29 lipca 2016

♥ OOTD: One top, two ways to wear it.




Witam serdecznie! :) Dzisiaj mam dla Was już kolejną letnią propozycję, a właściwie to aż dwie. Do ich stworzenia wykorzystałam ten sam top. W ten sposób chciałam pokazać, że dzięki uniwersalnej bazie bardzo łatwo i szybko możemy stworzyć wiele zestawów o różnym charakterze. W moim wypadku zależało to od doboru dołu oraz dodatków. Mój pierwszy pomysł przedstawia stylizację cukierkową, dziewczęcą, strojną, idealną na imprezę. Tutaj do różowej bluzki dobrałam jasną, cekinową mini spódnicę. Szczerze przyznam, że nie przepadam za tak krótkimi spódniczkami, ponieważ uważam, że moje krótkie nogi, a szczególnie, masywne uda, nie prezentują się zbyt dobrze przy takim typie. Poza tym, głupio czuję się w tak kusych mini. Jednak ten model szczególnie mnie zauroczył i całkiem nieźle się w nim czuję, dlatego też zdecydowałam się na jego kupno. Wracając jednak do mojej propozycji. Postawiłam na kolorystycznie pasujące do góry koturny oraz świetnie zgrywającą się z dołem, cekinową kopertówkę. Dodatkowo, założyłam sporą, wyrazistą biżuterię w postaci kolczyków oraz naszyjnika.






Mój drugi pomysł jest znacznie bardziej komfortowy, dlatego też świetnie sprawdzi się na co dzień. Spódnicę zmieniłam na ciemne, rozciągliwe dżinsy rurki, kopertówkę na małą torebkę na łańcuszku, a koturny na wygodne sandały. Pozwoliłam sobie pozostawić tą samą biżuterię, aby nie robić z tego zestawu całkowitego "zwyklaka". Jak to często u mnie bywa, zależało mi, aby do prostej stylizacji, przemycić  choć odrobinę elegancji i kobiecości. Dodam, że obie propozycje zostały stworzone z rzeczy, które kupiłam w SH. Nie dotyczy to tylko biżuterii. W ten sposób, chciałam Wam także udowodnić, że kupując odzież z drugiej ręki, można stworzyć modne i ciekawe stylizacje, które często wyróżniają się na tle tych, stworzonych z sieciówek, do których ma dostęp każdy. Mam nadzieję, że moje obie propozycje przypadły Wam do gustu. Koniecznie dajcie znać w komentarzu co o nich myślicie. Życzę Wam miłego, słonecznego oraz bardzo ciepłego weekendu! :) Dobrej nocy!

22 lipca 2016

♥ Second hand once again!


Hej! :) Na dobranoc mam dla Was zbiór rzeczy, które ostatnio udało mi się kupić w sh. Zapraszam do obejrzenia. Przy okazji życzę miłego i pogodnego weekendu. :)

QUIZ

Uwielbiam kwieciste nadruki. Jednak nie tylko to urzekło mnie w tej sukience. Spodobała mi się również kolorystyka, a przede wszystkim krój. Jestem wielką fanką rozkloszowanych sukienek, a trend na odkryte ramiona pokochałam od pierwszego wejrzenia. ;)
NEW LOOK

Białe buty kojarzą się z kiczem. Też tak uważam, lecz wyjątkiem są dla mnie sportowe buty i właśnie sandały. Powyższe wypatrzyła mi mama. :)
ATMOSPHERE

Balerin mam co prawda mnóstwo, ale zawsze i tak jakichś mi brakuje. ;) W kwiaty do tej pory nie miałam. Te ze zdjęcia odstąpiła mi ciocia. ;)
MARKS & SPENCER

Powyżej przedstawione buty zainteresowały mnie ze względu na kolor oraz materiał - skórę. Ostatnio musiałam pozbyć się bardzo podobnych balerin, więc te kupiłam w zamian. ;)
NN

Sandały na szpilce również bardzo lubię. Te kupiła mi mama. :) Podoba mi się u nich klasyczny wygląd, kolor oraz ozdobny łańcuszek w kolorze srebrnym.

SELECT

Torebek mam sporo, szczególnie tych małych. Uwielbiam je za wygodę w noszeniu. Powyższa jest dość spora, ale praktyczna. Gdyby nie dodatkowy pasek, który pozwala na noszenie przez ramię, pewnie bym jej nie kupiła. Nie przepadam za torbami do ręki czy też o krótkich uszach, które możemy założyć tylko na jedno ramię. Oprócz tego, w oko wpadł mi kolor oraz urocze serce. ;)

16 lipca 2016

♥ OOTD: When you have nothing but faith, you have enough.


"Na tej górze otaczali mnie najbiedniejsi ludzie na ziemi, ale ich wiara
była bogatsza niż gdziekolwiek indziej. Oni pozostają wierni nawet wtedy,
gdy głodują, gdy nie mają dachu nad głową, gdy armie zabijają ich
najbliższych, gdy partyzanci zajmują ich domy, gdy miny lądowe urywają im kończyny.
Mimo wszystko wciąż wielbią Boga. Zanim poznałam Eduardę, nie rozumiałam słów:
"Błogosławieni ubodzy duchem". Ubodzy duchem są błogosławieni nie dlatego,
że są biedni, nie dlatego, że nie mają nic, tylko dlatego, że nie są przywiązani do niczego
prócz Boga. Kiedy nie masz nic oprócz wiary, masz wszystko, czego potrzebujesz."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Dobry wieczór kochani! :) Nie wiem jak w innych częściach Polski, ale u mnie, na południu pogoda niestety nie sprzyja, co negatywnie wpływa na moje nastawienie. Jednak mam nadzieję, że po weekendzie wszystko wróci do normy. :) Jednym z niewielu plusów tak kiepskiej aury, jest to, że w końcu znalazłam czas, aby stworzyć nowy wpis. Co prawda, zdjęcia do niego zostały wykonane jakiś czas temu, ale nie da się ukryć, że i wtedy towarzyszyły nam opady deszczu. Dzisiaj w takim stroju zmokłabym i na dodatek zmarzła. Jednak chciałam pocieszyć chociaż oczy lekką, zwiewną, typowo letnią stylizacją. Główną rolę gra w niej kombinezon w azteckie wzory. Reszta to tylko dodatki, które urozmaicają zestaw. Mowa tutaj o kapeluszu, sandałach na obcasie, pojemnej torebce oraz sporej i wyrazistej biżuterii w postaci kolczyków oraz naszyjnika. Wszystko to dopasowane kolorystycznie. ;) Mam nadzieję, że mimo stonowanych barw, zestaw przypadł Wam do gustu. Życzę Wam miłego oraz udanego weekendu! :) 

12 lipca 2016

♥ Sammydress clothes.


Dzień dobry moi mili! :) W to piękne i jakże gorące popołudnie przybywam do Was z nowościami z Sammydress. Jako, że nie zawiodłam się na ich produktach, postanowiłam ponownie coś zamówić. Wybrałam aż dziewięć rzeczy. Jedna z nich do mnie nie dotarła ze względu na chwilowy brak na magazynie. Jednak obiecano mi, że jak tylko będzie dostępna, to zostanie do mnie wysłana. Zanim przejdę, do opisu poniższych rzeczy, wspomnę o obsłudze. Chyba pierwszy raz spotkałam się z tak miłymi i zaangażowanymi pracownikami, którzy pokazali, jak bardzo zależy im na kliencie. Przekonałam się, że dbałość o kontakt i poprawny stosunek z kupującym jest dla nich priorytetem. W bardzo szybkim tempie odpisywano na moje wiadomości. Ponadto, zadbano, abym ekspresowo dostała przesyłkę. Czekałam tylko dwanaście dni roboczych. Kiedyś trwało to dwa razy dłużej. Przy okazji, bardzo dziękuję panu kurierowi firmy DHL, którego cierpliwość wystawiłam na próbę. Otóż, nie miał kto odebrać mojej paczki, więc pan musiał jechać przez pół miast do miejsca mojej pracy, abym łaskawie odebrała przesyłkę. Jeszcze raz bardzo dziękuję! :) Niestety nie do końca było tak miło, ponieważ musiałam zapłacić za cło. Okazało się jednak, że firma zwróci mi koszty. Szczerze, nie spodziewałam się tego w ogóle. Na dodatek, że jakość oraz wygląd większości odzieży w 100% mi to zrekompensowały. Jeśli chodzi o samą paczkę, to była bardzo dobrze zapakowana. Każda rzecz znajdowała się w osobnym worku. Nic nie było uszkodzone. Rozmiarowo trafiłam w niemalże wszystkie elementy. Przy zamawianiu sugerujcie się tylko i wyłącznie wymiarami w centymetrach. Teraz w końcu przejdę do opisu każdej rzeczy. Zapraszam do zapoznania się z treścią oraz zdjęciami. :)



Jak zapewne zauważyłyście, bardzo przypadł mi do gustu trend na odkryte ramiona. Dlatego też, skusiłam się na powyższy top. Poza tym, spodobała mi się jego kolorystyka oraz kwiecisty wzór. Bluzka jest wykonana z poliestru, o czym dobrze wiedziałam. Stwierdziłam jednak, że krój niedopasowany do ciała, lekkość i zwiewność materiału pokonuje tę przeszkodę. ;) Jestem z niej bardzo zadowolona. Leży idealnie. Świetnie sprawdzi się w połączeniu ze spodniami, szortami czy spódnicami z wysokim stanem. Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda na modelce: klik.





Powyższa bluzka w romantycznym stylu przyciągnęła moją uwagę właśnie ze względu na swój charakter. Ponadto, przez swój kolor, który pasuje do wszystkiego, urocze, dziewczęce falbany oraz wzór. Wykonana jest ze sztucznego materiału, ale kompletnie mi to nie przeszkadza. Miałam okazję ubrać ją już kilkakrotnie i nie odczuwam żadnego dyskomfortu, wręcz przeciwnie. Zdecydowanie jest moim faworytem. Wygląda identycznie jak na zdjęciu przedstawionym przez firmę. Zobaczcie tutaj: klik.





Bardzo lubię barokowe motywy. Dlatego też, w oko wpadła mi powyżej przedstawiona spódnica. Zachwyciło mnie też połączenie kolorystyczne, ołówkowy krój oraz baskinka. Niestety ta rzecz okazało się za duża. Poza tym, jej materiał jest lekko świecący, co kompletnie mi się nie podoba. W tym wypadku jestem trochę zawiedziona. Jak prezentuje się na stronie, możecie sprawdzić tutaj: klik



Ogrodniczki marzyły mi się już od dawna. W końcu nadarzyła się okazja, żeby sobie je sprawić. Nie zastanawiałam się długo nad ich zamówieniem, ponieważ widziałam zdjęcie jednej z klientek, gdzie prezentowały się naprawdę bardzo dobrze. Poza tym, jakość dżinsu jest świetna (100 % bawełna). Dodatkowy plus za marmurkowy wygląd. Znajdziecie je tutaj: klik.





Spódnica w paski również była na mojej liście. W tym wypadku spodobał mi się asymetryczny krój, który pozwala na wyeksponowanie nóg. Poza tym, do gustu przypadła mi kolorystyka w iście marynarskim stylu oraz cienki, rozciągliwy materiał, który mimo, że poliestrowy, bardzo dobrze się nosi. Dostaniecie ją tutaj: klik

08 lipca 2016

♥ OOTD: God doesn’t always call the strong. Sometimes you have to be weak enough to serve.


"Żeby powiedzieć Bogu "tak", nie trzeba być silnym - można być słabym
i powiedzieć "tak" mimo tej słabości. Jeśli twoja odpowiedź na pytanie:
"Czy jesteś dość silny, żeby służyć Panu?" brzmi "Nie", to być może zadajesz
sobie niewłaściwe pytanie. Czy jesteś dość słaby, żeby Mu służyć?"

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym".


Cześć kochani! :) Na dobranoc przygotowałam dla Was materiał zdjęciowy prezentujący kolejny już, letni zestaw. Tym razem skusiłam się na pastele oraz dżins. Jako bazę wybrałam różową, koronkową bluzkę, która cechuje się zdobionym kołnierzem. Do niej dobrałam dżinsowe szorty, proszące się o pasek (koniecznie pasujący kolorystycznie;)). Aby nadać stylizacji charakteru oraz oryginalności, założyłam długą, białą kamizelkę. Ten element garderoby wiedzie prym już kolejny sezon. Szczerze, nie dziwi mnie to w ogóle. Myślę, że to już klasyk, niczym mała czarna czy biała koszula. Zapewne swoją pozycję osiągnęła dzięki uniwersalności. Co, jak co, ale można założyć ją na elegancko, na co dzień, a nawet na sportowo. Wszystko zależy od Ciebie! :) Wracając do mojej dzisiejszej propozycji, aby nie było zbyt casualowo, założyłam sandały na obcasie. Natomiast w związku z moją słabością do dziewczęcych elementów, pojawia się tutaj różowy plecak. Jeśli chodzi o biżuterię, to zdecydowałam się tylko na kolczyki, które dzięki swoim fragmentom, świetnie zgrywają się ze zdobionym kołnierzem bluzki. Mam nadzieję, że to połączenie kilku stylów przypadło Wam do gustu. Życzę miłego weekend'u! :)

02 lipca 2016

♥ L'Oreal Paris Volume Million Lashes mascara.



Witam Was kosmetycznie! :) Dzisiaj na tapecie pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs L'Oreal Paris Volume Million Lashes. Na początek kilka słów od marki. Według opisu, produkt dokładnie pokrywa kolorem wszystkie rzęsy, dzięki czemu wyglądają na dużo gęstsze. Producent obiecuje również, że optycznie wydaje się ich o wiele więcej niż jest w rzeczywistości. Zdaniem firmy, taki rezultat gwarantuje perfekcyjnie wyprofilowana szczoteczka, docierająca nawet do kącików oczu. Ponadto, jesteśmy zapewniani, że maskara nie pozostawia nieestetycznie wyglądających grudek na powierzchni rzęs. Podsumowując, L'Oreal obiecuje efekt długich, pogrubionych oraz idealnie rozdzielonych włosków. 

Moim zdaniem, należy podkreślić bardzo dobrą jakość powyższego tuszu. Dzięki tej właściwości produkt nie kruszy się, nie tworzy efektu pandy, jest bardzo wydajny (po ponad dwóch miesiącach nadal nie zasycha:)), długotrwały (utrzymuje się cały dzień), wydłuża włoski i nadaje im głęboką czerń. Ponadto, wyróżnia się pięknym, eleganckim opakowaniem, które jest tak stworzone, aby na szczoteczkę nabrać odpowiednią ilość tuszu. Na pochwałę zasługuje również silikonowa szczoteczka, która jest bardzo poręczna i świetnie radzi sobie z dotarciem do wszystkich rzęs. Produkt nie uczula, nie podrażnia, a demakijaż oczu jest szybki i łatwy. Przyznam, że początkowo nie przypadł mi do gustu. Problemem było dla mnie to, że po nałożeniu drugiej warstwy tusz sklejał rzęsy, przez co uzyskiwałam efekt nóżek pająka, czyli każdy włosek wędrował w innym kierunku. Wystarczy więc tylko jedna warstwa i wtedy można bawić się z czesaniem rzęs, co przyznam, że w wypadku dzisiejszego bohatera nie jest łatwe. Aplikacja to jeden z minusów. Innym jest cena oraz brak efektu pogrubienia rzęs. Reasumując, pod względem jakości jest to jeden z najlepszych produktów w swojej kategorii. Jednak efekt, jaki dzięki niemu otrzymujemy, jak dla mnie nie jest w pełni zadowalający. Za taką cenę spodziewałam się czegoś więcej. Zatem mimo wielu plusów nie wrócę do niego ponownie, ale z chęcią sięgnę po pozostałe z tej serii. Bardzo dziękuję mojej kuzynce, że mogłam go wypróbować. :)) Może miałyście styczność z tym produktem? Jeśli tak, to bardzo chętnie przeczytam Wasze opinie na jego temat. Życzę dobrej i spokojnej nocy oraz miłej niedzieli! :)

28 czerwca 2016

♥ OOTD: Get in the game.


"Dokonuj dobrych wyborów. Dumbledore wyjaśnił Harry'emu Potterowi, że to nasze wybory
ukazują, kim naprawdę jesteśmy - o wiele lepiej niż nasze zdolności. To od ciebie zależy, co
wybierzesz przyjacielu. Wszyscy dostajemy od życia gorsze karty. Różnica polega na tym,
jak rozegrasz tę partię. Albo jak dobrze blefujesz. (...) Otwórz się. Wpuść do swojego serca
kogoś, kto rozumie ciebie, twoje poczucie humoru, twoją muzykę, twoje marzenia. Nie umawiaj
się z kimś, kto zamyka ci oczy na cud, jakim są twoim przyjaciele, twoja rodzina i ty sam.
Znajdź kogoś, kto sprawia, że się uśmiechasz, śmiejesz i bujasz w obłokach przez całą drogę
do domu. Bądź sobą. Jesteś dość dobry. Twoje ciało oszaleje od hormonów, ale i tak mu ufaj.
Twoje serce będą rozsadzać sprzeczne emocje, ale i tak go słuchaj. Nie zmieniaj swojego ciała, swoich opinii i swoich wartości dla taniego poklasku. (...) Masz jeszcze dużo czasu
do najlepszych lat swojego życia. Później jest lepiej. Zaufaj mi. A jeszcze lepiej, zaufaj sobie."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym".


Hej! :) Po intensywnym i pracowitym poniedziałku, przyszedł czas na odpoczynek i przyjemności. Formą spędzania wolnego czasu, która działa na mnie bardzo relaksująco jest m.in. tworzenie postów na blogu. Dlatego dzisiaj zapraszam Was już na kolejny. Tym razem prezentuję zestaw znacznie spokojniejszy niż ostatnio, jeśli chodzi kolorystykę. Poza tym, zdecydowałam się pójść w kierunku stylu boho. Wszystko za sprawą beżowej tuniki, kamelowego kapelusza i butów z oryginalnymi wycięciami. Dodatkowo dżinsowe szorty i długi, delikatny naszyjnik w kolorze złota. Niestety zabrakło mi torebki z frędzlami, która idealnie wpisałaby się w charakter tej stylizacji. W związku z tym, musiałam znaleźć godnego zastępcę. ;) Mam nadzieję, że mi się to udało i moja letnia propozycja przypadła Wam do gustu. Życzę Wam miłego i spokojnego wieczoru! :)

25 czerwca 2016

♥ SH loves!


Dobry wieczór kochani! :) Po cudownym widowisku oraz emocjach, jakie zafundowali nam dzisiaj nasi piłkarze przybywam do Was z nowym postem. Przedstawiam Wam perełki z drugiej ręki, które udało mi się kupić podczas kilku ostatnich wizyt w sh. Zapraszam do obejrzenia! :)

RIVER ISLAND

Motyw kwiatowy jest jednym z moich ulubionych. Ze względu na swój dziewczęcy urok oraz często ciekawą kolorystykę. Właśnie tym zachwyciła mnie powyższa spódnica. Oprócz tego spodobał mi się jej krój. Tego typu dół prezentuje się świetnie z czarną, gładką koszulką, sandałkami na obcasie w tym samym kolorze oraz różową torebką. Na pewno za jakiś czas spódnica ta będzie pełniła główną rolę w jednej ze stylizacji.

NEW LOOK

Pudrowa torebka, zauroczyła mnie eleganckim wykonaniem, kształtem oraz kolorem. Co prawda nie brakuje mi takich akcesoriów. Nawet mam bardzo podobną, którą zamierzam sprzedać i zastąpić powyższą. Myślę, że sprawdzi się ona w niejednym pastelowym zestawie, ale nie tylko. :)

CANDY COUTURE

Dżinsowa koszula była na mojej liście. Jednak często trafiałam na za małą lub za dużą. Ta w końcu jest idealna. W oko wpadły mi zdobienia na kieszeniach i kołnierzu oraz lekko marmurkowy wygląd. Dodatkowy plus za to, że jest to model taliowany. Moim zdaniem spełni swoją rolę w połączeniu z białymi czy pastelowymi rurkami oraz ciemnymi, gładkimi dżinsami.

TOPSHOP

Spódnico-spodnie również mi się marzyły. Dorwałam typ w jednym z moich ulubionych kolorów. Na dodatek bardzo dobry jakościowo. W połączeniu z koszulką o ciekawym nadruku, tenisówkami czy sneakersami oraz dizajnerskim plecakiem można stworzyć fajną sportową stylizację. Natomiast dobierając koszulę, kobiece szpilki i kopertówkę skomponujecie zestaw bardziej szykowny.

NN

Długa gustowna kamizelka także była dla mnie pożądanym elementem garderoby. Mimo jej eleganckiego charakteru można przygotować też sportową, jak i casualową stylizację. Mam dla Was materiał zdjęciowy z powyższym produktem w roli głównej, więc zestaw wkrótce pojawi się na blogu. :)

PAPAYA

Niesamowicie przepadam za kombinezonami. Nieważne czy są jednokolorowe czy wzorzyste, czy z długimi nogawkami czy z krótkimi. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Ważne, że mają w sobie to, coś, co zwraca moją uwagę. W tym przypadku był to aztecki wzór, lekki, zwiewny, cienki, a przede wszystkim naturalny materiał, kolorystyka oraz krój. Najchętniej dobrałabym do niego czarne sandałki na obcasie oraz kapelusz i torebkę z frędzlami w tym samym kolorze.

ADIDAS

Powyższą koszulkę sportową kupiłam z myślą o zajęciach w klubie fitness oraz bieganiu. Zainteresowała mnie marka, neutralny kolor, jakość, krój oraz elastyczny materiał.

ATMOSPHERE

Na punkcie płaskich butów mam ostatnio hopla. Dwie pary espadryli (tej samej marki, również z sh), sprawdziły się doskonale, więc dlatego m.in. skusiłam się na powyższe. Tutaj spodobało mi się lepsze wykonanie, zdobienia oraz kolor, dzięki któremu będą pasowały do wielu innych elementów garderoby.

Poza powyższymi rzeczami, kupiłam jeszcze czarną sukienkę maxi, którą rozcięłam po bokach, aby stworzyć podobną do modelu, jaki zaprezentowałam Wam jakiś czas temu tutaj: klik. Zainwestowałam w nią z myślą o pracy, ponieważ wymagana jest u mnie przynajmniej czarna góra zestawu. Poza tym, tak uniwersalna kiecka na pewno posłuży mi też na inne okazje, w towarzystwie ciekawych dodatków. Zaprezentuję ją na blogu za jakiś czas, po przeróbce. Mam nadzieję, że coś z dzisiejszych rzeczy wpadło Wam w oko. :) Życzę dobrej, spokojnej nocy oraz miłej niedzieli! :)


21 czerwca 2016

♥ OOTD: Consult your own soul. Deep inside you already know the answers you need.


"W głębi duszy rzeczywiście nosimy prawdę. Żeby ją usłyszeć, musisz
przestać robić z siebie ofiarę i szukać odpowiedzi u wszystkich wokół.
Jeśli chcesz wsłuchać się w swój wewnętrzny głos, musisz poświęcić na to czas
i otoczyć się ciszą. (...) Gdy nauczysz się słuchać samego siebie, będziesz
zaskoczony tym, co usłyszysz. Naprawdę nosisz w sobie odpowiedzi. Słuchaj,
a odkryjesz, kiedy powiedzieć "tak" i - co ważniejsze - kiedy powiedzieć "nie"."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Cześć! :) Dzisiaj prezentuję Wam zestaw znacznie żywszy od poprzedniego, a to za sprawą czerwonej bluzki z falbaną, zwanej "hiszpanką" czy też "carmen". Dokładnie taki model "chodził" za mną od kilku dobrych miesięcy. Jednak nie mogłam trafić na swój ideał. Dopiero podczas ostatnich zakupów z przyjaciółką znalazłam top, który bardzo mi się spodobał. Nie do końca przekonywała mnie barwa. Miałam taki czas, kiedy czerwień była przeze mnie znienawidzona. Z jakiego powodu? Ciężko powiedzieć. Chyba nie lubiłam jej ze względu na zbyt wielką wyrazistość, krzykliwość. Poza tym, nie czułam się dobrze w tym kolorze. Do dzisiaj w mojej szafie goszczą tylko cztery rzeczy w czerwieni. Dzisiejsza bohaterka jest jedną z nich. Jak widać powoli przekonuję się do tego koloru. Jednak konieczne jest dla mnie to, aby zestawić tak żywy element garderoby ze stonowanymi dodatkami. Tak też zrobiłam w tym wypadku. Dobrałam czarne rurki z wysokim stanem, które optycznie wydłużają oraz wysmuklają nogi. Na dodatek wyróżniają się kwiecistym motywem. Sandały na szpilce również wybrałam w czerni, podobnie jak kopertówkę zdobioną koralikami. Jeśli chodzi o biżuterię, to zdecydowałam się tylko na długi łańcuszek w kolorze złotym. Mam nadzieję, że zestaw przypadł Wam do gustu. Życzę dobrej i spokojnej nocy! :)

16 czerwca 2016

♥ Garnier SkinActive Micellar Oil-Infused Cleansing Water.



Witam Was serdecznie w kolejny piękny dzień czerwca! :) Tym razem przygotowałam coś dla urody. Mianowicie recenzję pierwszego płynu micelarnego Garniera z olejkiem arganowym. To produkt do demakijażu twarzy, zdaniem producenta doskonały do skutecznej oraz delikatnej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, nawet tej najdelikatniejszej. Płyn stworzony jest do codziennego demakijażu oraz przemywania twarzy, który według opisu umożliwia pozbycie się wszelkiego rodzaju makijażu, nawet długotrwałego i wodoodpornego, jednocześnie odżywiając oraz łagodząc skórę. Delikatna receptura micelarna w połączeniu z dwufazową formułą z olejkiem arganowym powoduje, że produkt po wstrząśnięciu pozbędzie się każdego, nawet najbardziej trwałego makijażu, będąc przy tym subtelnym dla twarzy. Ponadto, zdaniem specjalistów firmy Garnier, niezwykłe cechy drogocennego olejku arganowego i witaminy E idealnie sprawdzą się przy codziennym myciu twarzy. Marka obiecuje, że po użyciu płynu, skóra stanie się wyraźnie miękka, gładka, odżywiona oraz złagodzona.


Według mnie jest to najlepszy płyn micelarny spośród wszystkich oferowanych przez markę Garnier. Dotychczas moim faworytem był produkt 3w1 do skóry wrażliwej, czyli wersja różowa. Co spowodowało, że zmieniłam go na powyższy? Po pierwsze, zdecydowanie sprawniej, szybciej oraz dokładniej radzi sobie z usuwaniem makijażu, nawet tego wodoodpornego. Przy czym nie ma potrzeby pocierania twarzy. Sądzę, że to za sprawą olejku arganowego, który zawiera w swoim składzie. Dzięki niemu, zużywam znacznie mniej samego produktu jak i płatków kosmetycznych niż miało to miejsce zazwyczaj przy używaniu dotychczasowych miceli. Powyższy płyn jest dużo bardziej wydajny niż jego poprzednicy. Ponadto, charakteryzuje się ładnym zapachem. Dodatkowo, nie podrażnia, nie wysusza skóry, a tłusty film, który pozostawia na twarzy szybko się wchłania. Skóra po jego użyciu jest miękka i gładka w dotyku. Poza tym, szata graficzna opakowania jest miła dla oka. Natomiast sam pojemnik poręczny i spory (400 ml). Kolejnym plusem jest łatwa dostępność produktu. Minusem jedynie cena (20 zł). Opłaca się po niego sięgnąć podczas promocji, kiedy jego koszt jest o połowę niższy. Ciekawi mnie to czy używałyście powyższego płynu. Jeśli tak, to czekam na Wasze opinie. Życzę Wam miłego wieczoru, trzymajcie kciuki z naszych, aby było co świętować! :)

12 czerwca 2016

♥ OOTD: Dream big.


"Nie bój się marzyć. (...) Osiągniesz wszystko, jeśli w to wierzysz.
Łóżko. Budynek. Dwa marzenia. Oba spełnione dzięki komuś,
kto nie bał się marzyć - i zamienił je w rzeczywistość."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Hej! Nareszcie zdołałam wygospodarować trochę czasu na stworzenie nowego wpisu, co bardzo mnie cieszy. Za każdym razem, kiedy tutaj wracam, na mojej twarzy pojawia się ogromny uśmiech. Możliwość realizowania pasji do mody poprzez prowadzenie bloga, daje mi naprawdę wiele satysfakcji i radości. Oby tak dalej! :) Wracając jednak do zestawu, nie kombinowałam zbyt wiele, ponieważ to najprostsze zestawy są najlepsze! Wybrałam kobiecy, elegancki kombinezon w kolorze pastelowo-czarnym, z koronkowymi detalami. Tak przy okazji, przyznam, że uwielbiam ten element garderoby, czy to z długimi nogawkami, czy z krótkimi. Nieważne czy na co dzień czy na pewną okazję, czy wzorzysty czy jednokolorowy. Istotna jest wygoda i to coś, co przyciągnie moją uwagę! ;) Na owerol zarzuciłam taliowaną marynarkę. Ponadto, dobrałam czarne sandały na szpilce, małą grafitową torebkę oraz drobną biżuterię w postaci srebrnego pierścionka oraz kolczyków - anielskich skrzydeł. Co prawda zdjęcia do dzisiejszego postu zostały wykonane niemalże rok temu, ale myślę, że propozycja jest jak najbardziej aktualna. :) Mam nadzieję, że również tak uważacie. Dobrej i spokojnej nocy! :)

06 czerwca 2016

♥ 'New' things from second hand.


Dobry wieczór kochani! :) Ostatnie zdobycze z drugiej ręki przedstawiłam Wam ponad miesiąc temu, więc czas na nowy post w tej kategorii. Poniżej trochę rzeczy, które udało mi się kupić podczas kilku wizyt w moim ulubionym sh. Zapraszam do obejrzenia i przy okazji życzę dobrej oraz spokojnej nocy. :)

F&F, Paul's Boutique

Powyższa koszulka zachwyciła mnie wzorem zwanym 'paisley', połączeniem kolorystycznym oraz pozytywnym napisem związanym z letnią porą. Natomiast nerki brakowało w mojej szafie. Myślę, że jest to świetna alternatywa dla torebek. Sięgnęłam po nią, ponieważ zainteresował mnie jej tęczowy motyw, wykonanie oraz marka.

NN, Miss Selfridge

Torebek mam mnóstwo. Małych jak i dużych. Jednak w mojej szafie zawsze znajdzie się jakaś luka, którą chce uzupełnić. ;) Tak na poważnie, to do tej pory brakowało mi torebki w pastelowym różu. Byłam na jej kupnie, a nawet miałam wypatrzoną w jednej ze znanych sieciówek. Jednak znalazłam powyżej przedstawioną podczas czwartkowej wizyty w sh. Zbierałam się już do wyjścia, ale z ciekawości zaglądnęłam jeszcze raz do kąta z torebkami i znalazłam to cudo. :) Jeśli chodzi o przezroczystą bluzkę, to spodobał mi się jej krój, a szczególnie motylkowe rękawy. Myślę, że świetnie będzie prezentowała się z szortami jak i rurkami z wysokim stanem czy ołówkową spódnicą.

Catch One, H&M

Szara, długa koszulka z rozcięciami po bokach, to mój hit. Zszyłam ją co nie co, przerabiając w ten sposób na sukienkę. Marzyła mi się taka bawełniana, basic'owa maxi właśnie w tym kolorze. To jak się aktualnie prezentuje możecie zobaczyć w ostatnim poście: tutaj. Natomiast zwiewną kurtkę tzw. bomber znalazła dla mnie mama. :) Spodobała mi się ze względu na dziewczęcy print, modny krój, cienki materiał oraz klasyczne połączenie kolorystyczne. Niestety ani ja, ani moja mama nie obejrzałyśmy jej i w domu czekało mnie rozczarowanie. Okazało się, że jest rozpruta na rękawie. Jednak jakoś poradziłam sobie ze zszyciem dziury. ;)

28 maja 2016

♥ OOTD: Arrive early.


"Ten pomysł jest tak prosty, że większości z nas nie przychodzi do głowy. Pomyśl jak zmieniłby się
świat, gdyby wszyscy przychodzili wcześniej do pracy, do szkoły, na lotnisko, na randki, na śluby,
na wyznaczone spotkania z dziećmi i zjazdy rodzinne. (...) Jakie są minusy niepunktualności?
Kiedy się spóźniasz, inni się denerwują. Odbierają to jako brak taktu i szacunku - i mają rację.
Dochodzą do wniosku, że nie liczysz się z nimi, jesteś niekompetentny i egoistyczny - i mają rację.
Psujesz sobie reputację. Ludzie myślą, że nie można na tobie polegać. Skoro nie można mieć
pewności, że pojawisz się na czas, czy można mieć pewność, że wypełnisz swoje zobowiązania?
Nie traktują cię poważnie. Twoje słowo przestaje być cokolwiek warte. Oczywiście zawsze
przepraszasz i składasz obietnicę, których nie zamierzasz dotrzymać. W końcu uciekasz się do
kłamstw albo półprawd, żeby wytłumaczyć, dlaczego jesteś zbyt późno, bo chcesz lepiej wypaść
w ich oczach. Koloryzujesz, opowiadając o korkach ulicznych, albo o tym, na ilu ulicach utknąłeś
za szkolnym autobusem, albo jak wolno prowadziła staruszka w samochodzie przed tobą - gdy tak
naprawdę spóźniłeś się dlatego, że zaspałeś, w drodze do drzwi próbowałeś załatwić jeszcze jedną
sprawę, zostawiłeś sobie za mało czasu między spotkaniami albo nawet nie zastanowiłeś się, ile
zajmie ci dojazd. (...) Zamiast zawsze się spóźniać, możesz być tą osobą, która pojawia się
za wcześnie, kimś, na kogo wszyscy mogą liczyć. Życie jest nieprzewidywalne, ale ty nie musisz."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym." 


Cześć! :) Od kilku dni możemy cieszyć się piękną, słoneczną pogodą, której towarzyszą wysokie temperatury zbliżające nas do lata. W związku z tym, przygotowałam dla Was zestaw idealny na tę porę. Podstawowym elementem dzisiejszej stylizacji jest szara sukienka maxi, wyróżniająca się miejskim charakterem oraz krojem przypominającym przedłużoną koszulkę. Zresztą tak naprawdę nią była. Wypatrzyłam ją oczywiście w sh. Stwierdziłam jednak, że wolę przerobić na sukienkę. Wzięłam się więc do roboty - zszyłam boki i mam co chciałam. ;) Przyznam, że marzyła mi się taka kiecka. Gładka, o uniwersalnym kolorze, której charakter można zmienić dzięki dodatkom. Gdybym założyła szpilki, żakiet i upięła koka, byłoby elegancko. Natomiast w towarzystwie adidasów i czapki z daszkiem stworzyłabym zestaw sportowy. Jednak tym razem, postawiłam na casual. Wybrałam różowe, dziewczęce buty z frędzlami, które są jednym z moich najnowszych nabytków. Jestem z ich zakupu bardzo zadowolona, ponieważ są niesamowicie wygodne, jak na buty z sieciówki mającej na celu sprzedaż głównie ubrań, a nie obuwia. Jeśli chodzi o biżuterię, to założyłam kolorystycznie pasujący, spory, futurystyczny naszyjnik przypominający kwiaty. Poza tym, dobrałam drobne kolorowe kolczyki, lawendową torebkę, a do niej różowy pompon. :D Jak widać, uwielbiam pastele. Szczególnie podoba mi się połączenie szarości z jasnym różem. Mam nadzieję, że Wam również. ;) Dobrej nocy życzę! :)

23 maja 2016

♥ SS'16 Favourites.


Witam! :) Dzisiaj przedstawiam Wam zestawienie elementów garderoby z najbardziej znanych sieciówek dostępnych w Polsce. Mam nadzieję, że dzięki temu wybierzecie coś dla siebie podczas najbliższego wypadu na zakupy. Życzę Wam miłego oglądania oraz dobrej, spokojnej nocy! :) 

ZARA


H&M


19 maja 2016

♥ OOTD: Pray like you mean it.


"Kiedy zaczęłam modlić się za innych, poczułam się lepiej. Spróbowałam tego samego
w następną noc, i w kolejną też. Zamiast prowadzić tylko dziennik wdzięczności, zaczęłam
nowy, dziennik modlitw. Ale nie taki, w którym pisze się własne prośby do Boga.
Ja wpisywałam imiona wszystkich, którzy potrzebowali pomocy. Zamiast raz po raz
odtwarzać w wyobraźni swoje niedole, robiłam listę ich imion i modliłam się za nich.
Codziennie wpisywałam kolejne imię, imię człowieka, który potrzebował modlitwy bardziej
niż ja. Wysyłałam mu Zdrowaś, Maryjo i prosiłam po prostu: "Oby było ci lżej", a potem
zasypiałam spokojnym snem, wdzięczna nie za to, co miałam, tylko za to, czego mi oszczędzono."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"


Hej kochani! :) Dla odmiany prezentuję Wam małą dawkę pasteli w towarzystwie stonowanego granatu. Bazą jest tutaj błękitna bluzka, którą połączyłam z dżinsami z wysokim stanem oraz marynarką. Jeśli chodzi o obuwie, to wybrałam wygodne espadryle, które są wręcz idealne na co dzień. Dodatkiem urozmaicającym cały zestaw oraz nadającym mu charakteru jest oczywiście kapelusz. Pozostałe akcesoria, na które tym razem postawiłam, to lawendowa torebka i cukierkowy pompon, naszyjnik oraz kolczyki. Podsumowując, zwyklak, do którego przemyciłam trochę elegancji i kobiecości dzięki żakietowy oraz oryginalności w postaci nakrycia głowy. Mam nadzieję, że mi się to udało. Dobrej nocy! :)