwas dehydrooctowy, Salicylan benzylu, Aldehyd heksylocynamonowy.
Pojemność: 15 ml.
Cena: ok. 23 zł.
Termin ważności: 18 miesięcy od daty produkcji, 6 miesięcy od momentu otwarcia.
Moja opinia
Po powyższy krem sięgnęłam z ciekawości i chęci wypróbowania czegoś nowego. Do tej pory używałam co prawda również produktu marki Vianek, ale z serii niebieskiej - nawilżającej. Sprawdził się on u mnie świetnie, o czym możecie przeczytać tutaj. Powrócę jednak teraz do bohatera dzisiejszego wpisu. Charakteryzuje się on przyjemną dla oka, kwiatową szatą graficzną, co m.in. stanowi znak rozpoznawczy marki Vianek. Jeśli chodzi o opakowanie, jest ono lekkie, poręczne oraz wyposażone w higieniczny dozownik, z którego uwalnia się wymagana przez użytkownika ilość kremu. Ten z kolei, wyróżnia się białym kolorem, delikatnym, przyjemnym zapachem, a także lekką formułą. Poza tym, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, dzięki czemu świetnie nadaje się pod makijaż. Na dodatek nie podrażnia, ani nie uczula i jest bardzo wydajny, ponieważ nie potrzeba go zbyt wiele na pokrycie okolic oczu. Wielki plus należy się również za skład. Co do działania produktu, jest tak, jak obiecuje producent - intensywnie pielęgnuje i odżywia. Mimo to, brakuje mi tutaj właściwości mocno rozświetlających i niwelujących cienie pod oczami. W związku z tym, nie jest to krem dla mnie. Zostanę wierna serii niebieskiej - nawilżającej i jednocześnie będę rozglądała się za czymś nowym. Natomiast myślę, że powyższy sprawdzi się u osób, których skóra jest bezproblemowa i nie tak bardzo wymagająca, jak moja. Jeśli chodzi o dostępność, jest ona łatwa, ponieważ produkt znajdziecie m.in. w Drogeriach Natura, Hebe, aptekach, punktach zielarskich oraz wielu sklepach internetowych. Jego cena również jest dosyć przyzwoita.
13 marca 2019
♥ FYY store.
FYY store jest producentem, a nie sprzedawcą! Dlatego oferuje Wam artykuły najwyższej jakości w rozsądnej cenie! Ich fabryka została założona w 1998 roku i po dziesięcioleciach poświęcenia oraz innowacji ukształtowała się, jako dojrzała sieć Selektywno-Produkcyjno-Egzaminacyjno-Sprzedażowo-Pocztowa. Jako ogólnoświatowa marka koncentruje się bardziej na jakości każdego produktu. Bycie przyjaznym dla środowiska jest podstawową zasadą, którą podkreślają przez cały czas. Dla każdego artykułu, który produkują i wystawiają na sprzedaż, wysoki poziom jest zapewniony dla kupującego. Dla wszystkich swoich stałych i potencjalnych klientów, dostarczana jest pierwsza klasa usług posprzedażowych, wydajności i odpowiedzialności.
10 marca 2019
♥ OOTD: Leo.
Witam serdecznie! :) Przygotowałam dla Was kolejny zestaw z motywem zwierzęcym. Jednak tym razem, główną rolę gra element garderoby nie z sieciówki, a z drugiej ręki. Więcej na jego temat, przeczytacie w jednym z poprzednich wpisów (tutaj). Teraz powrócę do powyższego ubioru. Przy tak wyrazistym i nieco krzykliwym wzorze, postawiłam na czarną bazę. Oprócz tego koloru równie dobrze będzie tutaj wyglądał beż czy brąz. Dajcie znać, co o tym myślicie. Życzę Wam miłego popołudnia! :)
08 marca 2019
♥ DressLily wishlist.
DressLily (link afilacyjny) to sklep internetowy zajmujący się sprzedażą odzieży oraz akcesoriów. Skupiony jest na najnowszych trendach, zarówno jeśli chodzi o ubrania, jak i dodatki. W ofercie marki znajdziemy tysiące rzeczy, więc wybór jest ogromny i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Od ciuchów, poprzez buty, torebki, biżuterię, bieliznę i in. Celem firmy jest dostarczenie klientom modnych produktów wysokiej jakości, w niskiej cenie. Firma charakteryzuje się świetnym personelem, szybką wysyłką oraz profesjonalnym pakowaniem towaru.
06 marca 2019
♥ New in: blouses & dresses.
Cześć! :) Tym razem mam dla Was kilka nowości, pochodzących głównie z wyprzedaży. Jak widać, ich kolorystyka jest stonowana i bardzo prosta, co na pewno ułatwi zestawienie z innymi elementami garderoby. Poza tym, wyróżniają się ciekawymi wzorami, krojami i przyjemnymi materiałami.
| Carry |
Powyższa bluzka spodobała mi się ze względu na połączenie kolorystyczne, dziewczęcą falbanę, modne, dzwonowate rękawy, ciekawy wzór oraz dekolt pod samą szyję. Dodam, że wygląda świetnie w połączeniu z czarnymi rurkami czy też spódnicą ze skóry ekologicznej w kształcie litery "A". Ponadto, zamierzam ją zestawić w dziurawymi girlfriendami, kiedy tylko zrobi się cieplej.
| Sinsay |
Kolejna bluzka zainteresowała mnie za sprawą asymetrycznego kroju, ciekawych wiązań przy rękawach, deseniu oraz bardzo atrakcyjnej ceny. Ponadto, została wykonana z wiskozy, która jest materiałem bardzo komfortowym w noszeniu, lekkim, zwiewnym i całkiem dobrym gatunkowo. Ze względu na dekolt w kształcie litery "V", lubię dobierać do niej czarny, welurowy choker oraz medalion w kolorze srebra.
| Mohito (tutaj / here) |
Tę sukienkę wypatrzyłam już dawno temu w sklepie internetowym. Spodobał mi się w niej nie tylko modny, zwierzęcy wzór, ale i długość, krój oraz materiał (wiskoza). Ponadto, na uwagę zasługuje również to, że została uszyta w Polsce, co dzisiaj jest rzadkością. Szerze przyznam, że zanim się na nią zdecydowałam, minęło trochę czasu, ponieważ wydawała mi się za droga. Jednak jej urok ostatecznie mnie skusił. Post z wykorzystaniem tej sukienki, znajdziecie tutaj.
| Carry |
Na koniec sukienka maxi w dmuchawce, która spodobała mi się właśnie z powodu długości. Poza tym, posiadam już jej krótszą wersję o identycznym wzorze, która świetnie się u mnie sprawdziła, więc długo nie zastanawiałam się nad zakupem powyższej. Zestaw z nią w roli głównej, znajdziecie tutaj.
02 marca 2019
♥ Anemoye.
Anemoye is an online store that was created this year. The idea of its establishment was born in Slovenia, where, of course, the company's headquarters and warehouse are located. As for the assortment it is dedicated to women. On the website, as of now, there are three categories: dresses, skirts and overalls, jackets and coats and sweaters. As for the first category, the choice is quite large. You will find dresses not only for important occasional events, such as a wedding, prom or New Year's Eve, but casual dresses too. All products are distinguished not only by interesting cuts, but they are also in line with the latest trends. In addition, they are characterized by a large diversity. Therefore, for sure everyone will find something for themselves. It is worth adding that the brand offers competitive prices. Besides, you can boldly hunt for discounts, which you will of course find in the sale tab. As for shipping, there is no problem here because Anemoye makes it possible to deliver parcels to the farthest corner of the world. Similarly, in the case of payments, it also takes place without any obstacles. This can be done conveniently, quickly, easily and securely through Paypal, payment by credit card or debit card via the internet, as well as bank transfer. The company also does not have problems with returns. Therefore, there is nothing else but how to check the Anemoye brand website. :)
26 lutego 2019
♥ OOTD: Snake print dress.
Dobry wieczór! :) W końcu mam dla Was nowy zestaw. Główną rolę pełni w nim oczywiście sukienka o zwierzęcym motywie, co jest dla mnie nowością. Wszystko z racji tego, że nie przepadałam za tego typu wzorami. Jednak ta kiecka od razu skradła moje "modowe" serce. ;) Jest lekka, zwiewna, komfortowa w noszeniu i bardzo dobrze wykonana. W okresie jesienno-zimowym świetnie komponuje się z czarnymi kozakami, stąd mój wybór. Resztę elementów również założyłam w tym kolorze, co zresztą widać. Wszystko po to, aby nie przytłoczyć najważniejszej bohaterki z pośród całego ubioru. Mam nadzieję, że podoba Wam się moja dzisiejsza propozycja. Życzę miłego wieczoru! :)
22 lutego 2019
♥ Banggood wishlist.
Banggood.com (link afilacyjny) wierzy w dostarczanie nie tylko najlepszych produktów, ale również najlepszych usług i wsparcia dla swoich klientów. Z dumą prezentują wyjątkowe oferty i promocje właśnie dla Ciebie.
Banggood został założony w 2006 roku. Wówczas specjalizował się w badaniach i rozwoju oprogramowania komputerowego. Koncentrował się na elektronicznym handlu zagranicznym. Od tego czasu rozwinął się w detaliczny sklep internetowy, oferujący niemal wszystko, czego potrzebujesz do życia i rozrywki. Firma ma 4 biura: w Hongkongu, Shenzhen, Hangzhou i Yiwu.
Serce Banggood jest w Guangzhou, gdzie ma miejsce cała magia, gdzie znajdziesz ich główny punkt, w którym mieszka 1000 pracowników, począwszy od obsługi klienta do menedżerów produktów. Cały zespół zobowiązuje się do oferowania klientom globalnym niskich cen, wysokiej jakości produktów i profesjonalnych usług.
20 lutego 2019
♥ Lanbena: Blackhead remover nose mask. / Lanbena: Maska do usuwania zaskórników.
Opis producenta
Maska do usuwania zaskórników odpowiednia dla wszelkiego rodzaju skóry, z wyjątkiem wrażliwej. Rozpuszcza pochodne tłuszczu, naprawia uszkodzoną tkankę włóknistą, głęboko oczyszcza, zmiękcza, rozluźnia i zwęża zaskórniki wewnątrz porów, usuwa szorstki naskórek, sprawia, że skóra jest świeża, czysta, rozjaśniona i gładka. Wyłącznie do użytku zewnętrznego. Należy unikać kontaktu z oczami i uszkodzoną lub poparzoną słońcem skórą. Trzymać w cieniu, ponieważ w temperaturze 25 ℃ produkt gęstnieje. W takiej sytuacji, należy umieścić opakowanie w ciepłej wodzie i moczyć chwilę przed użyciem. Podobnie trzeba postąpić, jeśli maska trzymana jest w lodówce. Wówczas, najlepiej gotować produkt przez 10-20 minut, aż stanie się płynny.
Sposób użycia: Nanieś cienką warstwę na czystą skórę nosa, nałóż papier i pozostaw na 5-10 minut do wyschnięcia. Następnie ściągnij papier i przemyj dokładnie oczyszczoną partię twarzy zimną wodą przez 3-5 minut.
Skład: Woda, Aloes, Kwas hialuronowy, Alkohol poliwinylowy, Żelatyna, Dwutlenek tytanu, Krzemian magnezowo-aluminiowy, Fenoksyetanol, Metyloparaben.
Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 30 zł.
Okres przydatności: 3 lata.
Moja opinia
Standardowo zacznę od kwestii wizualnej. Jak widać, opakowanie jest bardzo minimalistyczne, co wg mnie jest dużym plusem. Wszystko z racji tego, że nie przepadam za natłokiem informacji, które często zresztą okazują się zbędne, bo są powtórką tego, co znajduje się już na pierwszym, kartonowym pudełeczku. Powyższe wykonane jest oczywiście z plastiku. Poza tym, nie zajmuje wiele miejsca na toaletce. Na dodatek jest lekkie, poręczne, z dużą łatwością się odkręca, jak i zakręca. Jeśli chodzi o zapach maski, jest on bardzo charakterystyczny, intensywny i niezbyt przyjemny. Myślę, że to jedyny minus tego produktu. Co do jego konsystencji, jest ona gęsta i mocno zbita. W związku z tym, przed użyciem należy opakowanie moczyć przez chwilę we wrzątku lub gotować. Wówczas maska zrzednie i będzie gotowa do użycia. Wystarczy niewielka jej ilość do pokrycia nosa i brody. Dzięki temu, jest ona niesamowicie wydajna. Jeśli chodzi o jej działanie, jest ono zgodne z opisem. Produkt głęboko oczyszcza i dokładnie usuwa zaskórniki. W rezultacie skóra jest odświeżona, czysta i gładka. Co do dostępności, nie jest ona łatwa, ponieważ maskę można kupić tylko na stronie marki Lanbena oraz na Aliexpress. Jej cena jest dosyć przystępna. Uważam, że adekwatna do jakości, jak i wydajności. Dodam, że na zamówienie nie czeka się długo, bo ok. 2 tyg. Paczka przychodzi bardzo dobrze zabezpieczona i bez wad. W zestawie otrzymacie specjalny pergamin oraz dokładną instrukcję użytkowania produktu. Jakie są Wasze ulubione maski do usuwania zaskórników? Koniecznie dajcie znać. Życzę dobrej i spokojnej nocy. :)
____________________________________________
* post powstał we współpracy z Lanbena / post arose in cooperation with Lanbena
15 lutego 2019
♥ Banggood review.
Hej kochani! :) Dzisiaj przychodzę do Was z nowością od Banggood (link afilacyjny). Początkowo wybrałam czarny wariant powyższej torebki. Niestety ten kolor nie był już dostępny, dlatego ostatecznie zdecydowałam się na brudny róż. Poza wspomnianymi barwami, dostępne są również inne opcje. Torebka (link afilacyjny) jest niewielka, ale dosyć pojemna i dobrze się prezentuje. Poza tym, wygląda solidnie. Zobaczymy, jak sprawdzi się w praktyce. Jeśli chodzi o przesyłkę, czekałam na nią długo. Wszystko z powodu wspominanego problemu z dostępnością wybranego na początku koloru. Co do paczki, była bardzo dobrze zabezpieczona. Produkt okazał się zgodny z opisem i bez wad. Mam nadzieję, że przypadł Wam do gustu. Życzę dobrej i spokojnej nocy oraz udanego weekend'u! :)
12 lutego 2019
♥ OOTD: Velvet.
Witam serdecznie! :) Mimo dzisiejszego pogodowego armagedonu, jaki nawiedził m.in. południe Polski, przygotowałam dla Was zestaw lekki, jak na aktualnie panującą porę roku. Zdjęcia są sprzed tygodnia, kiedy to strój był adekwatny do warunków atmosferycznych. Postawiłam wtedy na wiskozową sukienkę, którą połączyłam m.in. z welurową bomberką i kozakami przed kolano. Nie wiem, jak Wam, ale mnie bardzo podoba się trend na kiecki maxi zimą. Nie tylko w połączeniu z oversize'owymi swetrami, ale i krótkimi, sztucznymi futrami czy awiatorkami. Co Wy myślicie na ten temat? Koniecznie dajcie znać w komentarzu. Życzę dobrej nocy i udanego tygodnia! :)
09 lutego 2019
♥ Review: 'La mode. Histoire coulisses, et conseils' by Maud Gabrielson. / Recenzja książki: "Moda. Historia, kulisy i porady." - Maud Gabrielson.
"Moda. Historia, kulisy i porady" to książka, na którą natknęłam się ponad rok temu podczas robienia zakupów w... Biedronce! Oprócz tytułu, interesującego opisu, pięknej okładki i wielu ciekawych ilustracji znajdujących się w środku, zainteresowała mnie również konstrukcja tego dzieła. Z racji, że dodatkowo jego cena była niska, nie musiałam się długo zastanawiać nad zakupem. Zwłaszcza, że uwielbiam literaturę związaną z modą.
Autorką powyższej książki jest Maud Gabrielson - dziennikarka modowa w magazynie 'Grazia", która swoją karierę rozpoczynała w portalu Elle.fr. W cotygodniowych felietonach relacjonuje trendy i wydarzenia w świecie mody. Oprócz pomysłodawczyni, istotną rolę odgrywa również Alix de Moussac - odpowiedzialna za ilustracje. Pierwsze kroki stawiała jako stylistka w prestiżowych domach mody, a następnie stworzyła własną markę bielizny o nazwie La Nouvelle.
Książka składa się z pięciu części. Pierwsza dotyczy historii mody. Zawiera wiele cennych, bardzo ciekawych informacji, nie tylko o światowej sławy projektantach, trendach, ale i kultowych elementach garderoby. Mimo to, najmniej przypadła mi do gustu, ponieważ jest nieco chaotyczna. Druga część, zdecydowanie bardziej mi się spodobała. Prezentuje kulisy projektowania, zawody świata mody, style, a także krok po kroku opisuje etapy tworzenia kolekcji. Kolejna część ściśle związana jest z garderobą. Przedstawia dokładnie, jakie ubrania powinny stanowić podstawę w naszej szafie. Ponadto, znajdziemy w niej informacje na temat detali, dodatków, materiałów, wzorów oraz kolorów. Wszystko to ukryte pod postacią małego katalogu mody. Następna część zawiera wiele przydatnych porad. Nie tylko związanych z modą, ale i urodą. Natomiast ostatni rozdział dotyczy zakupów. Autorka podpowiada, jak się do nich przygotować, w co warto inwestować, jak kupować ekologicznie i odpowiedzialnie, a także jak dbać o ubrania.
Moim zdaniem, "Moda. Historia, kulisy i porady" to idealna pozycja na zimowy wieczór. Napisana jest łatwym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Myślę, że to szczególnie zachęcą do sięgnięcia po nią. Poza teorią, historią czy zasadami związanymi z doborem odzieży do figury, znajdziecie ciekawe wywiady z ludźmi ze świata mody, wiele cieszących oczy ilustracji oraz adresy sklepów polecanych przez autorkę.
Podsumowując, powyższa lektura zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. Dzięki niej, uzyskałam jeszcze więcej informacji o mojej największej pasji. Zatem, książkę szczególnie polecam fanom mody i literatury z nią związanej, a także osobom poszukującym swojego stylu oraz potrzebującym pomocy przy doborze krojów, kolorów, wzorów czy konkretnych elementów garderoby. "Moda. Historia, kulisy i porady" na pewno rozwieje Wasze wątpliwości i odpowie na wiele pytań.
Autorką powyższej książki jest Maud Gabrielson - dziennikarka modowa w magazynie 'Grazia", która swoją karierę rozpoczynała w portalu Elle.fr. W cotygodniowych felietonach relacjonuje trendy i wydarzenia w świecie mody. Oprócz pomysłodawczyni, istotną rolę odgrywa również Alix de Moussac - odpowiedzialna za ilustracje. Pierwsze kroki stawiała jako stylistka w prestiżowych domach mody, a następnie stworzyła własną markę bielizny o nazwie La Nouvelle.
Książka składa się z pięciu części. Pierwsza dotyczy historii mody. Zawiera wiele cennych, bardzo ciekawych informacji, nie tylko o światowej sławy projektantach, trendach, ale i kultowych elementach garderoby. Mimo to, najmniej przypadła mi do gustu, ponieważ jest nieco chaotyczna. Druga część, zdecydowanie bardziej mi się spodobała. Prezentuje kulisy projektowania, zawody świata mody, style, a także krok po kroku opisuje etapy tworzenia kolekcji. Kolejna część ściśle związana jest z garderobą. Przedstawia dokładnie, jakie ubrania powinny stanowić podstawę w naszej szafie. Ponadto, znajdziemy w niej informacje na temat detali, dodatków, materiałów, wzorów oraz kolorów. Wszystko to ukryte pod postacią małego katalogu mody. Następna część zawiera wiele przydatnych porad. Nie tylko związanych z modą, ale i urodą. Natomiast ostatni rozdział dotyczy zakupów. Autorka podpowiada, jak się do nich przygotować, w co warto inwestować, jak kupować ekologicznie i odpowiedzialnie, a także jak dbać o ubrania.
Moim zdaniem, "Moda. Historia, kulisy i porady" to idealna pozycja na zimowy wieczór. Napisana jest łatwym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie. Myślę, że to szczególnie zachęcą do sięgnięcia po nią. Poza teorią, historią czy zasadami związanymi z doborem odzieży do figury, znajdziecie ciekawe wywiady z ludźmi ze świata mody, wiele cieszących oczy ilustracji oraz adresy sklepów polecanych przez autorkę.
Podsumowując, powyższa lektura zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. Dzięki niej, uzyskałam jeszcze więcej informacji o mojej największej pasji. Zatem, książkę szczególnie polecam fanom mody i literatury z nią związanej, a także osobom poszukującym swojego stylu oraz potrzebującym pomocy przy doborze krojów, kolorów, wzorów czy konkretnych elementów garderoby. "Moda. Historia, kulisy i porady" na pewno rozwieje Wasze wątpliwości i odpowie na wiele pytań.
06 lutego 2019
♥ Leopard print coat from second hand. / Płaszcz w panterkę z drugiej ręki.
Cześć! :) Tym razem wyjątkowo pojawiam się z łupem z "drugiej ręki". Wyjątkowo, ponieważ staram się kupować mniej, zwłaszcza w takich miejscach, jak sh, które kuszą niskimi cenami, a nie zawsze potrzebnymi rzeczami. Wspominałam Wam już o tym jakiś czas temu. Od poprzedniej wizyty w sh, do tej pory udało mi się wytrwać aż trzy miesiące. Przy okazji, mój najnowszy zakup nie był duży, ani tym bardziej drogi, bo skusiłam się tylko na wiosenny płaszcz w przystępnej cenie. Jeśli chodzi o wzory zwierzęce, nigdy nie byłam ich wielką fanką. Wręcz przeciwnie, trzymałam się raczej od nich z daleka. Zwłaszcza jeśli chodzi o motyw panterki, która do tej pory kojarzyła mi się głównie z kiczem, a nawet wulgarnym stylem. Jednak skusiłam się ze względu na aktualnie panujące trendy z nim związane, cenę oraz świetny krój. Płaszcz leży idealnie i wygląda nawet elegancko w połączeniu z czarnymi elementami garderoby. Poza tym kolorem, można się pokusić o zestawienie go z brązem czy beżem. Co Wy myślicie o zwierzęcych motywach? Życzę miłego wieczoru! :)
01 lutego 2019
♥ OOTD: Pop of red.
Dobry wieczór! :) W końcu mam dla Was zestaw w iście zimowym klimacie. Wszystkie jego elementy są zapewne Wam już znane. Jednak nie w takim połączeniu. Efekt, jaki udało mi się tym razem uzyskać, jest raczej na co dzień. Mimo określonego charakteru, postanowiłam go nieco urozmaicić. Dlatego też, wybrałam wyrazisty dodatek w postaci kapelusza. Mam nadzieję, że podoba Wam się taki fokus na jeden, konkretny element. Życzę Wam miłego wieczoru i udanego weekend'u! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









