23 lutego 2017

♥ Tosave.


Tosave.com to firma internetowa, oferująca dziesiątki tysięcy produktów. Posiada takie działy, jak moda i odzież, biżuteria i zegarki, obuwie i torebki, zdrowie i piękno, a także elektronika użytkowa, akcesoria komputerowe, gry wideo oraz wiele innych. Aby zaspokoić potrzeby klientów, ciągle wprowadza na rynek produkty o najnowocześniejszym wzornictwie oraz niezawodnej jakości. Firma za swój cel obiera sprostanie zmieniającemu się popytowi. Dlatego też, śledzi bestsellery w światowym e-rynku i stale komunikuje się z klientami, aby dowiedzieć się, czego naprawdę potrzebują. To zwiększa popularność ich produktów. Jeśli chodzi o ceny, to są one bezkonkurencyjne. Kupując na tosave.com możesz oszczędzić od 10% aż do 70%. Dodam, że wysyłka jest darmowa.

Tym razem skusiłam się na czarny pasek z ozdobnymi klamrami. Spodobał mi się jego wyjątkowy projekt. Taki model wpadł mi w oko już w poprzednim sezonie, ale stacjonarnie nigdzie na niego nie trafiłam. Myślę, że urozmaici niejeden zestaw. Kolejnym dodatkiem jest trójkolorowy szal w kratę. Uwielbiam ten wzór w akcesoriach zimowych, tak samo, jak stonowane barwy. Choć mam nadzieję, że zimę już definitywnie pożegnaliśmy, a ja będę mogła go założyć dopiero pod koniec roku. Ostatnią już rzeczą jest bluzka o militarnym deseniu. Kto śledzi modowe trendy, ten wie, że motyw kamuflażu będzie wiódł prym kolejny sezon. Oprócz wzoru na koszulce, zainteresowało mnie sznurowane wiązanie oraz choker. Podsumowując, jestem zadowolona ze swoich wyborów. Rzeczy przyszły w dwóch osobnych paczkach, bardzo dobrze zabezpieczone. Pierwszy artykuł dotarł do mnie po jakichś trzech tygodniach od momentu zamówienia. Natomiast pozostałe dwa, po kolejnych trzech. Tak więc, jeśli chodzi o czas oczekiwania, to oceniam go na bardzo długi. Mimo to, jestem zadowolona. Mam nadzieję, że Wam również poniższe rzeczy przypadły do gustu. Życzę miłego wieczoru! :)


pasek / belt - tutaj / here



szalik / scarf - tutaj / here



bluzka / blouse - tutaj / here


__________________________________________
* post powstał we współpracy z Tosave / post arose in cooperation with Tosave

21 lutego 2017

♥ OOTD: To be a channel of peace, you have to stay open.


"Dlaczego czasami podejrzewam nieznajomych o najgorsze? Niepokoi mnie
ich zachowanie, ale powinno mnie niepokoić własne. Zamykam serce i wydaje mi się,
że przez to jestem bezpieczniejsza. Zastanawiam się czy serca innych zamykają się,
kiedy mówię za dużo albo za głośno, kiedy od czasu do czasu przeklinam
albo gdy wtrącam do rozmowy sarkastyczne komentarze, żeby wydać się zabawna.
(...)
Przez większość dorosłego życia chroniłam się przed cierpieniem. Byłam specjalistką
od zamykania się na innych, ale odkryłam, że świat stwarza wiele możliwości tym,
którzy są otwarci. Staje się wtedy bardziej magicznym miejscem."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Cześć! :) Dokładnie za miesiąc przywitamy wiosnę. Co prawda każdy nowy dzień przybliża nas do tej pory roku, ale jeszcze ciężko zauważyć budzącą się do życia przyrodę. Oprócz temperatur utrzymujących się około dziesięciu stopni powyżej zera, nic nie wskazuje na pojawienie się upragnionej zmiany. Dobrze, że chociaż możemy pozwolić sobie na rezygnację z zimowych płaszczy i przerzucić się na lżejsze okrycia wierzchnie. Ja tym razem postawiłam na welurową bomberkę w kolorze burgundowym, którą udało mi się kupić podczas tegorocznej wyprzedaży. To jedyna rzecz wykonana z tego materiału, która tak bardzo przypadła mi do gustu. Zestawiłam ją z granatowymi jegginsami z wysokim stanem, do których dobrałam czarny, cienki sweter z falbaną. Poza tym, założyłam skórzane botki na słupku (służące mi od kilku dobrych sezonów), czarną czapkę beanie z ozdobną aplikacją oraz skórzany pasek. Całą stylizację uzupełniłby mały, również czarny plecak, gdybym o nim nie zapomniała. Właśnie tego dodatku najbardziej mi tutaj brakuje. Mam nadzieję, że mimo to, zestaw przypadł Wam do gustu. Życzę miłego wieczoru! :)

19 lutego 2017

♥ Lisadress.co.uk / Bridesmaid dresses.



Sukienka / Dress - tutaj / here




Lisadress.co.uk to sklep internetowy założony w roku 2010, mający swoją siedzibę w Singapurze. Firma ta jest jedną z czołowych dostawców sukni ślubnych oraz sukienek na specjalne okazje. Stara się być na bieżąco z najnowszymi trendami w modzie ślubnej. Oferuje modne kreacje dobrej jakości, po najbardziej rozsądnych cenach, dla każdej panny młodej na świecie. Poza sukniami, proponuje wiele dodatków, a także bieliznę.





Lisadress.co.uk is an online store founded in 2010. One of leading suppliers of wedding & special occasion dresses in Singapore. They keep abreast with the latest trends in bridal fashion, offering fashionable dresses of good quality at the most reasonable price for every bride in the world. Besides dresses, offers many accessories as well as underwear.








15 lutego 2017

♥ OOTD: Silence the noise. In times of doubt or indecision, pause and make room for God.


"Odkryłam, że najlepszy sposób na wyciszenie hałasu to bardziej słuchać ciszy."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Dobry wieczór kochani! :) Po prawie trzytygodniowej przerwie wracam do Was z nowym zestawem. Tym razem zrezygnowałam z zimowego płaszcza czy kurtki na rzecz lekkiej ramoneski. Co prawda zima nas jeszcze nie opuszcza, dlatego też na skajkę zarzuciłam wzorzyste ponczo. Chciałam Wam w ten sposób pokazać, że wcale nie musicie rezygnować o tej porze roku ze swojej ulubionej eko skóry. Wystarczy wykorzystać przedstawiony przeze mnie trik, by nie zmarznąć i przy okazji urozmaić swój zestaw. Jeśli chodzi o pozostałe elementy dzisiejszej stylizacji, to postawiłam na czarno-białą rozkloszowaną mini spódnicę, kryjące rajstopy oraz skórzane botki na słupku. Resztę stanowią dodatki: wełniany kapelusz, mała grafitowa torebka, skórzane rękawiczki oraz ciekawy pasek, który świetnie radzi sobie z okiełznaniem poncza. ;) Mam nadzieję, że moja propozycja przypadła Wam do gustu. Życzę miłego wieczoru! :)

12 lutego 2017

♥ Sylveco: odżywcza pomadka z peelingiem.


Sylveco, to polska firma zajmująca się tworzeniem kosmetyków. Jej celem jest promowanie życia w zgodzie z naturą, poprzez produkowanie przyjaznych dla człowieka i środowiska wyrobów naturalnych. Powstają one z myślą o konsumentach świadomych, wymagających, którzy wybierając zdrową, naturalną pielęgnację, wiedzą, że zapewniają swojej skórze wszystko, czego potrzebuje. Marka za swoją wizytówkę uważa zawartość naturalnych, nieprzetworzonych chemicznie surowców roślinnych oraz ekstraktów z typowych dla Polski ziół, na których bazują ich produkty. Starannie dobrane składniki i dopracowane receptury gwarantują doskonałą jakość kosmetyków, które oferują.


Słowa od producenta

Odżywcza pomadka z peelingiem, zawiera naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Ten delikatny peeling subtelnie złuszcza i rewelacyjnie wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się olej z wiesiołka dwuletniego (bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT) o właściwościach silnie regenerujących. Pozostałe oleje, wosk pszczeli i masła roślinne chronią delikatny naskórek ust, przeciwdziałają ich wysychaniu oraz pękaniu. Aktywny składnik, jakim jest betulina, działa kojąco na wszelkie podrażnienia, a także łagodzi symptomy opryszczki. Pomadka jest hypoalergiczna, przebadana dermatologicznie.

Skład: Olej sojowy, Wosk pszczeli, Cukier trzcinowy, Lanolina, Olej z wiesiołka, Wosk carnauba (naturalny wosk roślinny pozyskiwany z liści kopernicji), Masło kakaowe, Masło shea (karite), Betulina, Olejek z gorzkich migdałów.

Termin ważności od daty produkcji: 12 miesięcy.

Termin ważności od otwarcia (PAO): 3 miesiące.

Sposób użycia: pomadkę stosować kilka razy dziennie.

06 lutego 2017

♥ Bought on sales.


Witam serdecznie! :) Na początek tygodnia mam dla Was trochę nowości, które udało mi się kupić podczas aktualnie panujących wyprzedaży. Co prawda, nie zaszalałam jakoś specjalnie w tym sezonie, ale to dobrze dla mojego portfela i niedomykających się szaf. ;) Wybrałam tylko te rzeczy, których potrzebowałam i które naprawdę mi się spodobały. Mam nadzieję, że Wam również przypadną do gustu. Wam co udało się kupić na przecenie? Z czego jesteście najbardziej zadowoleni? Dajcie znać w komentarzach.

CROPP

Tak jak białych skarpetek, tak i białych koszulek nigdy nie jest za wiele. ;) Powyższa spodobała mi się ze względu na nadruk. Jeśli chodzi o czarną, to kupiłam ją z myślą o pracy. Ach ten dress code... ;) Akurat ten T-shirt wpadł mi w oko przez swoje połączenie kolorystyczne oraz napis.

03 lutego 2017

♥ Beauty haul: Golden Rose, Hakuro, Blend it.



Hej! :) Tym razem witam Was kosmetycznie. Szczerze, bardzo się cieszę, że po kilku dobrych miesiącach udało mi się powrócić do tej tematyki, bo przez ten czas zdołałam wypróbować naprawdę wiele ciekawych produktów, o których chciałabym Wam wkrótce napisać. Dzisiaj przedstawiam kilka rzeczy, które są dla mnie zupełnymi nowościami. Testuję je dopiero od kilku tygodni, więc na rzetelne recenzje, będzie jeszcze pora. Jak na razie tylko mały przedsmak. ;) Jeśli używałyście, któregoś z powyższych produktów, to koniecznie dajcie znać w komentarzu. Ciekawa jestem Waszych opinii, uwag, a przede wszystkim rad. Ja swoje pierwsze odczucia przedstawiam poniżej. Miłego czytania! :)

31 stycznia 2017

♥ Gamiss sneaker wedges.


Cześć! :) Dzisiaj pojawiam się z pierwszymi w moim życiu, a właściwie garderobie, sneakersami na koturnie. Od dawna fascynuje mnie ten model obuwia, ale stacjonarnie nie mogłam jakoś znaleźć nic ciekawego. Natomiast w sieci widziałam mnóstwo pięknych typów. W klasycznych kolorach, jak biały, szary czy czarny. W mniej stonowanych barwach jak kobalt czy właśnie czerwień. Z różnymi zdobieniami, jak frędzle czy klamry. Ze skóry bądź imitacji zamszu. Więc kiedy nadarzyła się okazja, żeby wypróbować taki model, nie zawahałam się i zamówiłam poniższy w sklepie internetowym Gamiss. Buty są bardzo lekkie, co jest dla mnie istotną kwestią. Poza tym, spodobał mi się ich żywy kolor oraz dość prosty design. Teraz tylko czekają na wiosnę. Jak się podobają? Lubicie tego typu obuwie? Dajcie znać w komentarzu. Dobrej i spokojnej nocy! :)

GAMISS

buty / shoes - tutaj / here

28 stycznia 2017

♥ OOTD: Make amends as soon as you can, while you still can.


"Nie czekam już, aż druga osoba się ugnie. Nie muszę czekać, aż przyzna się do błędu.
To może nigdy nie nastąpić. Skupiam się na własnej winie, nawet jeśli była mniejsza.
A wtedy druga osoba prawie zawsze bierze odpowiedzialność za swoje błędy. A nawet
jeśli tego nie robi, to przynajmniej mam czysty umysł i serce. Czasem muszę się modlić
o chęć wyciągnięcia ręki na zgodę, ale zawsze przychodzi, i na szczęście jeszcze nigdy
nie przyszła za późno. A ciebie co powstrzymuje przed pierwszym krokiem?"

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Dobry wieczór kochani! :) Kilka ostatnich zestawów było utrzymanych w pastelowej kolorystyce, więc dzisiaj pora na coś znacznie mniej cukierkowego i dziewczęcego. Tym razem, chciałam nadać stylizacji mocniejszego wyrazu, więc połączyłam ze sobą elementy ze skóry naturalnej, jak i syntetycznej. Dodatkowo, postawiłam na charakterystyczną czapkę beanie, która kojarzy się londyńskim stylem, czy też po prostu modą uliczną. Jednak najbardziej wyrazistym i jedynym jasnym elementem jest tutaj a la futrzana kamizelka (jeden z moich najnowszych łupów z drugiej ręki, o którym wspomniałam w poprzednim poście). To właśnie ona urozmaica cały zestaw. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Życzę dobrej i spokojnej nocy oraz udanej niedzieli! :)

24 stycznia 2017

♥ The map of treasure.



Witam serdecznie! :) Tym razem przychodzę do Was z informacją o nowo odkrytym sh, godnym uwagi. Szczerze, to znalazła go moja mama i podała mi informację na tacy, a ja przekazuję ją dalej. Szczególnie, że dostaje od Was wiele pytań dotyczących tego, do którego sh w Nowym Sączu warto się wybrać. Często pytacie mnie także, gdzie głównie chodzę. Dzisiaj Wam na to odpowiem. Otóż jednym z tych miejsc jest Sortex przy ul. Gorzkowskiej 13. Nieopodal hipermarketu Auchan, a dokładniej naprzeciw Marketu Chińskiego. Co prawda byłam tam tylko kilka razy, ale nigdy nie wyszłam z pustymi rękoma. Dowód poniżej. ;) Od pewnego czasu się powstrzymuję i chodzę do sh rzadziej niż kiedyś. Poza tym, kupuję od jednej do trzech rzeczy. W końcu co za dużo, to niezdrowo. Ostatnio się o tym bardzo mocno przekonałam... Jednak wrócę, do głównego wątku. Czym wyróżnia się akurat ten sh? Tym, że znajdziecie tam wiele skandynawskich marek, których raczej nie spotkacie w żadnym innym lumpie w naszym mieście. Mam tutaj na myśli np. Bik Bok, Ichi czy Gina Tricot. Poza tym, natkniecie się na wiele produktów z metkami - na dziale "Oryginały". :D Ponadto, możecie tam zapłacić kartą, co dla mnie na przykład jest niesamowitym udogodnieniem. Minusem są niestety ceny. W dniu dostawy są bardzo wysokie. Dlatego też, warto kupić mniej rzeczy, a takich, które faktycznie potrzebujecie, są dobre jakościowo i naprawdę Wam się podobają. Gwarantuję Wam, że jedna, droższa rzecz kupiona akurat w tym sh sprawi, że będziecie z niej zadowoleni. :) Towar jest co drugą sobotę. Dodam, że drugi sh, należący do tej samej sieci, mieści się przy ul. Węgierskiej 78, w tym samym budynku, co Supermarket Rafa. Tam akurat nigdy nie byłam, ale domniemam, że możecie znaleźć równie świetne perełki. Zresztą słyszałam to od wielu znajomych, które natrafiły na różne cuda, nawet podczas największych rabatów. Dokładny spis promocji znajdziecie tutaj: klik. Może ta sieć jest również w Twoim mieście? :)

21 stycznia 2017

♥ OOTD: Don’t quit before the miracle happens.


"Dla Jean cudem nie było to, że Tommy zaczął chodzić. Cud polegał na tym, że mógł
nawiązać kontakt z tymi wszystkimi ludźmi, którzy przez lata przychodzili mu pomagać.
Został częścią wspaniałej, życzliwej wspólnoty. Nie tkwił samotny w domu czy placówce
opiekuńczej. Zyskał przyjaciół, którzy codziennie go odwiedzali. I jego rodzina również.
(...)
Dzięki niemu odnalazła swoją życiową filozofię.
- Nie jestem tu dla siebie - wyjaśniła. - Jestem tu dla innych. Pomagamy sobie nawzajem.
Tommy nauczył nas wszystkich, żeby nigdy się nie poddawać. Nie możesz się poddać,
zanim nie zdarzy się cud - być może niejeden."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Hej kochani! :) Na dobranoc mam dla Was nową propozycję zimowego zestawu. Co prawda płaszcz prezentowałam już jakiś czas temu w charakterze eleganckim. Jednak dzisiaj chciałam pokazać Wam go w stylu casualowym. Dlatego też, dobrałam do niego wygodne, ciepłe trapery idealne na mroźne dni i zaśnieżone chodniki. ;) Poza tym, postawiłam na dziewczęcy plecak, a jeśli chodzi o akcesoria typowo zimowe, to założyłam zabawną, futrzaną opaskę, ogromny szal w kratę oraz jasne rękawiczki na jeden palec. Ciekawa jestem czy przekonuje Was moja dzisiejsza stylizacja. Dajcie znać. Dobrej i spokojnej nocy oraz udanej niedzieli! :)

19 stycznia 2017

♥ OkDress.



Okdress.uk.com to sklep internetowy, który działa od roku 2013. Znany jest głównie ze sprzedaży sukien ślubnych, wieczorowych, biżuterii, kostiumów i innych towarów. Swoją uwagę skupia nie tylko wokół tych elementów, lecz jednocześnie dodaje nowe linie. Marka uważa, że ich ciągła adaptacja sprawia, iż są liderem w swojej dziedzinie.

Celem firmy jest zapewnienie swoim klientom fantastycznych produktów, wysokiej jakości i w przystępnej cenie.

W połączeniu z doskonałą obsługą klienta i chęcią nieustannego udoskonalania tworzy odpowiednie miejsce na zakupy. Razem możecie osiągnąć swój cel!

Marka oferuje na najwyższym poziomie obsługę klienta oraz modne artykuły dla ludzi z różnych środowisk. Niezależnie od tego czy jesteś indywidualnym konsumentem szukającym idealnej rzeczy w przystępnej cenie czy hurtownikiem, który chce zwiększyć swoje przychody, ta firma może ci pomóc. W dalszym ciągu kontynuuje swój rozwój, aby utrzymać wysokie standardy. Ponadto, zawsze szuka sposobów na poprawę siebie.

17 stycznia 2017

♥ OOTD: A saint is someone who knows how much God loves them.


"Nie musisz mieć nadludzkiej mocy, żeby być świętym.
Wystarczy, że będziesz zwykłym człowiekiem.
Wystarczy, że będziesz w pełni człowiekiem.
Świętość nie jest przywilejem nielicznych,
lecz powołaniem wielu."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Cześć! :) Z przyjemnością dotrzymuję danej Wam wczoraj obietnicy i prezentuję szlafrokowy płaszcz z wczorajszego wpisu. Jak widać, dobrałam do niego kapelusz w tym samym kolorze (łup z drugiej ręki), szare rękawiczki z uroczą kokardką, pastelowy szal, który pod względem kolorystycznym świetnie zgrywa się z okryciem wierzchnim, jak i pozostałymi akcesoriami zimowymi oraz grafitową, małą torebkę (również z sh). Poza tym, dla równowagi ubrałam moje ulubione, dopasowane dżinsy w kolorze granatowym oraz czarne botki na słupku. Szczerze, na żywo płaszcz prezentuje się znacznie lepiej. Tutaj nie za dobrze go ułożyłam i zawiązałam, przez co dodaje mi kilku kilogramów z tyłu, jak i z przodu. Żałuję również, że nie związałam szalika, tak jak np. tutaj czy tutaj. Mimo wszystko, mam nadzieję, że moja propozycja choć w małym stopniu Wam się podoba. Jeśli jednak nie przepadacie za cukierkowymi elementami garderoby i szukacie ciemnego płaszcza o takim kroju, to dodam, że ten model dostępny jest także w granatowym kolorze. Życzę dobrej i spokojnej nocy! :)

16 stycznia 2017

♥ Zaful review.



Zaful to sklep internetowy, z którym współpracuję od prawie pół roku. Cenię sobie artykuły tej marki, ponieważ są dobrej jakości oraz zawsze zgodne z opisem, jak i zdjęciem. Naprawdę nie trafiła mi się ani jedna rzecz, która odbiegałaby od tego, co firma prezentuje na swojej stronie. Nie ma mowy o błędach w szyciu, wadach, zabrudzeniach czy braku estetyki w pakowaniu. Poza tym, na uwagę zasługują przystępne ceny, a także profesjonalna obsługa klienta. Dodatkowo podkreślę, że zależy mi na rzeczach dobrych gatunkowo, wyprodukowanych głównie z naturalnych tkanin i właśnie takie też staram się wybierać. Tym razem zdecydowałam się na różowy płaszcz o kroju szlafroka (skład: wełna i mieszanki) oraz bluzkę hiszpankę  z długim rękawem w modną kratę (skład: bawełna i mieszanki). Z obu rzeczy jestem bardzo zadowolona. Leżą idealnie. Płaszcz jest ciepły i niesamowicie przyjemny w dotyku. Nawet dzisiaj miałam go na sobie, a wkrótce pojawi się na blogu w jednym z zestawów. Jeśli chodzi o bluzkę, to również jej rozmiar jest odpowiedni. Jednak ze względu na porę roku, na swoją premierę będzie musiała jeszcze poczekać. Powyższe rzeczy przyszły w jednej paczce. Natomiast zapakowane były w osobnych workach. Estetycznie, bez żadnych niemiłych niespodzianek. Na przesyłkę czekałam około czterech tygodni. Nieco dłużej niż ostatnio, ale podejrzewam, że ze względu na zamieszanie związane z minionymi Świętami Bożego Narodzenia. Dodam, że wybrałam wysyłkę standardową, która jest za darmo. Koniecznie dajcie znać czy mój wybór przypadł Wam do gustu. Życzę miłego wieczoru! :)

13 stycznia 2017

♥ OOTD: Triage.


"Jeśli wiesz, jak wygląda twoja tarcza, i mierzysz w dziesiątkę, nie tracisz energii
na zewnętrzne kręgi, które nie są pilne, ani ważne. Zamiast strzelać ze śrutówki,
rozpraszając energię, używasz karabinu, celujesz w sam środek i trafiasz. Spoglądanie
na tę tarczę pomaga mi uzmysłowić sobie, że niektóre zadania nie należą do mnie.
Nie mogę uratować każdego człowieka ani walczyć w każdej sprawie. W tych wewnętrznych
kręgach umieszczam sprawy, które mnie dotyczą, ale na które mam niewielki wpływ,
takie jak  globalne ocieplenie, ratowanie wielorybów, polityka Korei Północnej.
Pozwalam sobie przestać się przejmować tym wszystkim, czego nie mogę zmienić,
wszystkimi projektami, planami i ludźmi, za których nie odpowiadam. Przez chwilę
obejmuję te sprawy modlitwą, a potem puszczam je wolno. W ten sposób staję się
najlepszą wersją siebie tam, gdzie jestem najbardziej potrzebna."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Dobry wieczór! :) Na dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną zimową stylizację utrzymaną w pastelowej kolorystyce. Bez wątpienia, elementem, który najbardziej zwraca uwagę w tym zestawie, jest miętowa czapka z daszkiem, ozdobiona pomponem. To właśnie ona nadaje zabawnego charakteru całości. Nie wiem kto pierwszy wpadł na pomysł stworzenia tego typu nakrycia głowy, ale z racji tego, że uwielbiam wyróżniające się elementy garderoby, jestem mu wdzięczna. Do głównej bohaterki dobrałam ciepły szal, który również jest nowością w mojej szafie. Reszta jest już Wam raczej znana, bo pojawiła się na blogu nie raz. Mianowice miętowa, mała torebka z nieodłącznym towarzyszem - różowym pomponem, różowo-biały płaszcz z drugiej ręki, ciemne dżinsy skinny oraz czarne, skórzane botki na słupku. Mam nadzieję, że ten nieco cukierkowy zestaw przypadł Wam do gustu. Życzę udanego weekend'u! :)