28 czerwca 2016

♥ OOTD: Get in the game.



Hej! :) Po intensywnym i pracowitym poniedziałku, przyszedł czas na odpoczynek i przyjemności. Formą spędzania wolnego czasu, która działa na mnie bardzo relaksująco jest m.in. tworzenie postów na blogu. Dlatego dzisiaj zapraszam Was już na kolejny. Tym razem prezentuję zestaw znacznie spokojniejszy niż ostatnio, jeśli chodzi kolorystykę. Poza tym, zdecydowałam się pójść w kierunku stylu boho. Wszystko za sprawą beżowej tuniki, kamelowego kapelusza i butów z oryginalnymi wycięciami. Dodatkowo dżinsowe szorty i długi, delikatny naszyjnik w kolorze złota. Niestety zabrakło mi torebki z frędzlami, która idealnie wpisałaby się w charakter tej stylizacji. W związku z tym, musiałam znaleźć godnego zastępcę. ;) Mam nadzieję, że mi się to udało i moja letnia propozycja przypadła Wam do gustu. Życzę Wam miłego i spokojnego wieczoru! :)

25 czerwca 2016

♥ SH loves!


Dobry wieczór kochani! :) Po cudownym widowisku oraz emocjach, jakie zafundowali nam dzisiaj nasi piłkarze przybywam do Was z nowym postem. Przedstawiam Wam perełki z drugiej ręki, które udało mi się kupić podczas kilku ostatnich wizyt w sh. Zapraszam do obejrzenia! :)

RIVER ISLAND

Motyw kwiatowy jest jednym z moich ulubionych. Ze względu na swój dziewczęcy urok oraz często ciekawą kolorystykę. Właśnie tym zachwyciła mnie powyższa spódnica. Oprócz tego spodobał mi się jej krój. Tego typu dół prezentuje się świetnie z czarną, gładką koszulką, sandałkami na obcasie w tym samym kolorze oraz różową torebką. Na pewno za jakiś czas spódnica ta będzie pełniła główną rolę w jednej ze stylizacji.

NEW LOOK

Pudrowa torebka, zauroczyła mnie eleganckim wykonaniem, kształtem oraz kolorem. Co prawda nie brakuje mi takich akcesoriów. Nawet mam bardzo podobną, którą zamierzam sprzedać i zastąpić powyższą. Myślę, że sprawdzi się ona w niejednym pastelowym zestawie, ale nie tylko. :)

CANDY COUTURE

Dżinsowa koszula była na mojej liście. Jednak często trafiałam na za małą lub za dużą. Ta w końcu jest idealna. W oko wpadły mi zdobienia na kieszeniach i kołnierzu oraz lekko marmurkowy wygląd. Dodatkowy plus za to, że jest to model taliowany. Moim zdaniem spełni swoją rolę w połączeniu z białymi czy pastelowymi rurkami oraz ciemnymi, gładkimi dżinsami.

TOPSHOP

Spódnico-spodnie również mi się marzyły. Dorwałam typ w jednym z moich ulubionych kolorów. Na dodatek bardzo dobry jakościowo. W połączeniu z koszulką o ciekawym nadruku, tenisówkami czy sneakersami oraz dizajnerskim plecakiem można stworzyć fajną sportową stylizację. Natomiast dobierając koszulę, kobiece szpilki i kopertówkę skomponujecie zestaw bardziej szykowny.

NN

Długa gustowna kamizelka także była dla mnie pożądanym elementem garderoby. Mimo jej eleganckiego charakteru można przygotować też sportową, jak i casualową stylizację. Mam dla Was materiał zdjęciowy z powyższym produktem w roli głównej, więc zestaw wkrótce pojawi się na blogu. :)

PAPAYA

Niesamowicie przepadam za kombinezonami. Nieważne czy są jednokolorowe czy wzorzyste, czy z długimi nogawkami czy z krótkimi. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Ważne, że mają w sobie to, coś, co zwraca moją uwagę. W tym przypadku był to aztecki wzór, lekki, zwiewny, cienki, a przede wszystkim naturalny materiał, kolorystyka oraz krój. Najchętniej dobrałabym do niego czarne sandałki na obcasie oraz kapelusz i torebkę z frędzlami w tym samym kolorze.

ADIDAS

Powyższą koszulkę sportową kupiłam z myślą o zajęciach w klubie fitness oraz bieganiu. Zainteresowała mnie marka, neutralny kolor, jakość, krój oraz elastyczny materiał.

ATMOSPHERE

Na punkcie płaskich butów mam ostatnio hopla. Dwie pary espadryli (tej samej marki, również z sh), sprawdziły się doskonale, więc dlatego m.in. skusiłam się na powyższe. Tutaj spodobało mi się lepsze wykonanie, zdobienia oraz kolor, dzięki któremu będą pasowały do wielu innych elementów garderoby.

Poza powyższymi rzeczami, kupiłam jeszcze czarną sukienkę maxi, którą rozcięłam po bokach, aby stworzyć podobną do modelu, jaki zaprezentowałam Wam jakiś czas temu tutaj: klik. Zainwestowałam w nią z myślą o pracy, ponieważ wymagana jest u mnie przynajmniej czarna góra zestawu. Poza tym, tak uniwersalna kiecka na pewno posłuży mi też na inne okazje, w towarzystwie ciekawych dodatków. Zaprezentuję ją na blogu za jakiś czas, po przeróbce. Mam nadzieję, że coś z dzisiejszych rzeczy wpadło Wam w oko. :) Życzę dobrej, spokojnej nocy oraz miłej niedzieli! :)


21 czerwca 2016

♥ OOTD: Consult your own soul. Deep inside you already know the answers you need.



Cześć! :) Dzisiaj prezentuję Wam zestaw znacznie żywszy od poprzedniego, a to za sprawą czerwonej bluzki z falbaną, zwanej "hiszpanką" czy też "carmen". Dokładnie taki model "chodził" za mną od kilku dobrych miesięcy. Jednak nie mogłam trafić na swój ideał. Dopiero podczas ostatnich zakupów z przyjaciółką znalazłam top, który bardzo mi się spodobał. Nie do końca przekonywała mnie barwa. Miałam taki czas, kiedy czerwień była przeze mnie znienawidzona. Z jakiego powodu? Ciężko powiedzieć. Chyba nie lubiłam jej ze względu na zbyt wielką wyrazistość, krzykliwość. Poza tym, nie czułam się dobrze w tym kolorze. Do dzisiaj w mojej szafie goszczą tylko cztery rzeczy w czerwieni. Dzisiejsza bohaterka jest jedną z nich. Jak widać powoli przekonuję się do tego koloru. Jednak konieczne jest dla mnie to, aby zestawić tak żywy element garderoby ze stonowanymi dodatkami. Tak też zrobiłam w tym wypadku. Dobrałam czarne rurki z wysokim stanem, które optycznie wydłużają oraz wysmuklają nogi. Na dodatek wyróżniają się kwiecistym motywem. Sandały na szpilce również wybrałam w czerni, podobnie jak kopertówkę zdobioną koralikami. Jeśli chodzi o biżuterię, to zdecydowałam się tylko na długi łańcuszek w kolorze złotym. Mam nadzieję, że zestaw przypadł Wam do gustu. Życzę dobrej i spokojnej nocy! :)

16 czerwca 2016

♥ Garnier SkinActive Micellar Oil-Infused Cleansing Water.



Witam Was serdecznie w kolejny piękny dzień czerwca! :) Tym razem przygotowałam coś dla urody. Mianowicie recenzję pierwszego płynu micelarnego Garniera z olejkiem arganowym. To produkt do demakijażu twarzy, zdaniem producenta doskonały do skutecznej oraz delikatnej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, nawet tej najdelikatniejszej. Płyn stworzony jest do codziennego demakijażu oraz przemywania twarzy, który według opisu umożliwia pozbycie się wszelkiego rodzaju makijażu, nawet długotrwałego i wodoodpornego, jednocześnie odżywiając oraz łagodząc skórę. Delikatna receptura micelarna w połączeniu z dwufazową formułą z olejkiem arganowym powoduje, że produkt po wstrząśnięciu pozbędzie się każdego, nawet najbardziej trwałego makijażu, będąc przy tym subtelnym dla twarzy. Ponadto, zdaniem specjalistów firmy Garnier, niezwykłe cechy drogocennego olejku arganowego i witaminy E idealnie sprawdzą się przy codziennym myciu twarzy. Marka obiecuje, że po użyciu płynu, skóra stanie się wyraźnie miękka, gładka, odżywiona oraz złagodzona.


Według mnie jest to najlepszy płyn micelarny spośród wszystkich oferowanych przez markę Garnier. Dotychczas moim faworytem był produkt 3w1 do skóry wrażliwej, czyli wersja różowa. Co spowodowało, że zmieniłam go na powyższy? Po pierwsze, zdecydowanie sprawniej, szybciej oraz dokładniej radzi sobie z usuwaniem makijażu, nawet tego wodoodpornego. Przy czym nie ma potrzeby pocierania twarzy. Sądzę, że to za sprawą olejku arganowego, który zawiera w swoim składzie. Dzięki niemu, zużywam znacznie mniej samego produktu jak i płatków kosmetycznych niż miało to miejsce zazwyczaj przy używaniu dotychczasowych miceli. Powyższy płyn jest dużo bardziej wydajny niż jego poprzednicy. Ponadto, charakteryzuje się ładnym zapachem. Dodatkowo, nie podrażnia, nie wysusza skóry, a tłusty film, który pozostawia na twarzy szybko się wchłania. Skóra po jego użyciu jest miękka i gładka w dotyku. Poza tym, szata graficzna opakowania jest miła dla oka. Natomiast sam pojemnik poręczny i spory (400 ml). Kolejnym plusem jest łatwa dostępność produktu. Minusem jedynie cena (20 zł). Opłaca się po niego sięgnąć podczas promocji, kiedy jego koszt jest o połowę niższy. Ciekawi mnie to czy używałyście powyższego płynu. Jeśli tak, to czekam na Wasze opinie. Życzę Wam miłego wieczoru, trzymajcie kciuki z naszych, aby było co świętować! :)

12 czerwca 2016

♥ OOTD: Dream big.



Hej! Nareszcie zdołałam wygospodarować trochę czasu na stworzenie nowego wpisu, co bardzo mnie cieszy. Za każdym razem, kiedy tutaj wracam, na mojej twarzy pojawia się ogromny uśmiech. Możliwość realizowania pasji do mody poprzez prowadzenie bloga, daje mi naprawdę wiele satysfakcji i radości. Oby tak dalej! :) Wracając jednak do zestawu, nie kombinowałam zbyt wiele, ponieważ to najprostsze zestawy są najlepsze! Wybrałam kobiecy, elegancki kombinezon w kolorze pastelowo-czarnym, z koronkowymi detalami. Tak przy okazji, przyznam, że uwielbiam ten element garderoby, czy to z długimi nogawkami, czy z krótkimi. Nieważne czy na co dzień czy na pewną okazję, czy wzorzysty czy jednokolorowy. Istotna jest wygoda i to coś, co przyciągnie moją uwagę! ;) Na owerol zarzuciłam taliowaną marynarkę. Ponadto, dobrałam czarne sandały na szpilce, małą grafitową torebkę oraz drobną biżuterię w postaci srebrnego pierścionka oraz kolczyków - anielskich skrzydeł. Co prawda zdjęcia do dzisiejszego postu zostały wykonane niemalże rok temu, ale myślę, że propozycja jest jak najbardziej aktualna. :) Mam nadzieję, że również tak uważacie. Dobrej i spokojnej nocy! :)

06 czerwca 2016

♥ 'New' things from second hand.


Dobry wieczór kochani! :) Ostatnie zdobycze z drugiej ręki przedstawiłam Wam ponad miesiąc temu, więc czas na nowy post w tej kategorii. Poniżej trochę rzeczy, które udało mi się kupić podczas kilku wizyt w moim ulubionym sh. Zapraszam do obejrzenia i przy okazji życzę dobrej oraz spokojnej nocy. :)

F&F, Paul's Boutique

Powyższa koszulka zachwyciła mnie wzorem zwanym 'paisley', połączeniem kolorystycznym oraz pozytywnym napisem związanym z letnią porą. Natomiast nerki brakowało w mojej szafie. Myślę, że jest to świetna alternatywa dla torebek. Sięgnęłam po nią, ponieważ zainteresował mnie jej tęczowy motyw, wykonanie oraz marka.

NN, Miss Selfridge

Torebek mam mnóstwo. Małych jak i dużych. Jednak w mojej szafie zawsze znajdzie się jakaś luka, którą chce uzupełnić. ;) Tak na poważnie, to do tej pory brakowało mi torebki w pastelowym różu. Byłam na jej kupnie, a nawet miałam wypatrzoną w jednej ze znanych sieciówek. Jednak znalazłam powyżej przedstawioną podczas czwartkowej wizyty w sh. Zbierałam się już do wyjścia, ale z ciekawości zaglądnęłam jeszcze raz do kąta z torebkami i znalazłam to cudo. :) Jeśli chodzi o przezroczystą bluzkę, to spodobał mi się jej krój, a szczególnie motylkowe rękawy. Myślę, że świetnie będzie prezentowała się z szortami jak i rurkami z wysokim stanem czy ołówkową spódnicą.

Catch One, H&M

Szara, długa koszulka z rozcięciami po bokach, to mój hit. Zszyłam ją co nie co, przerabiając w ten sposób na sukienkę. Marzyła mi się taka bawełniana, basic'owa maxi właśnie w tym kolorze. To jak się aktualnie prezentuje możecie zobaczyć w ostatnim poście: tutaj. Natomiast zwiewną kurtkę tzw. bomber znalazła dla mnie mama. :) Spodobała mi się ze względu na dziewczęcy print, modny krój, cienki materiał oraz klasyczne połączenie kolorystyczne. Niestety ani ja, ani moja mama nie obejrzałyśmy jej i w domu czekało mnie rozczarowanie. Okazało się, że jest rozpruta na rękawie. Jednak jakoś poradziłam sobie ze zszyciem dziury. ;)

28 maja 2016

♥ OOTD: Arrive early.



Cześć! :) Od kilku dni możemy cieszyć się piękną, słoneczną pogodą, której towarzyszą wysokie temperatury zbliżające nas do lata. W związku z tym, przygotowałam dla Was zestaw idealny na tę porę. Podstawowym elementem dzisiejszej stylizacji jest szara sukienka maxi, wyróżniająca się miejskim charakterem oraz krojem przypominającym przedłużoną koszulkę. Zresztą tak naprawdę nią była. Wypatrzyłam ją oczywiście w sh. Stwierdziłam jednak, że wolę przerobić na sukienkę. Wzięłam się więc do roboty - zszyłam boki i mam co chciałam. ;) Przyznam, że marzyła mi się taka kiecka. Gładka, o uniwersalnym kolorze, której charakter można zmienić dzięki dodatkom. Gdybym założyła szpilki, żakiet i upięła koka, byłoby elegancko. Natomiast w towarzystwie adidasów i czapki z daszkiem stworzyłabym zestaw sportowy. Jednak tym razem, postawiłam na casual. Wybrałam różowe, dziewczęce buty z frędzlami, które są jednym z moich najnowszych nabytków. Jestem z ich zakupu bardzo zadowolona, ponieważ są niesamowicie wygodne, jak na buty z sieciówki mającej na celu sprzedaż głównie ubrań, a nie obuwia. Jeśli chodzi o biżuterię, to założyłam kolorystycznie pasujący, spory, futurystyczny naszyjnik przypominający kwiaty. Poza tym, dobrałam drobne kolorowe kolczyki, lawendową torebkę, a do niej różowy pompon. :D Jak widać, uwielbiam pastele. Szczególnie podoba mi się połączenie szarości z jasnym różem. Mam nadzieję, że Wam również. ;) Dobrej nocy życzę! :)

23 maja 2016

♥ SS'16 Favourites.


Witam! :) Dzisiaj przedstawiam Wam zestawienie elementów garderoby z najbardziej znanych sieciówek dostępnych w Polsce. Mam nadzieję, że dzięki temu wybierzecie coś dla siebie podczas najbliższego wypadu na zakupy. Życzę Wam miłego oglądania oraz dobrej, spokojnej nocy! :) 

ZARA


H&M


19 maja 2016

♥ OOTD: Pray like you mean it.


"Kiedy zaczęłam modlić się za innych, poczułam się lepiej. Spróbowałam tego samego
w następną noc, i w kolejną też. Zamiast prowadzić tylko dziennik wdzięczności, zaczęłam
nowy, dziennik modlitw. Ale nie taki, w którym pisze się własne prośby do Boga.
Ja wpisywałam imiona wszystkich, którzy potrzebowali pomocy. Zamiast raz po raz
odtwarzać w wyobraźni swoje niedole, robiłam listę ich imion i modliłam się za nich.
Codziennie wpisywałam kolejne imię, imię człowieka, który potrzebował modlitwy bardziej
niż ja. Wysyłałam mu Zdrowaś, Maryjo i prosiłam po prostu: "Oby było ci lżej", a potem
zasypiałam spokojnym snem, wdzięczna nie za to, co miałam, tylko za to, czego mi oszczędzono."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Hej kochani! :) Dla odmiany prezentuję Wam małą dawkę pasteli w towarzystwie stonowanego granatu. Bazą jest tutaj błękitna bluzka, którą połączyłam z dżinsami z wysokim stanem oraz marynarką. Jeśli chodzi o obuwie, to wybrałam wygodne espadryle, które są wręcz idealne na co dzień. Dodatkiem urozmaicającym cały zestaw oraz nadającym mu charakteru jest oczywiście kapelusz. Pozostałe akcesoria, na które tym razem postawiłam, to lawendowa torebka i cukierkowy pompon, naszyjnik oraz kolczyki. Podsumowując, zwyklak, do którego przemyciłam trochę elegancji i kobiecości dzięki żakietowy oraz oryginalności w postaci nakrycia głowy. Mam nadzieję, że mi się to udało. Dobrej nocy! :)

16 maja 2016

♥ Revlon Lash Potion by Grow Luscious volume and length mascara.



Dobry wieczór! :) Tym razem mam dla Was post kosmetyczny. Jego główną bohaterką jest dzisiaj pogrubiająca i wydłużająca maskara Revlon Lash Potion by Grow Luscious. Markę Revlon pokochałam za fluid Colorstay, który towarzyszy mi już od około pięciu lat. W związku z zaufaniem do tej firmy, jej sławą oraz kuszącą promocją, postanowiłam sięgnąć również po powyższy produkt. Czy skradł moje serce tak jak wcześniej wymieniony  podkład? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej.

12 maja 2016

♥ OOTD: Everyone is either your student or your teacher. Most people are both.


"Kiedy pierwszy raz zobaczyłam go podczas codziennego spaceru po okolicy,
prawie skręciłam w boczną uliczkę, żeby uniknąć spotkania. Zastanawiałam się
czy jest normalny. Potem podeszłam bliżej i zobaczyłam, że to chłopiec uwięziony
w ciele mężczyzny. Trzymał w rękach zabawkę - ciężarówkę, do której ktoś przykleił
po bokach połówki niebieskiego papierowego talerza w charakterze skrzydeł.
(...)
Pomyślałam o ludziach takich jak on, których spotkałam na swojej drodze.
Zawsze wydawało mi się, że nas potrzebują. Ale może my potrzebujemy ich bardziej."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Dzień dobry! :) W to piękne, ciepłe popołudnie przychodzę do Was z następną już wiosenną stylizacją. Tym razem zdecydowałam się na klasyczne kolory - czerń, biel oraz odrobinę szarości. Jako bazę wybrałam białą, koronkową koszulę, którą kupiłam w sh za dosłownie kilka złotych, a następnie przerobiłam u krawcowej. Do jasnej góry dobrałam ciemne, dopasowane spodnie przed kostkę, a do nich botki odkrywające palce. Dla urozmaicenia zestawu, założyłam wzorzyste ponczo z frędzlami. Jeśli chodzi o dodatki, to wybrałam kapelusz, futrzaną torebkę oraz delikatny pasek. Mam nadzieję, że moja dzisiejsza propozycja przypadła Wam do gustu. Życzę miłego popołudnia, jak i wieczoru! :)

08 maja 2016

♥ Meet Dezzal: A New Fashion Brand.


Cześć! :) Dzisiaj chciałam Wam przedstawić nową na rynku markę odzieżową. Zapraszam do zapoznania się i wyrażenia opinii na temat oferowanego przez nią asortymentu. Miłego oglądania oraz czytania! :)

Dezzal to Twój przystanek docelowy w świecie mody. Czekają tam na Ciebie zakupy pełne niespodzianek, stylu i wielu ciekawych inspiracji. Marka oferuje nie tylko odzież pochodzącą spod rąk własnych, utalentowanych projektantów, ale też rewelacyjny zbiór starannie wyselekcjonowanych marek.


Pasja

Projektanci Deezal charakteryzują się wytwarzaniem: wyjątkowych produktów, które wyznaczają nowe trendy, płynnym łączeniem nowych materiałów, a także kunsztem. Marka dostarcza oryginalne, wyróżniające się wzornictwo oraz ekskluzywną odzież, która jest tak wyjątkowa, jak Ty.

Bajeczna świeżość

Dezzal kocha eksperymentować: wypróbowywać świeże, orzeźwiające pomysły - i wprowadzać je w życie, aby podzielić się nimi ze swoimi klientami. To właśnie oznacza dla nich rozwój produktu. Pomysłowość jest tym, co cenią. Ponadto, dążą do zapewnienia odpowiedniej jakości swoich wytworów, aby wywiązać się ze zobowiązania wobec każdego swojego konsumenta. Dlatego też, wszelki produkt jest starannie wytworzony, zgodnie z rygorystycznymi standardami, aby długo służył i ciągle świetnie się prezentował.


Identyfikacja

Marka, aby znaleźć się w czołówce mody internetowej, obrała sobie za zadanie dostarczenie odzieży od codziennej do wizytowej. W związku z tym, Dezzal ma szeroką i ciągle rozbudowującą się kolekcję, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Marka specjalizuje się w wyjątkowej odzieży dla młodych fanek mody miejskiej, które cenią sobie najwyższą jakość, unikalne wzory oraz pragną wyrazić siebie poprzez ubiór. Niezależnie od okazji, Dezzal pozwoli Ci się poczuć świetnie!

Zakupy na nowo

Marka oferuje Ci najbardziej ekscytujący świat mody, który jest w zasięgu Twojej ręki. Dlatego też, zapomnij o lokalnych centrach handlowych i pozwól swoim palcom pospacerować po klawiaturze. Odkryj bogatą symfonię różnych stylów międzynarodowych, abyś naprawdę mogła ubrać się tak, by zaimponować.

Pierwszeństwo

Klient jest w samym sercu Dezzal - na każdym kroku i przy każdej decyzji stawiają Cię na pierwszym miejscu. Nieważne gdzie jesteś, niezależnie od Twoich indywidualnych potrzeb, marka zobowiązuje się do możliwie najlepszego doświadczenia handlowego i niezapomnianej obsługi, na którą zasługujesz.

04 maja 2016

♥ OOTD: Give as if the world is your family, because it is.


"Każdy z nas ma jakieś złe doświadczenia związane z dawaniem.
(...)
Zatem skąd mamy wiedzieć, kiedy i jak pomagać ludziom? Jak najlepiej dawać?
(...)
Wszyscy jesteśmy bombardowani prośbami o pomoc. Lepiej dawać lokalnie
czy globalnie? Biednym w Republice Południowej Afryki czy w twojej
dzielnicy? Potrzebującym krewnym czy nieznajomym?
(...)
Wielki średniowieczny żydowski filozof wyliczył osiem poziomów dawania,
prowadzących do najwyższej formy dobroczynności. Dawać, ale niechętnie.
Dawać z uśmiechem, ale mniej niż powinieneś. Dawać odpowiednio dużo,
ale dopiero, kiedy cię poproszą. Dawać, zanim cię poproszą. Dawać, kiedy
nie znasz potrzebującego. Dawać anonimowo, żeby potrzebujący nie wiedział,
kim jest dobroczyńca. Dawać tak, żeby dobroczyńca i potrzebujący pozostali
dla siebie anonimowi. Dawać czas, wykształcenie, pieniądze, żeby potrzebujący
stał się niezależny. Jak mówi stare przysłowie: "Daj człowiekowi wędkę, a będzie
miał co jeść przez całe życie."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Witam Was serdecznie w ten piękny słoneczny dzień! :) Mam dla Was nowy wiosenny zestaw, w którym postawiłam na odcienie beżu, brązu oraz denim. Elementem garderoby, który pełni główną rolę w tej stylizacji jest trencz w klasycznym kolorze. Jednak jego fason nie jest już tak typowy. Od pasa w dół płaszcz jest rozkloszowany, co dodaje mu uroku i czyni go oryginalnym. Pod okrycie wierzchnie założyłam cienką koszulę z dekoltem w kształcie litery "V", która wyróżnia się wzorem w drobne kwiaty. Ze względu na wycięcie w górnej części garderoby, postawiłam na delikatny, pozłacany naszyjnik. Poza tym, do koszuli dobrałam ciemne, dopasowane dżinsy. Ponadto, zdecydowałam się na kamelowe buty o ciekawym kroju, kapelusz oraz beżową torebkę. Dodam, że część przedstawionych rzeczy pochodzi z drugiej ręki. Poniżej opisałam to dokładniej. Mam nadzieję, że zestaw przypadł Wam do gustu. Więcej wiosennych stylizacji już wkrótce. Życzę Wam miłego wieczoru! :)

29 kwietnia 2016

♥ After Birthday!


Hej! :) Dokładnie jedenaście dni temu skończyłam dwadzieścia sześć lat. :D W związku z tym, postanowiłam, że pokażę Wam rzeczy, które wpadły w moje ręce od najbliższych mi osób. :) Za co im wszystkim bardzo dziękuję! :) Swoje miejsce znalazły również prezenty z tamtego roku. Miłego oglądania!


Obudowa na telefon z zabawnym wizerunkiem Marilyn Monroe już od dłuższego czasu była na mojej liście. Podobnie jak szczotka do włosów marki Ikoo. Natomiast uroczy kubek (w moim stylu), to rzecz, która zawsze się przyda, a świeczki dopełniły wystrój mojego pokoju i świetnie zgrały się z dotychczasowymi dodatkami w identycznym odcieniu różu.


Biżuterii nigdy za wiele. Lubię tę minimalistyczną, ale także sporą, bardzo wyrazistą, która sprawi, że najprostszy zestaw nabierze charakteru. Powyższy naszyjnik zachwycił mnie swoim nowoczesnym projektem, kolorem i dziewczęcym stylem.

26 kwietnia 2016

♥ OOTD: If you can’t be the rock, be the ripple.


"Jeśli nie możesz być opoką, bądź kostką domina."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Dobry wieczór! :) Dzisiaj prezentuję Wam kolejną wiosenną stylizację. Zdjęcia powstały półtora tygodnia temu, kiedy temperatura na południu Polski wynosiła ponad dwadzieścia stopni Celsjusza, więc niech Was nie zdziwi brak płaszcza czy kurtki. Aktualnie niestety możemy tylko pomarzyć o tak lekkich zestawach. Pogoda robi nam niezłego psikusa. Mam jednak nadzieję, że z początkiem nowego miesiąca przyjdzie znacznie bardziej pozytywna aura. Wracając do zestawu, wybrałam najbardziej typowe dla mnie kolory, czyli pastele. Białej, prostej koszulce charakteru nadaje nadruk w postaci miejskiego roweru, którego koszyk pełen jest kwiatów. Przyznam Wam, że mam słabość do tego motywu. Do T-shirt'u dobrałam niebiesko-białe rurki, które wyróżniają się wzorem kojarzonym z barokiem. Bardzo jestem z nich zadowolona. Kupiłam je za kilkanaście złotych w sh. Jeśli chodzi o okrycie, zdecydowałam się na jasnoróżową marynarkę dłuższą z przodu, krótszą z tyłu. Z tej inwestycji również jestem niesamowicie usatysfakcjonowana. Podobnie jak z  obuwia, które dzisiaj prezentuję, także pochodzącego z drugiej ręki. Białe koronkowe tenisówki są niezwykle stylowe, ale i bardzo niepraktyczne. Na całe szczęście istnieje woda i proszek. ;) Jeśli chodzi o dodatki, na które postawiłam w tym zestawie, to niebieskie, dziewczęce kolczyki oraz metaliczna torebka, która wiele już przeszła, ale nie potrafię się z nią rozstać. Mam nadzieję, że całość przypadła Wam do gustu. Życzę Wam dobrej i spokojnej nocy, pozdrawiam. :)