Cześć! :) Po dosyć długiej przerwie mam dla Was nowy post za pomocą którego zabieram Was w wirtualną podróż do Bułgarii. Przeczytacie kilka zdań o biurze podróży, z którego oferty po raz kolejny skorzystałyśmy wraz z mamą, touroperatorze, hotelu i jego atrakcjach, lotach oraz wycieczkach fakultatywnych i zabytkach, a także drobnych zakupach. Ponadto, zapoznacie się z moją ogólną opinią, która będzie porównaniem do innych, odwiedzonych już państw, czyli Grecji (tutaj wpis) i Turcji (tutaj wpis). Jeśli macie ochotę podzielić się swoimi wrażeniami o wspomnianych krajach, to z ogromną chęcią się z nimi zapoznam. Tymczasem życzę Wam miłego czytania, jak i oglądania! :)
Z usług jakiego biura skorzystałyśmy?
Po raz kolejny wybrałyśmy Biuro Turystyczne Hit Sport & Travelisland w Starym Sączu. Pierwszy lokal znajduje się przy ul. Kazimierza Wielkiego 2, a drugi przy ul. Jana Pawła II 77. Dodam, że wszystko załatwiałam internetowo poprzez korespondencję na komunikatorze Messenger.
Dlaczego wybrałyśmy Bułgarię?
Zacznę od tego, że plany były zupełnie inne. Miałyśmy z mamą na kilka dni lecieć po raz drugi do Anglii (wpis o Londynie tutaj, wpis o Nottingham tutaj), odwiedzić mojego brata i jego dziewczynę, ale sytuacja się zmieniła. Na dodatek, obie zgłosiłyśmy już dużo wcześniej urlopy w pracy, więc szkoda było nam je marnować na siedzenie w domu, czy też krótkie wycieczki po naszych okolicach. W związku z tym, zaczęłam szukać wczasów last minute. Przeglądałam strony różnych biur podróży, przez około 5 dni, po kilka godzin dziennie. Wybrałam parę ofert i poprosiłam też o przygotowanie innych propozycji, pracownika wspomnianego wyżej biura. Niektóre wycieczki znikały, ale pojawiały się nowe. By mieć do nich wgląd na bieżąco i obserwować ceny, zapisywałam karty do zakładek. Jedne oferty wzrastały, inne spadały. Przy ich wyborze kierowałam się przede wszystkim konkretnym przedziałem dat oraz kosztami, ponieważ dużo wcześniej zarezerwowałyśmy już jedne wczasy na ten rok - do Czarnogóry, które wyniosą nas o wiele więcej. Poza tym, sprawdzałam pogodę, opinie w przeglądarce Google, odległość hotelu od plaży i lotniska, opcje wyżywienia oraz standard obiektu. Najwięcej atrakcyjnych cenowo propozycji i w konkretnym dla nas terminie było właśnie do Bułgarii, a że wcześniej w niej nie byłyśmy, to padło właśnie na ten kraj. Udało się nam kupić ostatni pokój w hotelu w Złotych Piaskach dwa dni przed wylotem, więc pakowanie było trochę na tzw. "wariackich papierach", ale udało się. :) Ponadto, ogromnym plusem był krótki lot, bo trwał niecałe 2 godz.
Po raz kolejny wybrałyśmy Biuro Turystyczne Hit Sport & Travelisland w Starym Sączu. Pierwszy lokal znajduje się przy ul. Kazimierza Wielkiego 2, a drugi przy ul. Jana Pawła II 77. Dodam, że wszystko załatwiałam internetowo poprzez korespondencję na komunikatorze Messenger.
Dlaczego wybrałyśmy Bułgarię?
Zacznę od tego, że plany były zupełnie inne. Miałyśmy z mamą na kilka dni lecieć po raz drugi do Anglii (wpis o Londynie tutaj, wpis o Nottingham tutaj), odwiedzić mojego brata i jego dziewczynę, ale sytuacja się zmieniła. Na dodatek, obie zgłosiłyśmy już dużo wcześniej urlopy w pracy, więc szkoda było nam je marnować na siedzenie w domu, czy też krótkie wycieczki po naszych okolicach. W związku z tym, zaczęłam szukać wczasów last minute. Przeglądałam strony różnych biur podróży, przez około 5 dni, po kilka godzin dziennie. Wybrałam parę ofert i poprosiłam też o przygotowanie innych propozycji, pracownika wspomnianego wyżej biura. Niektóre wycieczki znikały, ale pojawiały się nowe. By mieć do nich wgląd na bieżąco i obserwować ceny, zapisywałam karty do zakładek. Jedne oferty wzrastały, inne spadały. Przy ich wyborze kierowałam się przede wszystkim konkretnym przedziałem dat oraz kosztami, ponieważ dużo wcześniej zarezerwowałyśmy już jedne wczasy na ten rok - do Czarnogóry, które wyniosą nas o wiele więcej. Poza tym, sprawdzałam pogodę, opinie w przeglądarce Google, odległość hotelu od plaży i lotniska, opcje wyżywienia oraz standard obiektu. Najwięcej atrakcyjnych cenowo propozycji i w konkretnym dla nas terminie było właśnie do Bułgarii, a że wcześniej w niej nie byłyśmy, to padło właśnie na ten kraj. Udało się nam kupić ostatni pokój w hotelu w Złotych Piaskach dwa dni przed wylotem, więc pakowanie było trochę na tzw. "wariackich papierach", ale udało się. :) Ponadto, ogromnym plusem był krótki lot, bo trwał niecałe 2 godz.
Kto był touroperatorem?
W tym przypadku była to firma Itaka, którą śmiało mogę polecić. Wszystko od początku do końca, było tak, jak należy - dopilnowane przez miłych, kontaktowych i pomocnych rezydentów. Mianowicie, mogliśmy liczyć na pomoc i obecność pracowników Itaki przy przylocie, wylocie i dotarciu do hotelu oraz wziąć udział w spotkaniu, na którym podzielono się z nami najważniejszymi informacjami, radami oraz szczegółami związanymi z Bułgarią, a także wycieczkami fakultatywnymi, jak i na własną rękę.
W jakim hotelu mieszkałyśmy?
Grifid Marea (ex. Sentido Marea)**** to nowoczesny i komfortowy obiekt położony nieopodal plaży, w dzielnicy hotelowej. Posiada 298 pokoi, 2 budynki, 6 i 9 pięter, 5 wind, przestronne lobby, całodobową recepcję, centrum konferencyjne (2 sale dla 180 i 22 osób) oraz bezpłatny internet bezprzewodowy. Hotel oferuje sporo atrakcji dla całej rodziny. Dzieci mogą bawić się w miniklubie (4-12 lat), w pokoju i na placu zabaw lub podczas animacji, a miłośnicy aktywnego wypoczynku mają możliwość skorzystania ze sporej oferty sportowej (np. gimnastyka, aerobik, pilates, joga, zumba, sala fitness, tenis stołowy, siatkówka plażowa, rzutki, water polo, taras na dachu). Natomiast osoby, które chcą się zrelaksować, odpoczną przy basenach (nieregularny kształt - słodka woda; basen dla dzieci ze zjeżdżalniami - słodka woda; basen kryty - nieregularny kształt, słodka woda; bezpłatny wstęp do aquaparku w hotelu Grifid Aqua Club Bolero oddalonym o ok. 800 m - raz na pobyt), a także w profesjonalnym centrum spa (za opłatą: hydromasaż, sauna, hammam, łaźnia parowa, strefa relaksu, zabiegi pielęgnacyjne na twarz i ciało, fryzjer, manicure, pedicure). Poza tym, za opłatą dostępne są usługi dodatkowe, takie jak opiekunka do dziecka (powyżej 4. roku życia), sklep z pamiątkami, parking (ilość miejsc ograniczona), usługi prania i prasowania, lekarz na wezwanie oraz wypożyczalnia samochodów i rowerów. Warto podkreślić, że obiekt ma bardzo dobrą lokalizację, bo znajduje się niecałe 2 km od centrum Złotych Piasków, 800 m od sklepów i barów, ok. 18 km od Warny i ok. 26 km od lotniska w tym samym mieście, ok. 400 m od niewielkiego portu jachtowego i ok. 700 m od najbliższego przystanku autobusowego. Ogromną zaletą tego obiektu jest bezpośrednio znajdująca się przy nim piaszczysta plaża z pięknym, złotym piaskiem oraz łagodnym zejściem do morza, bezpłatnymi leżaki, ręcznikami i parasolkami, a także barem objętym all inclusive. Kolejnym plusem jest wyżywienie. Restauracja główna to dania serwowane w formie bufetu (kuchnia międzynarodowa, kolacje tematyczne - 2 razy w tygodniu; my załapałyśmy się na włoską i śródziemnomorską; restauracja oferuje strefę tylko dla dorosłych, poza tym dostępne są foteliki dla dzieci). Na terenie obiektu znajduje się również restauracja à la carte o nazwie Food of Bulgaria (wymagana jest wcześniejsza rezerwacja; to oczywiście kuchnia lokalna). Poza tym, hotel może pochwalić się 4 barami, w tym w lobby (całodobowy), na plaży i przy basenie, a także Food-Truck'iem z lodami przy plaży oraz cukiernią. Uważam, ze jedzenie było przepyszne. Każdy bez wątpienia znalazł coś dla siebie, a to ze względu na spory wybór i urozmaicenie. Podkreślę jeszcze, że to hotel, który zwraca ogromną uwagę na czystość. Nie tylko w pokojach, ale i całym obiekcie. Ogromny plus za wygodne leżaki oraz udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami. Drobny minusik za to, że jak przyleciałyśmy późno, to owszem, restauracja główna była otwarta, ale niestety wybór dań był ograniczony do minimum. Poza tym, raz zabrakło dla nas parasoli na plaży i uważam, że powinno być ich zdecydowanie więcej. Jeśli chodzi o animacje dla dorosłych, to były bardzo dobre, ale skupiono się tutaj tylko na muzyce i tańcu. Zabrakło mi występów akrobatycznych, czy iluzjonistów. Amfiteatr znajduje się kilka minut od hotelu i mieści sporo ludzi.
Jaki był koszt wycieczki?
2599 zł + ok. 90 zł dodatkowe ubezpieczenie (za osobę) / 8 dni (druga połowa czerwca, wycieczka załatwiana 2 dni przed wylotem; ultra all inclusive). Cena obejmowała przelot, opłatę lotniskową, noclegi w pokoju z widokiem na morze, opiekę rezydenta, transfer oraz ubezpieczenie podstawowe. Podatek turystyczny (tzw. klimatyczne) nie był od nas pobierany na miejscu, więc zapewne został wliczony w cenę całej wycieczki. Uważam, że ten wyjazd był warty swojej ceny. Nie tylko ze względu na standard hotelu, ale niesamowicie dobrą organizację, jedzenie, czystość i klimat. Jestem bardzo zadowolona z tej wycieczki i wdzięczna, że mogłam tam być i odpocząć od codzienności. :)

Wycieczka fakultatywna do Nessebaru (75 € / os.)
Wg opisu Biura Podróży Itaka: "To całodniowa wycieczka do jednego z najstarszych miast w Europie, które znajduje się na małym półwyspie niedaleko od międzynarodowego kurortu morskiego Słoneczny Brzeg. Miasto jest świadkiem kilku cywilizacji z poprzednich epok historycznych. Zwiedzanie cerkwi Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ze słynną ikoną Matki Boskiej (Czarnej Madonny), podobną do tej w klasztorze na Jasnej Górze w Częstochowie. Spacer po romantycznych uliczkach wśród starych domów o charakterystycznej dla Nesebyru architekturze. Obiad na brzegu morza. Nesebyr jest pod ochroną UNESCO".
Cieszę się, że mogłam na własne oczy zobaczyć to piękne, historyczne miasto. Przede wszystkim zachwycił mnie widok na Morze Czarne oraz zabytkowe domy, pochodzące głównie z XIX wieku, które wyróżniają się wyjątkową konstrukcją. Ich parter zbudowany jest z grubego kamienia, co zapewnia chłód w lecie i chroni przed wilgocią. Natomiast piętra są drewniane i często nadwieszone nad ulicą, co pełni m.in. funkcję ozdobną. Poza tym, urzekły mnie zabytkowe cerkwie oraz brukowanie uliczki wśród których można się pogubić. W tym mieście bogata historia łączy się z pięknymi plażami i nadmorskim klimatem. Całą wycieczkę oceniam bardzo dobrze, podobnie jak Panią przewodnik, która podzieliła się z nami ogromną wiedzą i ciekawostkami. Jednak musicie wiedzieć, że to wycieczka nieco męcząca (mimo przystanków w połowie drogi), ponieważ podróż ze Złotych Piasków do Nessebaru trwa 3 godz., czyli 6 godz. poświęcane jest na sam przejazd, a zwiedzanie miasteczka, obiad, wizyta w winiarni i zakupy to ok. 4 godz. Dlatego też, korzystniej jest wybrać się do Nessebaru, jeśli będziecie w kurorcie Słoneczny Brzeg, bo to tylko 4 km odległości. Poza tym, uważam, że ponad 300 zł za osobę za taką wycieczkę, to trochę sporo, jak na Bułgarię. Mimo to, nie żałuję, bo pieniądze na wczasy zawsze uważam za dobrze wydane. ;)
Wg opisu Biura Podróży Itaka: "To całodniowa wycieczka do jednego z najstarszych miast w Europie, które znajduje się na małym półwyspie niedaleko od międzynarodowego kurortu morskiego Słoneczny Brzeg. Miasto jest świadkiem kilku cywilizacji z poprzednich epok historycznych. Zwiedzanie cerkwi Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ze słynną ikoną Matki Boskiej (Czarnej Madonny), podobną do tej w klasztorze na Jasnej Górze w Częstochowie. Spacer po romantycznych uliczkach wśród starych domów o charakterystycznej dla Nesebyru architekturze. Obiad na brzegu morza. Nesebyr jest pod ochroną UNESCO".
Cieszę się, że mogłam na własne oczy zobaczyć to piękne, historyczne miasto. Przede wszystkim zachwycił mnie widok na Morze Czarne oraz zabytkowe domy, pochodzące głównie z XIX wieku, które wyróżniają się wyjątkową konstrukcją. Ich parter zbudowany jest z grubego kamienia, co zapewnia chłód w lecie i chroni przed wilgocią. Natomiast piętra są drewniane i często nadwieszone nad ulicą, co pełni m.in. funkcję ozdobną. Poza tym, urzekły mnie zabytkowe cerkwie oraz brukowanie uliczki wśród których można się pogubić. W tym mieście bogata historia łączy się z pięknymi plażami i nadmorskim klimatem. Całą wycieczkę oceniam bardzo dobrze, podobnie jak Panią przewodnik, która podzieliła się z nami ogromną wiedzą i ciekawostkami. Jednak musicie wiedzieć, że to wycieczka nieco męcząca (mimo przystanków w połowie drogi), ponieważ podróż ze Złotych Piasków do Nessebaru trwa 3 godz., czyli 6 godz. poświęcane jest na sam przejazd, a zwiedzanie miasteczka, obiad, wizyta w winiarni i zakupy to ok. 4 godz. Dlatego też, korzystniej jest wybrać się do Nessebaru, jeśli będziecie w kurorcie Słoneczny Brzeg, bo to tylko 4 km odległości. Poza tym, uważam, że ponad 300 zł za osobę za taką wycieczkę, to trochę sporo, jak na Bułgarię. Mimo to, nie żałuję, bo pieniądze na wczasy zawsze uważam za dobrze wydane. ;)

![]() |
| Cerkiew pw. Zaśnięcia Bogurodzicy |
![]() |
| Cerkiew św. Paraskewy |
Ruiny Cerkwi Świętej Zofii z przełomu IV i V wieku, znanej również jako Stara Metropolia. Jest to trzynawowa bazylika wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ruiny można zwiedzać bezpłatnie, a miejsce jest często wykorzystywane do ceremonii ślubnych.


Ruiny cerkwi Świętych Archaniołów Michała i Gabriela. Kościół został wzniesiony w XIII wieku i jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Świątynia charakteryzuje się bogato zdobioną fasadą wykonaną z naprzemiennych warstw kamienia i cegły.
Cerkiew św. Jana Chrzciciela w zabytkowej części miasta, Świątynia została zbudowana w X wieku z kamienia łamanego i zaprawy, co nadaje jej charakterystyczny, surowy wygląd. Jest to budowla trójnawowa o wymiarach 14 na 10 metrów, łącząca cechy bazyliki i kościoła na planie krzyża.

Cerkiew Chrystusa Pantokratora. Została zbudowana w XIII-XIV wieku i jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych kościołów w tym mieście. Charakteryzuje się unikalną konstrukcją z naprzemiennych warstw kamienia i cegły, typową dla malowniczego stylu w architekturze sakralnej. Budowla znajduje się na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

Cerkiew św. Szczepana. Ta historyczna świątynia, zbudowana między XI a XIII wiekiem, jest obecnie przekształcona w muzeum. Obiekt jest częścią architektonicznego i historycznego rezerwatu w Nesebyrze, który znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Architektura cerkwi charakteryzuje się wykorzystaniem kamienia i cegły, a wewnątrz zachowały się liczne freski z XVI–XVIII wieku.
Ruiny Cerkwi św. Jana Aliturgetosa, pochodzące z XIII lub XIV wieku. Świątynia charakteryzuje się fasadą wykonaną z naprzemiennych warstw białego kamienia i czerwonej cegły. Obiekt znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO jako część historycznego centrum Nesebyru. Według legendy cerkiew nigdy nie została konsekrowana (aliturgetos), ponieważ podczas jej budowy zginął robotnik.
Antyczny amfiteatr - popularna atrakcja turystyczna na starym mieście. Obiekt ten znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i jest często wykorzystywany do organizacji wydarzeń kulturalnych oraz koncertów. W pobliżu amfiteatru znajdują się ruiny cerkwi św. Jana Aliturgetosa oraz widok na Morze Czarne.
Winiarnia Messembria znajduje się na starym mieście. Miejsce to oferuje codzienne degustacje win, często połączone z przekąskami takimi jak domowa focaccia. Winiarnia jest popularną atrakcją turystyczną i jest chwalona za przytulną atmosferę oraz przyjazną obsługę.
Winiarnia Chasovnika - budynek charakteryzuje się tradycyjną bułgarską architekturą z kamiennym parterem i drewnianym piętrem, ozdobionym licznymi kwiatami. Winiarnia oferuje darmowe degustacje wina i słynie z lokalnych trunków, takich jak rakija.
Starożytne mury obronne otaczające Stare Miasto w Nesebyrze. Fortyfikacje te pochodzą głównie z czasów bizantyjskich (V-VI w. n.e.), a sama osada była najeżdżana przez Traków, Greków i Rzymian.
Pomnik Rybaka (lub św. Mikołaja). Monument przedstawia postać trzymającą gołębicę, co jest różnie interpretowane jako biblijny Noe szukający ziemi lub święty Mikołaj, patron marynarzy.
_______________________________________________________________
Warna to trzecie co do wielkości miasto Bułgarii i największy ośrodek nad Morzem Czarnym. Jest ważnym portem morskim, centrum turystycznym oraz kulturalnym, często nazywanym „morską stolicą Bułgarii”. Miasto przyciąga odwiedzających szerokimi, piaszczystymi plażami, łagodnym klimatem oraz bogatą ofertą restauracji, kawiarni i atrakcji. Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc jest Ogród Nadmorski – rozległy park ciągnący się wzdłuż wybrzeża, idealny na spacery i wypoczynek. W centrum miasta znajduje się również imponujący Sobór Zaśnięcia Matki Bożej, będąca jednym z symboli Warny. Miasto ma także bogatą historię sięgającą starożytności. W miejscowym Muzeum Archeologicznym w Warnie można zobaczyć słynny Skarb z Warny – najstarsze na świecie wyroby ze złota, liczące ponad 6 tysięcy lat. Dzięki połączeniu zabytków, nowoczesnej infrastruktury, nadmorskiego klimatu i licznych atrakcji rekreacyjnych Warna jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych w Bułgarii, odpowiednim zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i osób szukających aktywnego wypoczynku czy życia nocnego.
![]() |
| Sobór Zaśnięcia Matki Bożej w Warnie |
![]() |
| Akademia Marynarki Wojennej im. Nikoli Wapcarowa |
Co warto wiedzieć o Bułgarii i na co uważać?
Do wjazdu wystarczy dowód osobisty, a obowiązującą walutą jest euro. Ponadto, obowiązuje czas o jedną godzinę do przodu w stosunku do Polski. Co ciekawe, w tym kraju nie funkcjonuje Uber, czy Bolt. Jedynie autobusy, taksówki i wypożyczalnie samochodów. W tym drugim przypadku, zanim wsiądziecie do auta, zapytajcie kierowcy o cenę, żeby potem nie było zdziwienia. Poza tym, należy uważać na drogach, ponieważ Bułgaria ma najwięcej wypadków śmiertelnych w Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o mowę ciała, to Bułgarzy kiwają głową z góry na dół, gdy mówią „nie”, a kręcą nią na boki, gdy mają na myśli „tak”, czyli odwrotnie niż u nas. Ponadto, to bardzo bezpieczny i dosyć niedrogi kraj, słynący z piaszczystych plaż. Jednak należy uważać na kieszonkowców i warto korzystać z sejfów hotelowych. Trzeba też mieć świadomość, że Morze Czarne, nad którym znajduje się Bułgaria, co prawda uważane jest za bezpieczne, ale występują na nim silne fale, nagłe spadki głębokości dna (tuż przy brzegu może opadać na głębokość nawet 2 metrów) oraz prądami wstecznymi. Warto wiedzieć, żeby raczej nie zabierać z nich muszelek, a na te zakupione w sklepie zachować paragon.
Pokój
standardowy z widokiem na morze
- 2-os. (możliwość 1 dostawki – sofa)
- ok. 26-30 m²
- nowoczesny
- indywidualnie sterowana klimatyzacja
- łazienka (prysznic, wc, suszarka)
- internet bezprzewodowy
- telewizja satelitarna
- telefon
- zestaw do kawy/herbaty
- minibar
- sejf
- bezpłatne łóżeczko dla dziecka do 2 lat na zamówienie przed przyjazdem
- balkon (stolik i krzesełka)
Jak wyglądały loty?
Zacznę od tego, że lecieliśmy bułgarskimi liniami Electra Airways. Wylot był z Katowic o 19:05. Biuro podróży przekazało nam, że na lotnisku w Pyrzowicach warto być już 2,5 godz. wcześniej i zgodzę się z tym. Ogólnie wszystko poszło w miarę sprawnie, jak na tak duże lotnisko, chociaż nadawanie bagażu trochę się przeciągało, podobnie, jak kontrola bezpieczeństwa, ponieważ niektóre panie nie wiedziały, że ze swoich toreb podręcznych powinny wyciągnąć kosmetyczki z płynami. W związku z tym, musiały być one wyciągane przez pracowników lotniska i rzetelnie sprawdzane. Potem wszystko poszło już szybko, podobnie, jak sam lot, odbiór bagażu, rozlokowanie do konkretnego autokaru oraz hotelu. Powrót z lotniska w Warnie był jeszcze bardziej sprawny. To co prawda bardzo mały, ale urokliwy port, w którym wszystko poszło bardzo szybko. Jedynie mogłabym się doczepić do małej ilości miejsc siedzących w poczekalni i co trzeciego oznaczonego dla osób z niepełnosprawnościami. Minus dla lotniska w Katowicach, że po przylocie zmieniono nr taśmy, na której miały pojawić się bagaże - bez żadnego powiadomienia i za nieczystości w toalecie. Oszczędzę Wam, jakie "widoki" można było zobaczyć w umywalce i koszu... Na koniec dodam, że w przypadku obu lotów, wśród załogi byli Polacy, więc to zawsze jakoś łatwiej i przyjemniej. :)
Zacznę od tego, że lecieliśmy bułgarskimi liniami Electra Airways. Wylot był z Katowic o 19:05. Biuro podróży przekazało nam, że na lotnisku w Pyrzowicach warto być już 2,5 godz. wcześniej i zgodzę się z tym. Ogólnie wszystko poszło w miarę sprawnie, jak na tak duże lotnisko, chociaż nadawanie bagażu trochę się przeciągało, podobnie, jak kontrola bezpieczeństwa, ponieważ niektóre panie nie wiedziały, że ze swoich toreb podręcznych powinny wyciągnąć kosmetyczki z płynami. W związku z tym, musiały być one wyciągane przez pracowników lotniska i rzetelnie sprawdzane. Potem wszystko poszło już szybko, podobnie, jak sam lot, odbiór bagażu, rozlokowanie do konkretnego autokaru oraz hotelu. Powrót z lotniska w Warnie był jeszcze bardziej sprawny. To co prawda bardzo mały, ale urokliwy port, w którym wszystko poszło bardzo szybko. Jedynie mogłabym się doczepić do małej ilości miejsc siedzących w poczekalni i co trzeciego oznaczonego dla osób z niepełnosprawnościami. Minus dla lotniska w Katowicach, że po przylocie zmieniono nr taśmy, na której miały pojawić się bagaże - bez żadnego powiadomienia i za nieczystości w toalecie. Oszczędzę Wam, jakie "widoki" można było zobaczyć w umywalce i koszu... Na koniec dodam, że w przypadku obu lotów, wśród załogi byli Polacy, więc to zawsze jakoś łatwiej i przyjemniej. :)

Co nie podobało mi się w Bułgarii?
Przede wszystkim zarabianie na zwierzętach - oferowanie dzieciom przejażdżek na kucykach i zdjęć z papugami, a także brak zakazu palenia np. na plaży i przy basenach.
Co warto kupić w Bułgarii?
Przede wszystkim kosmetyki różane, bo z tego właśnie słynie Bułgaria. Ja skusiłam się na balsam i krem do rąk, bo tego akurat zapomniałam spakować. Poza tym, podczas wycieczki fakultatywnej i odwiedzin w winiarni kupiłam masło do ciała. Od mamy dostałam naszyjnik, a dla rodziny, znajomych i dla siebie obowiązkowo kupiłyśmy też magnesy. Ponadto, na lotnisku wybrałam jeszcze rakiję - uważaną za napój narodowy krajów południowosłowiańskich. Polecana jest też przyprawa czubryca, bułgarskie wina, miody i rękodzieła.
Bułgaria, Grecja, czy Turcja?
Nadal uważam, że najlepszym kierunkiem jest Turcja. Nie tylko ze względu na najwyższą dbałość o gości, ale i wybór oraz ilość oferowanych dań, atrakcji i ich jakości oraz wycieczek fakultatywnych i ich cen. Jednak muszę przyznać, że hotel Grifid Marea, jako obiekt 4* wyróżnia się na tle odwiedzonych 5*, takich jak Mitsis Rodos Village na Rodos w Grecji, czy Double Tree by Hilton w Kemer w Turcji, pod względem czystości oraz jakości i smaku jedzenia. Plusem była też mniej sztywna atmosfera, ponieważ w hotelu Grifid Marea była samoobsługa w restauracji głównej, jeśli chodzi o napoje, w porównaniu do wcześniej wymienionych.








































































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
♥
Thank you very much for all comments.