12 lipca 2016

♥ Sammydress clothes.


Dzień dobry moi mili! :) W to piękne i jakże gorące popołudnie przybywam do Was z nowościami z Sammydress. Jako, że nie zawiodłam się na ich produktach, postanowiłam ponownie coś zamówić. Wybrałam aż dziewięć rzeczy. Jedna z nich do mnie nie dotarła ze względu na chwilowy brak na magazynie. Jednak obiecano mi, że jak tylko będzie dostępna, to zostanie do mnie wysłana. Zanim przejdę, do opisu poniższych rzeczy, wspomnę o obsłudze. Chyba pierwszy raz spotkałam się z tak miłymi i zaangażowanymi pracownikami, którzy pokazali, jak bardzo zależy im na kliencie. Przekonałam się, że dbałość o kontakt i poprawny stosunek z kupującym jest dla nich priorytetem. W bardzo szybkim tempie odpisywano na moje wiadomości. Ponadto, zadbano, abym ekspresowo dostała przesyłkę. Czekałam tylko dwanaście dni roboczych. Kiedyś trwało to dwa razy dłużej. Przy okazji, bardzo dziękuję panu kurierowi firmy DHL, którego cierpliwość wystawiłam na próbę. Otóż, nie miał kto odebrać mojej paczki, więc pan musiał jechać przez pół miast do miejsca mojej pracy, abym łaskawie odebrała przesyłkę. Jeszcze raz bardzo dziękuję! :) Niestety nie do końca było tak miło, ponieważ musiałam zapłacić za cło. Okazało się jednak, że firma zwróci mi koszty. Szczerze, nie spodziewałam się tego w ogóle. Na dodatek, że jakość oraz wygląd większości odzieży w 100% mi to zrekompensowały. Jeśli chodzi o samą paczkę, to była bardzo dobrze zapakowana. Każda rzecz znajdowała się w osobnym worku. Nic nie było uszkodzone. Rozmiarowo trafiłam w niemalże wszystkie elementy. Przy zamawianiu sugerujcie się tylko i wyłącznie wymiarami w centymetrach. Teraz w końcu przejdę do opisu każdej rzeczy. Zapraszam do zapoznania się z treścią oraz zdjęciami. :)



Jak zapewne zauważyłyście, bardzo przypadł mi do gustu trend na odkryte ramiona. Dlatego też, skusiłam się na powyższy top. Poza tym, spodobała mi się jego kolorystyka oraz kwiecisty wzór. Bluzka jest wykonana z poliestru, o czym dobrze wiedziałam. Stwierdziłam jednak, że krój niedopasowany do ciała, lekkość i zwiewność materiału pokonuje tę przeszkodę. ;) Jestem z niej bardzo zadowolona. Leży idealnie. Świetnie sprawdzi się w połączeniu ze spodniami, szortami czy spódnicami z wysokim stanem. Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda na modelce: klik.





Powyższa bluzka w romantycznym stylu przyciągnęła moją uwagę właśnie ze względu na swój charakter. Ponadto, przez swój kolor, który pasuje do wszystkiego, urocze, dziewczęce falbany oraz wzór. Wykonana jest ze sztucznego materiału, ale kompletnie mi to nie przeszkadza. Miałam okazję ubrać ją już kilkakrotnie i nie odczuwam żadnego dyskomfortu, wręcz przeciwnie. Zdecydowanie jest moim faworytem. Wygląda identycznie jak na zdjęciu przedstawionym przez firmę. Zobaczcie tutaj: klik.





Bardzo lubię barokowe motywy. Dlatego też, w oko wpadła mi powyżej przedstawiona spódnica. Zachwyciło mnie też połączenie kolorystyczne, ołówkowy krój oraz baskinka. Niestety ta rzecz okazało się za duża. Poza tym, jej materiał jest lekko świecący, co kompletnie mi się nie podoba. W tym wypadku jestem trochę zawiedziona. Jak prezentuje się na stronie, możecie sprawdzić tutaj: klik



Ogrodniczki marzyły mi się już od dawna. W końcu nadarzyła się okazja, żeby sobie je sprawić. Nie zastanawiałam się długo nad ich zamówieniem, ponieważ widziałam zdjęcie jednej z klientek, gdzie prezentowały się naprawdę bardzo dobrze. Poza tym, jakość dżinsu jest świetna (100 % bawełna). Dodatkowy plus za marmurkowy wygląd. Znajdziecie je tutaj: klik.





Spódnica w paski również była na mojej liście. W tym wypadku spodobał mi się asymetryczny krój, który pozwala na wyeksponowanie nóg. Poza tym, do gustu przypadła mi kolorystyka w iście marynarskim stylu oraz cienki, rozciągliwy materiał, który mimo, że poliestrowy, bardzo dobrze się nosi. Dostaniecie ją tutaj: klik


Czarny kombinezon także chciałam mieć swojej w szafie. Powyższy wybrałam ze względu na zdjęcia klientek, krój, kieszenie oraz ciekawe detale, jakim są zamki z przodu i z tyłu. Ten element garderoby dostępny jest tutaj: klik





Asymetryczna sukienka w uniwersalnym kolorze o ciekawej zakładce, marszczeniu na boku oraz dekolcie zwanym półgolfem. Właśnie tym przykuła moją uwagę. Można ją nosić na sportowo oraz na elegancko. Wszystko zależy od tego, jakie dodatki do niej dobierzemy. Jest bardzo dobra jakościowo. Materiał nie jest cienką szmatką. Znajdziecie ją tutaj: klik.





Miętowa spódnica wykonana z szyfonu również mi się marzyła. Jednak nie mogłam trafić na idealną. Powyższa niestety za bardzo mnie ciśnie i nie podoba mi się, że jest przed kostkę. Plusem jest wykończenie na dole. Akurat ten produkt jako jedyny odbiega od tego, co zaprezentowano na stronie. Spodziewałam się większej ilości warstw tiulu, a nie tylko jednej. Zdjęcie, jakie prezentuje firma, możecie zobaczyć tutaj: klik.

16 komentarzy:

  1. pierwsza bluzka jest przepiękna:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne rzeczy , wszystko bym przygarneła <3
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hiszpanka i czarny kombinezon wpadły mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne zakupy!
    Zwlaszcza biala bluzka i ogrodniczki:)
    Czekam na stylizacje! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Na pewno wkrótce się pojawią. Mam je już w głowie. ;))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. So many beautiful pieces, I love all of them! The top is so cute! You have a wonderful blog, would you like to follow each other?

    OdpowiedzUsuń
  6. Same śliczności nakupowałaś :) Poklikałam w linki :) Powidz mi proszę, ile wyniosło cło? Bo zamówiłam tam ostatnio rzeczy i teraz się przestraszyłam :(

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. :) Wszystko zależy od tego, ile wyniosło zamówienie wraz z przesyłką. W moim wypadku było to $150 i właśnie od tej kwoty obejmuje cło. Jeśli zamawiałaś za mniejszą kwotę, to nie musisz się raczej o nic martwić. Ja zapłaciłam 43 zł i firma zrobi mi zwrot. ;)

      Usuń
    2. Hej :* Dziękuję bardzo za odpowiedź :* W sumie zrobiłam zamówienie za 50$, ale babeczka odpisała mi że będę musiała zapłacić podatek :( Powiedz mi tylko proszę, dostałaś już zwrot czy że tak powiem "musisz się prosić"? Z góry dzięki za odpowiedź :*

      Usuń
    3. Hej! :) Absolutnie nie ma za co. Kurczę, tylko problem w tym, że podatek VAT, a cło to są dwie różne rzeczy. Najlepiej będzie, jak przeczytasz na ten temat w sieci. Dostałam zwrot już jakiś czas temu. :) Absolutnie nie musiałam się o to prosić. Nawet nie myślałam o tym, że zrobią zwrot. Moja "opiekunka" z Sammydress sama mi to zaproponowała. Oczywiście wszystko odbywa się za pośrednictwem Paypal'a. Mam nadzieję, że chociaż trochę Ci pomogłam. Pozdrawiam. :)

      Usuń
    4. Ludzie! Skąd mi się ten podatek wziął hahaha :D Miało być cło :D Mój błąd. Dziękuję że odpisałaś :* Jasne że pomogłaś i to bardzo <3 Przez to wszystko zapomniałam napisać że obserwuję tak w ogóle bo masz super blogaska <3 Miłego wieczoru :*

      www.sandina.pl

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.



Thank you very much for all comments.